Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Szpital tnie etaty

Anna Gorczyca/Gazeta Wyborcza Rzeszów | 2009-04-24

- Zwolnień grupowych nie będzie, ale część pracowników będzie musiała odejść albo do firm zewnętrznych, albo na emerytury - zapowiada Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie na łamach Gazeta Wyborczej.

W Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie zakończył się przegląd stanowisk. Gdy ordynatorzy i kierownicy działów otrzymali polecenie przeanalizowania liczby zatrudnionych pracowników, ich przydatności i potrzeb, załoga szpitala zaczęła się obawiać, że skończy się to wielkimi zwolnieniami. - Jesteśmy w trakcie analizowania zebranych materiałów, ale już teraz mogę powiedzieć, że zwolnień grupowych, obejmujących ponad 30 osób, nie będzie. Nie znaczy to jednak, że nie będzie zmian - mówi Solarz.

Po analizie zatrudnienia wiadomo, że w szpitalu nie ma nadmiaru lekarzy i pielęgniarek. Na niektórych oddziałach - m.in. na intensywnej terapii, oddziałach dziecięcych - pielęgniarek jest za mało. - Mam świadomość, że w krajach zachodnich jedna pielęgniarka przypada na czterech pacjentów. U nas na niektórych oddziałach, jedna lub dwie pielęgniarki mają pod opieką 40 pacjentów - stwierdza Solarz.

Lekarze i pielęgniarki nie muszą obawiać się zwolnień. Zmiany obejmą personel pomocniczy. Część pracowników zostanie przekazana firmom zewnętrznym. Szpital ma zamiar zlecić im m.in. sprzątanie szpitala. - Ogłosiliśmy przetarg. Szukamy firmy, która przejmie dział higieny szpitalnej i około 200 osób, które tam pracują. Potem będziemy szukać chętnych na prowadzenie szpitalnej pralni. To musi być firma, która zdecyduje się na wyłożenie sporych pieniędzy na unowocześnienie wyposażenia. Pralnia wymaga modernizacji, maszyny są już mocno zużyte - wyjaśnia dyrektor Solarz.

Dyrekcja szpitala będzie także bardziej niż do tej pory naciskać na odejścia z pracy osób, które mogę przejść na emeryturę.

Dyrektor Solarz przyznaje, że wynagrodzenia pracowników są jedną z najważniejszych pozycji w budżecie szpitala. Niestety, także jedną z największych. - Musimy zmniejszać koszty utrzymania. W przyszłym półroczu możemy mieć jeszcze gorszą sytuację finansową. NFZ już zapowiada, że będzie miał mniej pieniędzy. Musimy się do tego przygotować - dodaje.

W szpitalu pracuje blisko 1,9 tys. osób, w tym około 60 lekarzy na kontraktach.

 

Gazeta Wyborcza Rzeszów 24.04.09

Brak tagów