Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Wywiad z Jarosławem Maroszekiem, dyrektorem departamentu polityki zdrowotnej w urzędzie marszałkowskim

Marzena Kasperska/Gazeta Wyborcza Wrocław | 2009-03-10

Czy we Wrocławiu kobiety mają problem z rodzeniem?

- Z artykułów w "Gazecie" wynika, że tak, ale zanim odpowiem, przedstawię kilka danych. We Wrocławiu rodzi się średnio 700 dzieci miesięcznie. Biorąc pod uwagę, że mamy 200 łóżek położniczych, to w miesiącu na jedno łóżko przypadają 3-4 porody. To niewiele. Jednak statystyka nie powie nam wszystkiego i można przyjąć, że zdarzają się takie dni, gdy obłożenie jest dużo większe. Przeanalizowałem dane z wszystkich wrocławskich porodówek, choć tylko dwie podlegają nam bezpośrednio. My i Akademia Medyczna mamy porównywalną liczbę łóżek, ale w naszych szpitalach rodzi się ponad 4,5 tys. dzieci rocznie, a w klinikach - o półtora tysiąca mniej. Wniosek nasunął się sam: zmiany powinny nastąpić, ale - powiem brutalnie - nie w jednostkach naszych, tylko akademickich. Dlaczego? Bo to nie my odsyłamy rodzące. W szpitalu przy ul. Kamieńskiego na jedno łóżko w miesiącu przypada, mówiąc nieładnie, pięcioro dzieci. A w szpitalu przy ul. Dyrekcyjnej - tylko 2,5. Dla porównania, w Legnicy ten przelicznik wynosi 6,2, w Wałbrzychu 5,2, a w Trzebnicy 4,35. Zamierzam zapytać oba szpitale kliniczne, do których należą porodówki przy ul. Dyrekcyjnej i ul. Chałubińskiego, dlaczego u nich rodzi się tak mało dzieci.


Gazeta Wyborcza Wrocław 10.03.09

Brak tagów