Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Prywatne kliniki przeganiają publiczne szpitale

Adam Czerwiński, Gazeta Wyborcza | 2009-03-06
Prywatne kliniki przeganiają publiczne szpitale

Gdy publiczne szpitale liczą każdy grosz, prywatne placówki inwestują w sprzęt. Wiedzą, że na tym doskonale zarobią - informuje Gazeta Wyborcza.

Prywatny kapitał coraz chętniej jest inwestowany w służbę zdrowia. Zagospodarowuje nisze niewykorzystane przez publiczne szpitale. Przykłady? Łódzka prywatna przychodnia kupiła rezonans magnetyczny za 5 mln zł! To się opłaci, bo będzie zarabiać na badaniach dla szpitali... publicznych.

W szpitalach i przychodniach w Łódzkiem jeszcze niedawno pracowało siedem aparatów do rezonansu magnetycznego. To mało. Dlatego według fachowców jest jeszcze miejsce przynajmniej dla kilku takich urządzeń.

Za najprostsze badanie rezonansem NFZ płaci 350 zł. Ale można wziąć dwa razy więcej. Ponad 700 zł fundusz proponuje za badania kardiologiczne. W Łodzi nikt nie chciał się schylić po te pieniądze.

W tę lukę postanowiła się wstrzelić prywatna firma. NZOZ Diagnostyka Medyczna "Księży Młyn". Nie poszła na łatwiznę. Mogła wyłożyć milion na urządzenie starszej generacji. Wybrała pięć razy droższy sprzęt z najwyższej półki. Aparat marki General Electric nie ustępuje najlepszemu dotychczas rezonansowi w mieście.

Prywatna przychodnia chce się specjalizować w badaniach kardiologicznych. Będzie je robić dla publicznych szpitali. Ze zdobyciem pacjentów nie będzie problemu. NFZ podpisał z firmą kontrakt i zapłaci za 150 badań miesięcznie.

Podobnie myślą inne firmy zarabiające w ochronie zdrowia.

•  Od początku roku prywatny szpital z Łodzi oferuje porody „na NFZ” w podwyższonym standardzie, niedostępnym na żadnym państwowym położnictwie.

•  Niepubliczna przychodnia uruchomiła pierwszą w mieście komorę hiperbaryczną, czyli urządzenie do leczenia tlenem. Łódzki NFZ chętnie podpisał kontrakt z właścicielami komory, bo woli wydawać pieniądze u siebie, niż płacić za leczenie we Wrocławiu czy Gdyni.

•  Od paru miesięcy prywatny inwestor zabiega o zgodę urzędu marszałkowskiego na budowę kardiochirurgii przy wiodącym szpitalu kardiologicznym w mieście. Oczywiście liczy na kontrakt z NFZ. Firma wybrała Łódź, bo nie ma wielkiej konkurencji. Na cały region jest tylko jedna klinika kardiochirurgiczna.

Prof. Stefańczyk: - Nie ma reformy, więc publiczne szpitale są słabe. Nic dziwnego, że na rynku pojawia się konkurencja, która widzi, że mamy ograniczone możliwości. I zgarnia nam sprzed nosa pieniądze.


Gazeta Wyborcza 06.03.09

Brak tagów