Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Rany przewlekłe - jeden z największych czynników kosztotwórczych w systemie ochrony zdrowia

ZARYS International Group | 2017-02-16
Rany przewlekłe - jeden z największych czynników kosztotwórczych w systemie ochrony zdrowia

Leczenie pacjentów z przewlekłymi, trudno gojącymi ranami jest niezwykle kosztowne dla każdego systemu opieki zdrowotnej, bez względu na szerokość geograficzną. Czasy, kiedy do leczenia tego typu ran używano prostej gazy i bandaży, minęły bezpowrotnie. Opatrunki specjalistyczne od dłuższego już czasu są standardem w leczeniu przewlekłych ran. Sam ich podział pokazuje dużą różnorodność produktów obecnie dostępnych na rynku. Można je podzielić na parę grup, np. alginiany, dekstranomery, hydrożele, hydrokoloidy, poliuretanowo-piankowe, ze srebrem, z jodyną powidonową, z chlorheksydyną, z miodem Manuka, czy wreszcie hydrowłókniste, silikonowe lub półprzepuszczalne błony poliuretanowe. Można je dalej podzielić jeszcze ze względu na typ rany, jej umiejscowienie, głębokość, rozmiar, czy materiał z jakiego są wykonane a nawet technikę aplikacji w zależności od funkcji jaką mają spełniać, np. czy mają być osłaniające, uciskowe, obłożeniowe, czy procowe. Co ciekawe, podziałów takich można by jeszcze doszukać się więcej. Jednakże, cechą wspólną dla wszystkich jest to, że ze względu na ich dużą różnorodność można dobrać odpowiedni opatrunek do właściwego typu rany, co nie pozostaje bez wpływu na skuteczność jego działania. Dokładnie z tego właśnie powodu skracają czas gojenia się ran, a to bezpośrednio wpływa na skrócenie czasu pobytu pacjenta w szpitalu i odbija się w znaczący sposób na obniżeniu ogólnych kosztów leczenia, choćby z powodu ograniczenia powikłań wszelkiego rodzaju, jakie towarzyszą procesowi gojenia się przewlekłych ran. Kluczowe jednak stają się dwie kwestie. Pierwsza to trafne dobranie odpowiedniego opatrunku, druga zaś ma wymiar finansowy, na który bezpośredni wpływ ma z reguły wysoki koszt takich opatrunków oraz to, czy są one refundowane czy też nie.

Wszędzie na świecie, podobnie jak w naszym kraju, rany przewlekłe stanowią jeden z największych czynników kosztotwórczych w systemie ochrony zdrowia. Biorąc pod uwagę skalę problemu ran przewlekłych w Polsce, która według niektórych statystyk sięga już ponad pół miliona pacjentów rocznie, nie ulega wątpliwości, że jest to problem wymagający systemowego podejścia do jego rozwiązania. Chodzi tu głównie o uproszczenie procedur refundacyjnych dla firm wdrażających nowe, innowacyjne i coraz to skuteczniejsze opatrunki specjalistyczne, które mają ogromny potencjał znacząco obniżyć koszty leczenia. Skomplikowane i niezwykle drogie procedury refundacyjne skutecznie odstraszają nie tylko rodzime firmy dystrybuujące opatrunki specjalistyczne, ale zniechęcają nawet dużych producentów zagranicznych do rejestrowania swoich produktów w Polsce. To z kolei znacząco ogranicza dostęp do nowoczesnych technologii tak pacjentom, jak i specjalistom służby zdrowia i wpływa nierozerwalnie na poziom ponoszonych i stale rosnących kosztów leczenia trudno gojących i przewlekłych ran.

Z racji tego, że w przypadku większości pacjentów długotrwałe leczenie przewlekłych ran nie wymaga hospitalizacji, pacjenci muszą kontynuować leczenie we własnym zakresie, sami finansując zakupy opatrunków, często sięgając po najtańsze rozwiązania, co nierzadko doprowadza do ciężkich powikłań. Używanie nieskutecznych lub mało efektywnych opatrunków w przypadku ran przewlekłych prowadzi bezpośrednio do znacznego wydłużenia procesu gojenia ran, a to z kolei wpływa na zwiększenie kosztów leczenia tak dla szpitali, jak i dla samych pacjentów. Nasi sąsiedzi na południu i zachodzie, dostrzegli już tę relację i starają się zapewnić szeroki dostęp do refundowanych opatrunków specjalistycznych, aby finalnie zmniejszyć koszty leczenia. Przykładem opatrunku, który ma ogromny potencjał zaoszczędzić wspomniane koszty, jest opatrunek na bazie dwóch organicznych pigmentów, znanych w medycynie od lat, błękitu metylenowego i fioletu gencjany. Jego niebywałą skuteczność wspomaga budowa zastosowanej gąbki, której głównym składnikiem jest alkohol winylowy oraz jej trójwymiarowe, otwarte i połączone ze sobą komórki, które przypominają naturalną morską gąbkę. Struktura otwartych komórek umożliwia uzyskanie wysokiej skuteczności filtracji wysięku oraz utrzymanie równowagi pomiędzy wilgocią zatrzymaną, a wydaloną z opatrunku. Natomiast w kontakcie z wysiękiem wytwarza łagodne podciśnienie, dzięki któremu treść z rany zostaje skuteczniej wchłonięta. Gąbka ta zawiera mikropory, co sprawia, że jest bardziej wytrzymała niż te na bazie skrobi, jest hydrofilna, niepyląca, wolna od luźnych włókien, odporna na chemikalia i jest jednocześnie delikatna i atraumatyczna dla pacjenta. Taka budowa i skład sprawiają, że opatrunek silnie absorbuje płyny i zapewnia ochronę bakteriostatyczną. Podczas kolejnych zmian opatrunku dochodzi do oczyszczania rany z tkanki martwiczej, ograniczenia obrzęku wokół rany oraz redukcji jej powierzchni, a poprzez to także do zmniejszenia dolegliwości bólowych chorego. Opatrunek ten zapobiega też rozwojowi mikroorganizmów i wiąże endotoksyny już po 4 godzinach od aplikacji opatrunku, nie powodując maceracji skóry wokół rany. Taka struktura gąbki umożliwia jednocześnie wnikanie zastosowanych na ranę leków i antybiotyków. Gąbka jest wysoce absorpcyjna, może wchłonąć wysięk przekraczający 25-krotnie wagę opatrunku. W stanie wyjałowionym przed zastosowaniem jej grubość jest około 10 razy mniejsza niż w kontakcie z wysiękiem z rany. Opatrunki te można stosować łącznie z terapią kompresyjną i podciśnieniową terapią ran. Jednakże cechą, jaką opatrunek ten wyróżnia się na tle innych dostępnych produktów w tej klasie i powód, dla którego jest doceniany przez zarówno lekarzy, jak i pielęgniarki, jest to, że częstotliwość zmian opatrunku uzależniona jest od stopnia przebarwienia opatrunku. Sygnałem do zmiany opatrunku jest zmiana koloru z ciemno fioletowej na jasnofioletową lub wręcz białą. Właściwość ta powoduje, że nikt nie ma wątpliwości czy opatrunek należy w danej chwili zmienić, czy też nie. W przypadku pozostałych opatrunków o ich zmianie najczęściej decyduje intuicja i długoletnie doświadczenie, ale doprowadza to do częstszych zmian opatrunków w trosce o skuteczne leczenie, co w konsekwencji prowadzi to do zwiększenia kosztów.

Przy wszystkich wymienionych zaletach, opatrunki te zostały docenione przez tych lekarzy którzy zaaplikowali je na przypadkach, które uważali za wręcz beznadziejne, a doprowadziły do wyleczenia pacjentów. Odnotowano na przykład przypadek pacjentki z naciekiem zapalnym i martwiczą tkanką nad kością piszczelową podudzia, u której zaplanowano amputację kończyny. Jednakże po dwóch dobach od zastosowania omówionych opatrunków oraz terapii podciśnieniowej, doszło do całkowitego cofnięcia się obrzęku bez cech zapalnych oraz pojawienia się ewidentnych oznak gojenia rany. W związku z tym, odstąpiono od zamiaru amputacji kończyny. Jest to niezwykle budujący przypadek zastosowania wysokiej klasy bardzo skutecznego opatrunku specjalistycznego. Jednakże długa i droga procedura refundacyjna skutecznie odstraszyła producenta od podjęcia wysiłków zmierzających do zamieszczenia swoich produktów na liście opatrunków refundowanych. W rezultacie wykorzystanie wyjątkowo skutecznych produktów zostało ograniczone do zastosowania przez tych, którzy już dostrzegli, jak szybkie rezultaty w leczeniu można osiągnąć lub tych, których na to stać. Natomiast o zastosowaniu tego produktu na masową skalę, co mogłoby znacząco wpłynąć na poprawienie wyników leczenia i obniżeniu kosztów w tym samym czasie, na razie nie ma co liczyć.


Robert Żywczyk

Dyrektor ds. Rozwoju w ZARYS International Group
Ekspert w dziedzinie innowacyjnych rozwiązań na rynku wyrobów medycznych

Brak tagów