Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Różnice w procesach zakupowych pomiędzy jednostkami publicznymi a prywatnymi

ZARYS International Group | 2016-10-18
Różnice w procesach zakupowych pomiędzy jednostkami  publicznymi a prywatnymi

W toczącej się obecnie dyskusji o kondycji polskich szpitali wiele miejsca poświęca się temu, czy mają być one państwowe, czy prywatne. W świetle nowej ustawy wszystko wskazuje na to, że rozwój prywatnego sektora medycznego będzie znacząco spowolniony, natomiast nadal będzie stanowił znaczącą część rynku. Warto jest spojrzeć na problem od innej strony i szczegółowo zdiagnozować kwestię kluczową a mianowicie różnice w procesach zakupowych pomiędzy jednostkami publicznymi a prywatnymi oraz perspektywę wykorzystania znowelizowanej ustawy Prawo Zamówień Publicznych (PZP).

W obecnym porządku prawnym sytuacja zakupowa jednostek publicznych i prywatnych jest zasadniczo różna. Podmioty publiczne podlegają znowelizowanemu prawu zamówień publicznych i jedynie w obrębie tego prawa mogą się poruszać. Taki stan rzeczy powoduje, że procesy zakupowe są zdecentralizowane i rozdrobnione. Jedyne podobieństwo, jakie występuje w każdym szpitalu, to że jest on zobowiązany do zastosowania prawa zamówień publicznych. Ponadto praktycznie każdy szpital podchodzi do kwestii zamówień indywidualnie. Co ważne, nie ma jednego ośrodka decyzyjnego. W dużym szpitalu proces zakupów i wybierania asortymentu może zależeć nawet od kilkunastu osób. I tak na przykład przetarg na produkty lecznicze przygotowywać będzie kierownik apteki, obłożeniami pola operacyjnego zajmie się oddziałowa bloku operacyjnego, za rękawice medyczne odpowiadać będzie pielęgniarka naczelna, a do postępowania na materiały szewne swoje trzy grosze wtrąci ordynator chirurgii. Nie byłoby w tym nic złego, jeżeli wymienione osoby w ramach konsultacji wniosłyby swój wkład merytoryczny. Natomiast często jest tak, że znakomita większość procesu zakupowego pozostaje w tych ośrodkach. Zrozumiałe jest to, że w takim przypadku bardzo trudno uzyskać efekt skali przy osiąganiu zamówienia. Dochodzi też ryzyko wpływu dostawców na zamawiającego, a co za tym idzie uzyskanie potencjalnie niekorzystnej oferty dla samej placówki medycznej. Brak jednolitych procedur i schematów działania powoduje w konsekwencji, że zakupy w szpitalach są w większości przypadków nieefektywne.

Dlatego fundamentalnym warunkiem prawidłowego funkcjonowania szpitali i innych publicznych placówek ochrony zdrowia powinna być przede wszystkim transparentna polityka zakupowa. Ich organem założycielskim jest najczęściej samorząd, który ponosi za nie ekonomiczną odpowiedzialność. Niestety, wiele z tych placówek nie wykorzystuje szansy na znaczną poprawę swoich finansów, jaką daje wdrożenie jasnych kryteriów zakupowych w zakresie nabywania m.in. sprzętu medycznego.

Oczywiście istnieje szereg narzędzi, takich jak aukcje internetowe czy grupy zakupowe, które nawet w obecnym środowisku zamówień publicznych mogłyby procesy zakupowe zoptymalizować, ale niestety są bardzo rzadko używane.

Warto zaznaczyć, że Polska jest także jednym z ostatnich krajów w Europie, gdzie procedury zakupowe są tak zdecentralizowane. W większości państw Europy Zachodniej funkcjonują różne modele grup czy platform zakupowych, które zdecydowanie pozwalają optymalizować koszty. Tak jak na przykład w Portugalii, gdzie wszystkie szpitale korzystają z centralnego systemu zakupów, który pozwala nabywcom uzyskać najkorzystniejszą cenę przy zachowaniu odpowiednich wymogów jakościowych. W Polsce również próbują powstawać i funkcjonować grupy zakupowe, natomiast z racji specyfiki rynku i wymagań szpitali w wielu zakresach są nieskuteczne. Chodzi głównie o produkty o stosunkowo niskiej standaryzacji. Gdy grupa zakupowa może doskonale sprawdzić się w przy kontraktowaniu dostaw energii elektrycznej, to już nie zadziała chociażby w przypadku dostaw materiałów szewnych, gdzie każdy ze szpitali będzie miał inne wymagania.

Obecna sytuacja prawna związana ze znowelizowanymi zapisami ustawy Prawo Zamówień Publicznych (PZP) stwarza możliwości zamawiającym zastosowania, przy konstruowaniu oferty przetargowej, większej ilości kryteriów niż tylko cena. Tym dodatkowym parametrem procesu przetargowego może być ocena jakości. Dzięki temu szpital ma możliwość sprawdzenia i ocenienia jakości oferowanego asortymentu na etapie postępowania przetargowego bez ograniczania konkurencyjności, kierując się jedynie walorami użytkowymi. Uzyskuje w ten sposób wysoką jakość sprzętu w atrakcyjnej cenie.

Zasadniczo wprowadzenie obowiązku ustalenia przynajmniej dwóch kryteriów przy wyborze wykonawcy poprzez zamówienia publiczne jest kierunkiem słusznym i w długiej perspektywie powinno poprawić jakość oferowanych produktów i usług. Niestety w większości przypadków, co stwierdziły także kontrole NIK, zamawiający nie korzystają z takiej możliwości. Trzeba pamiętać jednak, że zbyt doktrynalne stosowanie przepisów, w niektórych branżach i przy mniejszych kwotach, tak jak na przykład w przypadku szpitalnych przetargów na jednorazowy sprzęt medyczny, może prowadzić do kuriozalnych sytuacji. Często te dodatkowe, pozacenowe kryteria, takie jak na przykład czas dostawy czy termin płatności, stanowią jedynie 1% wagi oceny oferty, czyli tworzą wyłącznie niepotrzebne zamieszanie dla zamawiającego i wykonawcy. Także, co gorsza, są wprowadzane na siłę w większej skali (powyżej 10% wagi oferty), przez co szpitale nie zawsze otrzymują najkorzystniejsze cenowo oferty, na przykład gdy wykonawcy biją się o godziny w kryterium "termin dostawy". W tym przypadku celowe byłoby określenie pewnych wyjątków, gdy zamawiający znając specyfikę branży i asortymentu może decydować się na użycie tylko kryterium ceny lub motywowanie szpitali do częstszego używania kryterium jakości, które jest zdecydowanie efektywniejsze niż przyznawanie 20% lub 30% oceny ofert za termin dostawy lub termin płatności. Czasami tak wyglądające specyfikacje zamówień mogą być wręcz posądzone o celowe obejście prawa.

Należy jeszcze podkreślić, że co do zasady na polskiego ustawodawcę został nałożony bezwzględny obowiązek wdrożenia do polskiego porządku prawnego dyrektyw unijnych dotyczących prawa zamówień publicznych. Między innymi w projekcie znowelizowanej ustawy został poszerzony katalog czynności uprawniających wykonawcę do wniesienia odwołania przy zamówieniach poniżej progów unijnych, Dzięki temu wykonawcy będą mieli możliwość walki o swoje prawa, jeśli uznają się za pokrzywdzonych opisem przedmiotu zamówienia publicznego, określeniem kryterium kwalifikacji, czy przede wszystkich wyboru oferty najkorzystniejszej ekonomicznie.

W przypadku podmiotów prywatnych sprawa jest o tyle prostsza, że działają one w warunkach rynkowych, tak więc potencjalnie są w stanie uzyskać najkorzystniejsze oferty z rynku, pytanie tylko czy zawsze tak jest. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku spółek prawa handlowego zarządzający szpitalem powinien planować budżet nie tylko z rocznym wyprzedzeniem uwzględniając jedynie kontrakt NFZ. W przypadku zaopatrzenia w sprzęt medyczny podmioty prywatne nie są związane prawem zamówień publicznych i mogą dowolnie dobierać, a przede wszystkim przeprowadzać negocjacje z dostawcami. Poziom osiąganych oszczędności może być znaczny. Mowa tutaj jedynie o oszczędności na materiałach, bez uwzględniania kosztów organizacji procesów zaopatrzenia, w postaci na przykład kosztów osobowych działów zamówień publicznych, działów zaopatrzenia czy logistyki. Co ciekawe, to właśnie czynnik osobowy w kwestii szpitali prywatnych jest najczęściej czynnikiem ograniczającym możliwą optymalizację. Jednostki prywatne to zasadniczo szpitale mniejsze o profilu ogólnym czy też jednostki opieki ambulatoryjnej, gdzie koszty materiałów zużywalnych stanowią mniejszy procent wydatków. Co często stawia je niejako poza obszarem zainteresowań zarządzających, zostawiając decyzję pracownikom niższego szczebla, którzy na przykład niekoniecznie są zainteresowani optymalizacją kosztów czy uzyskaniem kompleksowego dostawcy, choćby ze względu na uzasadnienie swojej przydatności w firmie.

Nie ulega wątpliwości, że w kwestii polityki zakupowej w placówkach państwowych jak i prywatnych służby zdrowia tkwi ogromny potencjał, który mógłby umożliwić efektywniejsze i tańsze zakupy, a w efekcie wpłynąć na polepszenie ich kondycji finansowej. Samorządom pozwoliłby odetchnąć finansowo, a prywatnym inwestorom uzyskać znaczące oszczędności. Niestety często te możliwości nie są wykorzystywane z powodu zaniechania lub nieznajomości dostępnych instrumentów i procedur. Bądź po prostu złej woli.


Paweł Ossowski

Wiceprezes Zarządu ZARYS International Group
Brak tagów