Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Polskie kliniki są na świecie wyżej oceniane od Brytyjskich i Szwajcarskich

MedicalOnline.pl | 2016-05-19

Przetasowania na światowym rynku turystyki stomatologicznej. Wiodące do niedawna prym w rankingach kliniki ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Szwajcarii, coraz częściej ustępują miejsca ośrodkom dentystycznym z Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza placówkom z Polski i Węgier.

Kliniki z Polski i Węgier na topie

Jeszcze do niedawna za najwyżej oceniane ośrodki stomatologiczne na świecie uchodziły kliniki z Wielkiej Brytanii, USA i Szwajcarii. To one wyznaczały standardy, zarówno w poziomie dostępności do nowoczesnego leczenia, jak również w obsłudze pacjenta i jakości leczenia. Sytuacja jednak uległa zmianie.

Potwierdza to najnowszy, prestiżowy ranking Global Clinic Rating (GCR), którego eksperci oceniają kliniki przyjmujące denturystów na wszystkich 5 kontynentach. Dziś w pierwszej 20-tce najwyżej ocenianych klinik na świecie znajdziemy zaledwie 1 klinikę z Wielkiej Brytanii i 1 klinikę z USA.

Po raz pierwszy w rankingu rządzą ośrodki z Europy Środkowo-Wschodniej. W pierwszej 20-tce prym wiodą teraz placówki z Polski, Słowacji i Węgier. W sumie aż 9 ośrodków! To właśnie kliniki w tych krajach uchodzą dziś za najwyżej oceniane pod względem jakości i dostępności leczenia czy standardów obsługi pacjenta - podaje GCR.

Skąd ta zmiana? - Kliniki stomatologiczne w Polsce są coraz częściej odwiedzane przez obcokrajowców, którzy wracając do kraju zadowoleni z leczenia. Dla Brytyjczyków, Niemców czy Szwedów satysfakcjonujący stał się zarówno poziom leczenia w Polsce, coraz większy zakres usług, jak również coraz wyższy standard klinik - mówi Arkadiusz Buziewicz z ośrodka Dentim Europe w Katowicach, który w Global Clinic Rating awansował właśnie z 9. na 4. miejsce, stając się jedyną polską kliniką znajdującą się w czołówce światowego zestawienia.

Gabinety w Polsce bez kompleksów

Jak oceniają eksperci, takich przetasowań można było spodziewać się od kilku miesięcy. Stomatolodzy w Europie Środkowo-Wschodniej od lat podnoszą swoje kwalifikacje w zagranicznych klinikach i inwestują w rozwój ośrodków, ściągając do swoich gabinetów leczenie i technologie doskonale znane z Wielkiej Brytanii i USA.

Ponadto gabinety w krajach Europy Środkowo-Wschodniej mają coraz lepszą opinię, jeśli chodzi o leczenie implantologiczne i protetykę -  usługi najczęściej wybierane przez zagranicznych pacjentów. Większość z nich współpracuje także z renomowanymi laboratoriami protetycznymi m.in. we Włoszech i Niemczech. Coraz częściej kliniki w Polsce czy na Węgrzech dysponują także własnymi laboratoriami protetycznymi, mogąc oferować odbudowę całego uzębienia w 24 godziny, co nie jest nawet standardem w USA czy Wielkiej Brytanii.

- Polskim dentystom udało się odtworzyć w kraju, a nawet podnieść standard leczenia znany z topowych klinik brytyjskich, niemieckich czy szwajcarskich. Możliwe to było dzięki edukacji zagranicznej wielu lekarzy oraz budowaniu w klinikach zespołów eksperckich.  Dzięki takiej inwestycji w wiedzę, ale także wyposażenie, gabinety w Polsce niczym nie odstają od najlepszych klinik z Harley Street w Londynie - mówi współwłaściciel Dentim Europe, będącego częścią katowickiego Dentim Clinic.

Nie bez znaczenia są także ceny leczenia. W Polsce są one średnio o 50-60 proc. niższe niż w Wielkiej Brytanii, nawet jeśli doliczyć do tego przelot i pobyt. - Cenowo leczenie w Polsce jest zdecydowanie bardziej opłacalne niż w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Jednak cena usług coraz częściej traci na znaczeniu. Dziś częściej mówi się o polskiej jakości leczenia i obsłudze, która jest na znacznie wyższym poziomie niż np. na Wyspach. Bardzo dobrze ocenia się także polskich dentystów i ich wiedzę - tłumaczy Mariusz Arent, prezes Instytutu Badań i Rozwoju Turystyki Medycznej.

Rozwojowi rynku sprzyja także rozwój infrastruktury. Polska ma obecnie jeden z najwyższych w Europie wskaźników dostępności do leczenia, wynosi on 87 proc. - podaje EUROBAROMETR. Oznacza to, że każdy mieszkaniec Polski do najbliższego gabinetu ma mniej niż 30 minut. Nad Wisłą działa dziś blisko 6 tys. praktyk stomatologicznych. Ale wpływ na rozwój turystyki ma także rozwój połączeń lotniczych, zwłaszcza tanimi liniami oraz rozwijająca się baza noclegowa w miastach, które słyną z denturystyki tj. w Krakowie, Warszawie, Trójmieście, a od niedawna także w Katowicach.

Atrakcja turystyczna Polski? Nowe zęby!

Ale to nie jedyne zalety, jakie obcokrajowcy dostrzegają dziś w Polsce. Polska znajduje się już na 19 miejscu w globalnym rankingu atrakcyjności oferty turystyki medycznej, jaki sporządził International Healthcare Research Center. Analitycy porównali w badaniach dane z kilkunastu źródeł m.in. z Medical Tourism Association (MTA).

W zestawieniu standardy leczenia w Polsce oceniono na 64,24 punkty, podczas kiedy Kanada, będąca liderem rankingu, zebrała 79,52 punkty. Równie wysoko oceniono poziom usług medycznych nad Wisłą. Co istotne,  w rankingu Polska konkuruje z takimi gigantami turystyki medycznej jak USA, Dubaj, Indie, Izrael i Wielka Brytania, krajami, które od lat prowadzą specjalne programy rozwoju turystyki medycznej, przy okazji deplasując Meksyk i Rosję.

Rosnąca jakość leczenia, jakiej doświadczają obcokrajowcy w Polsce procentuje.  Turystyka stomatologiczna w Polsce przeżywa ostatnimi laty prawdziwy boom. Szacuje się, że nad Wisłą przychody z niej rocznie przekraczają 200 milionów euro.  Co ciekawe, kliniki w Polsce czy na Węgrzech stają się atrakcyjne już nie tylko dla Niemców, Skandynawów, Rosjan czy Brytyjczyków. Coraz częściej wybierają je także Amerykanie i Kanadyjczycy, którzy do tej pory preferowali leczenie zębów w krajach Ameryki Południowej np. w Meksyku lub Gwatemali. 

Taki wzrost zainteresowania obserwuje u siebie m.in. Dentim Europe. Tylko w ciągu ostatniego roku klinikę odwiedziło aż o 20 proc. więcej obcokrajowców. - Leczą się u nas głównie Brytyjczycy i Niemcy, jest coraz więcej Duńczyków i Szwedów. Zdarzają się także bookingi leczenia dla Amerykanów - mówi Arkadiusz Buziewicz.