Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

NIK alarmuje – potrzebujemy długookresowej strategii kształcenia kadr medycznych

MedicalOnline.pl | 2016-04-04

NIK alarmuje, że kształcenie kadr medycznych w Polsce wymaga zmiany. Samo zwiększenie limitów przyjęć na kierunki lekarskie już nie wystarczy. Nie posiadamy długookresowej strategii kształcenia uwzględniającej dane demograficzne, epidemiologiczne i rynkowe, która uzasadniałaby decyzje o liczbie kształconych lekarzy i przedstawicieli innych zawodów medycznych.

Dane Naczelnej Izby Lekarskiej wskazują, że obecnie w Polsce zarejestrowanych jest ponad 180 tys. lekarzy (w tym także dentystów), przy czym zawód wykonuje 166,5 tys. z nich. Z perspektywy 40 milionowego kraju, liczby te są alarmujące, tym bardziej, że liczba pacjentów wymagających długotrwałego leczenia, systematycznie rośnie. 

Zwiększenie limitów i co dalej?

Dotychczas to uczelnie decydowały o limitach przyjęć na kierunki medyczne z uwzględnieniem zapotrzebowania na absolwentów danego kierunku oraz swoich możliwości dydaktycznych. W praktyce jednak często czynnikiem decydującym o limitach był aspekt finansowy, tzn. opłaty za miejsca płatne dla studentów niestacjonarnych i zagranicznych, stanowiące znaczne źródło dochodów uczelni. Jak podaje NIK w 2014 r. przychody z tytułu kształcenia w języku innym niż język polski wynosiły średnio 48,5 proc. przychodów własnych skontrolowanych uczelni. W przypadku kierunku lekarsko-dentystycznego dla studentów zagranicznych, gdzie zwiększył się aż o 71,1% w latach 2012-2016.

- Podniesienie limitów przyjęć oraz zwiększenie liczby ośrodków, w których młodzi lekarze będą mogli odbywać specjalizacje może przynieść rezultaty dopiero w perspektywie kilku lat. Brak lekarzy już teraz jest przecież jedną z głównych systemowych przyczyn wydłużania się średniego czasu oczekiwania na świadczenia medyczne. Ważne więc żeby poza zmianami w systemie kształcenia jednocześnie działać też w innych obszarach ochrony zdrowia, tak aby sprostać zmieniającym się potrzebom zdrowotnym społeczeństwa – komentuje Michał Jakubowski, jeden z pomysłodawców i twórców Remedizera,  mobilnego rozwiązania dla przewlekle chorych pacjentów. Jego zdaniem szansą jest rozwój telemedyny i mZdrowia, zwłaszcza, że taką potrzebę dostrzega też administracja rządowa.

Kryzys emigracyjny

NIK alarmuje, że w najbliższej przyszłości może okazać się, że grupa lekarzy, dentystów i pielęgniarek, która zostaje w Polsce nie będzie wystarczająco liczna, by zapewnić opiekę medyczną wszystkim potrzebującym.

Jak podał dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, na przestrzeni ostatnich 10 lat prawo wykonywania zawodu otrzymywało rocznie około 2,5 tys. lekarzy i 850 lekarzy dentystów, przy czym dodatkową specjalizację ukończyło jedynie 3616 lekarzy i 177 lekarzy dentystów. To zdecydowanie za mało, zwłaszcza, że przeciętny wiek zakończenia specjalizacji to odpowiednio 37 lat dla lekarza i 34 dla lekarza dentysty w związku z czym można założyć, że tegoroczni absolwenci zdobędą pełne specjalizacje za jakąś dekadę.

- Odnosząc się do statystyk należy również pamiętać, że 10 proc. absolwentów niemal od razu po studiach decyduje się na wyjazd i robienie specjalizacji zagranicą. Jak wynika z analiz Naczelnej Izby Lekarskiej, tylko w ubiegłym roku liczba lekarzy otrzymujących zaświadczenia umożliwiające pracę w innych krajach UE wzrosła o 25 proc. Na transfer lekarzy w drugą stronę raczej nie powinniśmy liczyć, ponieważ Polska nie jest dla nich atrakcyjnym miejscem pracy zarówno ze względu na warunki, jak i wynagrodzenia – wyjaśnia Michał Jakubowski, ekspert w dziedzinie eZdrowia.

Ilość nie zawsze znaczy jakość

W ocenie NIK niektóre regulacje prawne zmierzające do przyspieszenia i  uelastycznienia systemu kształcenia lekarzy i dentystów, takie jak rezygnacja ze stażu stwarzają zagrożenie dla jakości procesu kształcenia. Zgodnie z nowymi zarządzeniami liczba godzin praktycznego nauczania klinicznego może spaść nawet o 70% w przypadku studentów ostatnich lat na kierunkach lekarskich i lekarsko-dentystycznych. W obawie o jakość kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów, Naczelna Izba Lekarska wystosowała oficjalny apel o przywrócenie stażu podyplomowego.

W ocenie Naczelnej Rady Lekarskiej przyjęty przez ustawodawcę model dwusemestralnego praktycznego nauczania na ostatnim roku studiów, nie daje wystarczających gwarancji prawidłowej realizacji kształcenia praktycznego. Rada apeluje o zapewnienie właściwego finansowania potrzeb, jakie wykreował nowy system szkolenia przeddyplomowego, w celu zapewnienia odpowiednich standardów nauczania i nabywania wysokich kompetencji przez studentów. Niewątpliwie realizacja praktycznego nauczania zawodu przez studentów będzie wymagała ponoszenia wymiernych nakładów przez podmioty kształcące studentów, konieczne jest wobec tego zabezpieczenie środków na refundacje tych nakładów.

Z kolei NIK za kluczowy problem wymagający szczególnej uwagi uznał bieżące monitorowanie skali oraz kierunków migracji pracowników ochrony zdrowia oraz podjęcie skutecznych działań przeciwdziałających temu zjawisku. Zalecił również przygotowanie rzetelnych analiz określających zapotrzebowanie na pracowników zawodów medycznych z uwzględnieniem czynników demograficznych i społecznych.

Tagi: NIK