Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Kłopot prywatnych inwestorów to strata dla pacjentów

AMG Centrum Medyczne | 2015-07-28
Sytuacja w systemie ochrony zdrowia jest wynikiem braku odwagi w podejmowaniu trudnych decyzji o dostosowaniu infrastruktury do potrzeb społeczeństwa w zakresie ochrony zdrowia, co w praktyce powinno oznaczać efektywniejsze wydawanie środków, jakimi dysponuje NFZ na te cele.

Fakt, że poprzez aneksowanie obowiązujących umów na realizację świadczeń zdrowotnych nastąpiło zamrożenie podziału środków jakimi dysponuje NFZ jest bezsporny. Trwające obecnie tworzenie map potrzeb zdrowotnych niestety nie spowoduje raczej zmian poprawiających dostępność i jakość świadczonych usług. Trudno bowiem oczekiwać od decydentów determinacji, która w niektórych obszarach będzie oznaczała zmianę profilu działalności placówek, konieczność redukcji zatrudnienia, poszukiwania alternatywnych źródeł przychodów. Jak wszyscy wiemy nie są to ulubione działania politycznych decydentów, burzą bowiem wytworzoną przez lata „równowagę” systemu. Systemu, który bardziej jest skierowany na utrzymanie struktury niż na poprawę jakości i dostępności realizowanych świadczeń. Przecież tak wygodnym argumentem jest niska wartość środków przeznaczanych na ochronę zdrowia, jak chętnie pokazywane są dane statystyczne, pokazujące, że Polska wydaje tak niewiele %PKB na ochronę zdrowia, a jednocześnie nie uświadamia się społeczeństwa, że koszyk gwarantowanych świadczeń zdrowotnych w zakresie lecznictwa szpitalnego to wykaz na 618 stronach... Skoro nasz system jest tak słaby, to co powoduje, że rzesze Polaków pracujących poza granicami płaci dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, aby móc skorzystać z dobrodziejstw naszego systemu. Za niecałe 100 EUR miesięcznie (364,83 zł) można do woli korzystać z tak szerokiego zakresu świadczeń.

Pozwólmy więc wybrać pacjentowi, gdzie chce się leczyć, czy w podmiocie prywatnym czy w publicznym. Dzisiaj ten wybór na poziomie lecznictwa szpitalnego jest iluzoryczny, bo takich ośrodków powszechnie dostępnych jest zbyt mało. Czy pacjenci wiedzą, jaka struktura własnościowa POZ czy AOS – raczej nie, interesuje ich dostępność i jakość świadczeń a także jakość obsługi.

Trwa oczywiście ewolucja polegająca na tym, że następuje przekierowanie środków na priorytetowe cele, tak jak onkologia. Skutek jest już widoczny w statystykach, suma wartości kontraktów z NFZ jakie na 2015 rok zawarły powiatowe szpitale dolnośląskie jest o ponad 4% mniejsza niż wartość w 2014 r. determinacja i upór wywołuje czasem takie działania jak obecnie mają miejsce w Lublinie, gdzie rozbudowano Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej bez zagwarantowania środków na realizację świadczeń w tym zakresie, receptą ma być konsolidacja ze Szpitalem Jana Bożego, który dosłownie kilkanaście miesięcy temu został skonsolidowany ze Szpitalem Kolejowym. To działanie jest dowodem na to, że taka konsolidacja jest konieczna – ale kompleksowa, obejmująca wszystkie szpitale działające na danym terenie posiadające jednego właściciela – podmiot tworzący. Inaczej będzie miała miejsce taka sytuacja jaka ma obecnie czyli  rozdrobnienie kontraktów na wszystkie funkcjonujące szpitale. Planowe działania w tym zakresie z pewnością będą lepsze niż sytuacja, gdzie po ogłoszeniu wyników konkursu okaże się, że któryś ze szpitali nie otrzyma możliwości realizacji kontraktu, bo wtedy powstaje konflikt, białe miasteczka w obronie zatrudnienia (bo nie dostępności świadczeń dla pacjentów).

Jak każdy inny dział gospodarki w Polsce również ochrona zdrowia zasługuje na to, żeby podmioty prywatne miały szansę na dostęp do środków publicznych, szanse równą zarówno na etapie konkursów organizowanych przez NFZ jak i w czasie realizacji tych umów.

Od kilku już lat rynek jest skutecznie blokowany aneksowaniem umów. Skutki takiej działalności ponoszą samorządy – zmuszone do pokrywania straty, finansowania inwestycji, utrzymywania infrastruktury i stanu zatrudnienia niedostosowanego do poziomu kontraktów z NFZ, chociaż odbywa się to za ich akceptacją, bo oznacza to wpływ na dużą strukturę jaką są szpitale ze względu na ilość funkcjonujących tam miejsc pracy.

Inne działania, które powinny być prowadzone równolegle to rozwiązanie kwestia zbyt małej ilości lekarzy, problemy jakich doświadczał w bieżącym roku Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu i inne jednostki w zakresie interny  boleśnie pokazują skalę tego zjawiska, które niestety będzie narastać. Jesteśmy rozrzutnie bogatym krajem, kształcącym lekarzy dla wielu nie tylko europejskich krajów. Może już czas na to, aby lekarz dokonywał wyboru – czy chce leczyć w systemie publicznym czy w prywatnym? Bez możliwości a wręcz z ustawowym zakazem łączenia takiej działalności, może wtedy wrócą do szpitali poradnie specjalistyczne, które odeszły do podmiotów komercyjnych, zatrudniających lekarzy pracujących w szpitalach publicznych? Skoro wykształciłeś się drogi absolwencie za publiczne środki w Polsce to i podatki należy płacić w tym kraju.

Rynek ochrony zdrowia jest wystarczająco regulowany przez długi szereg przepisów, nie ma już potrzeby, aby również poprzez blokowanie dostępu do środków publicznych odcinać możliwość rozwoju prywatnego sektora. Skoro są inwestorzy, którzy wyłożyli znaczące własne środki finansowe na inwestycje w tym zakresie, to należy im dać szansę, pacjenci to docenią.

Są w Polsce przykłady takich zakresów świadczeń – wymienić wystarczy stomatologię i kardiologię inwazyjną, które to dziedziny mają światowy poziom jakości, ustabilizowane i coraz niższe ceny realizowanych świadczeń i wysoko ocenianą przez pacjentów ich dostępność i jakość.

Stanisław Pitucha
wiceprezes zarządu AMG Centrum Medyczne oraz firmy doradczej A.M.G. Finanse



Brak tagów