Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Informatyzacja szpitali: trudne układanie puzzli różnych dostawców

WOK/RYNEK ZDROWIA | 2014-06-30
Informatyzacja szpitali: trudne układanie puzzli różnych dostawców

Integracja systemów informatycznych różnych firm w jednym szpitalu od wielu lat przysparza problemów zarządzającym placówkami. Dostawców rozwiązań IT dla lecznic zapytaliśmy, jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy?

- Nie mamy w kraju jednolitych słowników centralnych, określonych jednoznacznie dla całego rynku ochrony zdrowia. Poszczególne firmy zbudowały na swój użytek potrzebne słowniki i zbiory danych o znaczeniu lokalnym. Stąd systemy są krańcowo odmienne w budowie i niespójne między sobą - zwraca uwagę Zygmunt Kamiński, prezes zarządu Kamsoft SA.

W jego opinii brakuje także odgórnie ustalonych standardów technologii i procesów medycznych realizowanych w szpitalach.

- Nie chodzi tu o czysto medyczne zagadnienia, ale o organizację pobytu pacjenta w szpitalu. Różne szpitale mają odmienne metody obsługi pacjentów, a to powoduje, że nawet system informatyczny jednego dostawcy będzie różnie funkcjonował w różnych szpitalach - zauważa prezes Kamiński.

Konkurenci muszą współpracować
Zdaniem Marka Wołoszyna, kierownika działu systemów analitycznych CompuGroup Medical Polska, wraz z rozwojem informatyzacji sektora ochrony zdrowia okazało się, że jednoczesne utrzymywanie wielu systemów wymusza konieczność wielokrotnego wprowadzania tych samych danych.

- Naturalną tego konsekwencją jest integracja systemów, dzięki której pozbywamy się duplikacji danych, oszczędzamy czas, a w dalszej perspektywie możemy prowadzić rozbudowane analizy - tłumaczy.

- Mamy za sobą wiele efektywnych integracji z systemami pochodzącymi od różnych dostawców. Z perspektywy czasu śmiało mogę stwierdzić, że problem konieczności integracji systemów medycznych w szpitalach powoli zanika - stwierdza Marek Wołoszyn.

Wskazuje jednak, że o ile systemy medyczne posiadają standard elektronicznej wymiany informacji HL7, to w procesach integracji systemów części szarej (administracyjnej) i białej nie istnieje żaden standard.

- Wymiana informacji może odbywać się w oparciu o różnego rodzaju pliki, bezpośredni dostęp do bazy danych lub usługi Web service. Brak jednolitego standardu komunikacji pomiędzy systemami części białej i szarej wymusza konieczność budowania dedykowanych interfejsów - dodaje Marek Wołoszyn.

Zwraca uwagę, że rozwiązania takie cechuje wysoka pracochłonność oraz brak możliwości ich wykorzystania w innych projektach.

Dodatkowo producenci oprogramowania niechętnie budują interfejsy integracyjne, gdyż wymaga to od nich ścisłej współpracy z bezpośrednią konkurencją; niekiedy zachodzi konieczność udostępniania kodów źródłowych swoich systemów, co jest z oczywistych względów kłopotliwe.

Najpierw zdefiniujmy cele
- Niezależnie od rodzaju integracji zawsze powinniśmy najpierw zdefiniować, co chcemy osiągnąć i to nie w kategorii informatycznej. Dopiero po uzgodnieniu modelu danych i procesów biznesowych możemy przystąpić do jasnego oraz szczegółowego określenia zakresu i specyfikacji technicznej integracji systemów IT - zaznacza Paweł Kielc, dyrektor działu rozwiązań dla świadczeniodawców w pionie opieki zdrowotnej Asseco Poland.

Także Mariusz Kleszczewski, prezes zarządu Gabos Software, wskazuje, że efektywna integracja systemów obsługujących część białą i szarą szpitala jest możliwa dopiero po dokładnym zdefiniowaniu jej zakresu.

- Konieczna jest - wcześniej rzetelnie przeprowadzona - ocena korzyści, jakie może przynieść ten proces. Dokładne określenie potrzeb pozwala dobrać odpowiednich dostawców systemów, przy których wyborze należy zweryfikować, czy są oni otwarci na współpracę - zastrzega prezes Kleszczewski.

Również Paweł Kielc podkreśla, że jeśli integracja dotyczy systemów pochodzących od różnych dostawców, warunkiem podstawowym jest wola współpracy po obu stronach - plan działania, informowanie z wyprzedzeniem i uzgadnianie modyfikacji, które mogą wpłynąć na systemy zależne.

- Ta współpraca nie kończy się po wdrożeniu. Równie ważne jest utrzymywanie zintegrowanych mechanizmów m.in. poprzez przestrzeganie uzgodnionych i ujednoliconych czasów reakcji na sytuacje nadzwyczajne - mówi dyrektor Kielc.

Dobrze przygotowane i opisane interfejsy
- W każdej instalacji zintegrowanego systemu informatycznego kluczowym elementem jest uwspólnianie danych poszczególnych modułów. Pozwala to uniknąć sytuacji wielokrotnego wprowadzania tych samych danych w różnych oknach systemu, przesyłania pomiędzy modułami, czy też ich dublowanie na poziomie bazy danych - wyjaśnia Rafał Dunal, dyrektor BU Comarch e-Zdrowie.

Jego zdaniem to właśnie dobrze przygotowane i opisane interfejsy są kluczem do sukcesu przy integracji systemów.

- Niestety, na rynku bardzo często spotykamy się z sytuacją, w której istniejące instalacje nie posiadają możliwości integracji z systemami innych dostawców, co skazuje klientów, w przypadku rozbudowy systemu, na konieczność zakupu modułów tego samego producenta - stwierdza dyrektor Dunal.

- Decyzja o wyborze kierunku rozbudowy danego systemu powinna być decyzją klienta, a nie zostać narzucona przez obecnego dostawcę - dodaje.

Systemy powinny ze sobą "rozmawiać"
Zygmunt Kamiński zwraca uwagę, że często dochodzi do „naginania" systemu informatycznego do struktury szpitala, technologii medycznych i przyzwyczajeń ludzi.

- Firmy informatyczne, wdrażające systemy w drodze przetargów publicznych, godzą się więc na dopasowywanie gotowych rozwiązań pod przyzwyczajeń ludzi, a przecież nie na tym polega automatyzacja - zaznacza.

- Wskutek wielu odmienności, systemy informatyczne różnych dostawców w jednym szpitalu nie „rozmawiają" między sobą bezpośrednio, a za pośrednictwem tłumaczy, czyli różnego rodzaju interfejsów i translatorów. To rodzi wiele problemów, szczególnie, gdy jedna firma zmodyfikuje swój system, a druga o tym nie wie - zauważa prezes Kamiński.

Dodaje: - Na szczęście, z każdym rokiem jest coraz lepiej, bowiem, te kilka firm zajmujących się szpitalami, wprawdzie konkuruje ze sobą, jednak dostawcy działający na tym samym obszarze uczą się wzajemnie swoich technologii, przez co ich systemy informatyczne stają się coraz bardziej dopasowane.

Więcej opinii - w czerwcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 6/2014).