Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

DIAGNOSTYKA OBRAZOWA - przyszłość pod znakiem cyfrowego sprzętu

Julia Milewska | 2014-05-04
DIAGNOSTYKA OBRAZOWA - przyszłość pod znakiem cyfrowego sprzętu

DIAGNOSTYKA OBRAZOWA - przyszłość pod znakiem cyfrowego sprzętu

DIAGNOSTYKA OBRAZOWA - przyszłość pod znakiem cyfrowego sprzętu

DIAGNOSTYKA OBRAZOWA - przyszłość pod znakiem cyfrowego sprzętu

Z tego opracowania dowiesz się:
  • Dlaczego warto inwestować w cyfrowy sprzęt do diagnostyki obrazowej?
  • Co wpływa na jakość diagnostyki rentgenograficznej?
  • Jak nadążyć za szybkim tempem rozwoju ultrasonografii?
  • Jakie są parametry dobrego mammografu?
  • Tomografia komputerowa – co obecnie jest standardem?
  • Co wpływa na cenę aparatu do rezonansu magnetycznego?
  • Sprzęt to nie wszystko – o czym warto pamiętać przy organizacji pracowni diagnostyki obrazowej?

Warto pamiętać, że zakup sprzętu do diagnostyki obrazowej to nie tylko zaspokojenie bieżących potrzeb placówki, ale to przede wszystkim inwestycja na lata. Dlatego wyznaczając parametry sprzętu, uzasadniony jest wybór urządzeń nieco „na wyrost”. Te dostępne obecnie na rynku już dzisiaj znacząco wpływają na wysoką jakość obsługi pacjenta, komfort pracy diagnosty oraz istotnie zwiększają wydajność pracy placówki. Co nowego na rynku urządzeń do diagnostyki obrazowej? Jakie są najnowsze trendy, a co zalicza się już do standardu? 

Z roku na rok widać znaczną poprawę jakości badań obrazowych w Polsce. Nie tylko w publicznych ośrodkach powstają nowe specjalistyczne pracownie, ale widoczny jest intensywny rozwój w prywatnym sektorze usług diagnostyki obrazowej. Nowe inwestycje, możliwość sfinansowania całości lub części zakupów z funduszy samorządowych lub ze środków unijnych, wsparcie producentów sprzętu – te wszystkie czynniki przyczyniają się do coraz lepszej kondycji diagnostyki obrazowej w polskich placówkach. 

Organizacja pracowni diagnostyki obrazowej to trudne – i nie da się ukryć – kosztowne wyzwanie. Warto zatem dobrze się do niego przygotować, wybrać sprawdzonego i doświadczonego partnera do współpracy, który nie tylko pomoże w wyborze najlepszego dla danej placówki rozwiązania, ale także zaplanuje i poprowadzi projekt instalacji sprzętu, a już po uruchomieniu pracowni – zajmie się serwisowaniem urządzeń. 

Warto poświęcić czas na przygotowanie odpowiedniej specyfikacji technicznej, a za kluczowe kryterium wyboru przyjąć nie tylko cenę, ale także oceniane parametry. Postępowanie według zasady „jakość za cenę” gwarantuje zakup sprzętu spełniającego obecne i przyszłe oczekiwania placówki. Być może oprócz funkcji standardowo wykorzystywanych w placówce warto poszerzyć specyfikację o dodatkowe opcje? Takie postępowanie pozwala na zwiększenie zakresu usług placówki, a więc i wzrost jej konkurencyjności. Dobrze jednak wcześniej zweryfikować, czy taka dodatkowa opcja wpłynie na polepszenie diagnostyki w tej konkretnej placówce, a z drugiej strony – czy będzie opłacalna. Odpowiedzmy sobie na pytania, jak często placówka wykorzysta dodatkową funkcję? Na ile pomoże w diagnostyce pacjentów? Czy wpłynie na organizację i wydajność pracy pracowni? I co nie pozostaje bez znaczenia – czy taki zakup ma ekonomiczne uzasadnienie, jak szybko inwestycja zwróci się i czy ta niestandardowa usługa jest obecnie refundowana lub czy będzie to miało miejsce w niedalekiej przyszłości? Dla każdej placówki wykonującej badania obrazowe zakup nowoczesnego sprzętu to nie tylko dostosowanie wyposażenia do wymogów prawnych i spełnienie warunków kontraktowania, ale to także realna potrzeba rynkowa.

Cyfrowe to standard?
Zdecydowanie warto skłaniać się ku rozwiązaniom cyfrowym, które – w porównaniu ze sprzętem analogowym – mają wiele zalet, w tym m.in.: znacznie lepsza jakość zdjęć w porównaniu ze zdjęciami analogowymi, skrócenie czasu badania, eliminacja przymusu organizacji laboratoriów, zakupu klisz i odczynników chemicznych. To przede wszystkim duże korzyści dla pacjenta: znacznie lepsza jakość diagnostyki, zmniejszona dawka promieniowania i eliminacja powtórzeń. Sprzęt cyfrowy to także znaczne ułatwienie i przyspieszenie pracy personelu, a cała dokumentacja medyczna powstaje od razu w formie elektronicznej. Ułatwia to wtórną obróbkę obrazów niezależną od momentu wykonania badania, znacznie ułatwia dystrybucję i archiwizację zdjęć, a nawet umożliwia konsultacje pomiędzy specjalistami z różnych ośrodków lub przesyłanie zdjęć do opisu do dedykowanych placówek.

RTG – jaki aparat wybrać?
Cyfryzacja rentgenografii wydaje się być nieunikniona – i słusznie, bo to zupełnie inny standard diagnostyki, lepsze zdjęcia oraz bezpośrednie przetwarzanie obrazów na dane elektroniczne. Co prawda termin obligatoryjnego prowadzenia całej dokumentacji medycznej w formie elektronicznej został odsunięty o kilka lat, jednak już teraz warto pomyśleć nad ucyfrowieniem swojego sprzętu RTG lub nad zakupem cyfrowego aparatu. Koszt takiej inwestycji to średnio od kilkuset tysięcy do nawet ponad 2 mln zł.

Chociaż w polskich placówkach wciąż często spotyka się analogowe aparaty RTG, to ta sytuacja zmienia się z roku na rok. Obecnie większość inwestycji to zakup sprzętu w pełni cyfrowego, a rentgenografia cyfrowa (tzw. DR – ang. Digital Radiography) staje się standardem. Dla placówek, które dysponują nowym analogowym sprzętem RTG jest dobre rozwiązanie - mogą one skorzystać z opcji ucyfrowienia, czyli instalacji systemu radiografii pośredniej (tzw. CR – ang. Computed Radiography). Jest to moduł, dzięki któremu analogowe obrazy są przetwarzane na cyfrowe dane. System ucyfrowienia to sporo tańsze rozwiązanie od zakupu w pełni cyfrowego sprzętu. Ponadto pozwala na eliminację stałych kosztów zakupu odczynników i klisz, ich utylizacji, organizacji i utrzymania ciemni oraz okresowego serwisu wywoływarek. Tego typu oszczędności są odczuwalne szczególnie w małych placówkach, gdzie sprzęt jest rzadziej wykorzystywany.

Na rynku jest szeroki wybór sprzętu RTG. Na co w takim razie zwrócić uwagę, aby nie przepłacić, a mieć sprzęt dobrej jakości? Na jakie parametry zwrócić uwagę przy wyborze? Należy przede wszystkim przemyśleć kwestię sposobu przetwarzania danych (analogowe czy cyfrowe), zastosowania (radiografia, fluoroskopia), mobilności aparatu (stacjonarny czy mobilny ze stołem, na kolumnie, z ramieniem). Warto także zastanowić się nad liczbą i rodzajem badań wykonywanych w placówce, nad możliwościami finansowymi oraz poszukać możliwości dofinansowania inwestycji. A rozpiętość cenowa jest znaczna. Sprzęt analogowy z systemem ucyfrowienia pośredniego to wydatek rzędu od kilkuset do 800 – 900 tys. zł w zależności od typu aparatu oraz dodatkowych opcji obrazowania. Z kolei aparaty cyfrowe to już większy wydatek – ich ceny zamykają się w przedziale od kilkuset do nawet ponad 2 mln zł. Co ma wpływ na cenę? W sprzęcie analogowym decydujące czynniki to przede wszystkim typ zastosowanej lampy, moc urządzenia, stopień jego automatyzacji oraz liczba i rodzaj dodatkowych funkcji. Z kolei w cyfrowym RTG najważniejszą kwestią jest konfiguracja aparatu (m.in. typ i liczba detektorów) oraz poziom automatyzacji systemu obrazowania. Istotne są także: zakres wykonywanych zabiegów (uniwersalny czy specjalistyczny np. kostno-płucny), sposób montażu (podłogowy, sufitowy), typ generatora, dodatkowe opcje obrazowania (np. moduły pediatryczne). Na rynku dostępne są aparaty różnej wielkości, ze zmienną konfiguracją monitorów (bezpośrednio połączone z aparatem, mocowane na stacji diagnostycznej lub na wysięgniku, podwieszane do sufitu). Nowe typy urządzeń mogą pracować w różnych trybach radiografii cyfrowej i fluoroskopii (także pulsacyjnej), często także są wyposażone w moduły dodatkowe (np. do zabiegów naczyniowych lub gastroenterologicznych).

W codziennym użytkowaniu przydatne są opcje ułatwiające prowadzenie sprawnej diagnostyki. Dotyczy to szczególnie oddziałów ratunkowych, urazowych, ortopedycznych i w izbach przyjęć, kiedy trzeba szybko przeprowadzić analizę stanu pacjenta, najlepiej bez jego przenoszenia. W takich sytuacjach przydatne są mobilne stacje diagnostyczne umożliwiające wykonywanie zdjęć przy łóżku chorego z zbudowanymi układami dopasowania głowicy do położenia pacjenta. Tego typu sprzęt wyposażony jest zwykle w specjalistyczne oprogramowanie do autopozycjonowania lampy, co dodatkowo przyspiesza badanie. Inne rozwiązanie to urządzenia wykonujące wielkoformatowe zdjęcia rentgenowskie – pozwalają na uzyskanie obrazu całego ciała w czasie krótszym niż 1 minuta. Inna ciekawa opcja to aparaty z ruchomym ramieniem C lub U, dedykowane szczególnie oddziałom ortopedii i chirurgii obrazowej, które pozwalają na stałe monitorowanie stanu pacjenta podczas operacji. Konstrukcja tego typu aparatów pozwala na wykonanie zdjęć na stole operacyjnym, u pacjentów stojących i tych na wózkach. Warunkiem korzystania ze środoperacyjnego monitorowania rentgenowskiego jest posiadanie stołu operacyjnego przenikalnego dla promieniowanie (z tzw. przeziernością).

Szybkie tempo rozwoju ultrasonografii
Spośród całego rynku diagnostyki obrazowej ultrasonografia jest jego najszybciej rozwijającą się gałęzią. Poszerza się też zakres zastosowania USG – to już nie tylko radiologia, ginekologia i położnictwo. Badania ultrasonograficzne wykorzystywane są m.in. w takich dziedzinach jak endoskopia, ortopedia czy chirurgia. Pociąga to za sobą zwiększony popyt na badania USG, a pośrednio skutkuje dynamicznym rozwojem technologii stosowanych w aparatach. Skuteczność tej metody opiera się przede wszystkim na doświadczeniu lekarza prowadzącego badanie oraz na jakości i czułości sprzętu. 

Jeszcze kilka lat temu największym odbiorcą sprzętu diagnostycznego był publiczny sektor opieki zdrowotnej, jednak w ostatnich latach widać coraz większy udział prywatnych placówek. Ich dynamiczny rozwój, a także szeroki dostęp do wielu źródeł finansowania znacznie ułatwiły dostęp do wysokiej jakości sprzętu i popularyzację badań. Wszystkie te czynniki sprawiają, że bardzo szybko zmieniają się standardy technologiczne ultrasonografów. 

Z roku na rok zmienia się stopień zaawansowania aparatów, widoczne jest polepszenie czułości, dokładności i jakości obrazowania, zwiększa się liczba dodatkowych funkcji, co wpływa na poziom diagnostyki. Z jednej strony producenci koncentrują się na rozwoju technik obrazowania: na zwiększeniu dokładności i czułości obrazowania, poszerzeniu zasięgu głowic, zwiększeniu liczby kanałów, udoskonaleniu układów formowania wiązki czy na przyspieszeniu przetwarzania obrazu. Z drugiej strony widać dynamiczny rozwój systemów informatycznych dedykowanych analizie obrazów z badań USG. Obecnie ultrasonografy pozwalają nie tylko na uzyskanie wysokiej jakości obrazów, ale to już w pełni wyposażone stacje diagnostyczne do analizy, przechowywania i przesyłania danych radiologicznych.

Na co w takim razie zwrócić uwagę przy wyborze ultrasonografu? Parametry aparatu najlepiej dobrać do jego przeznaczenia – warto przyjrzeć się dokładniej liczbie i rodzajom głowic, trybów obrazowania oraz dodatkowym (wbudowanym lub dostępnym za dodatkową opłatą) funkcjom sprzętu. Według ekspertów najchętniej kupowane są ultrasonografy do badań ogólnych z dodatkowym wyposażeniem do badań specjalistycznych. Zwykle podstawowym wyposażeniem tego rodzaju aparatów są: uniwersalna głowica do badań powierzchniowych i naczyniowych, konweksowa głowica brzuszna oraz oprogramowanie dedykowane do ginekologii i urologii. Zakres zastosowania ultrasonografu można łatwo poszerzyć przez doposażenie o dodatkowe moduły – wśród najpopularniejszych wymienia się: kardiologiczne (dodatkowe głowice sektorowe z oprogramowaniem), urologiczne, ginekologiczno-położnicze (np. głowice endokawitalne, głowice 3D/4D). Wybór jest duży – na rynku dostępnych jest ponad 40 typów głowic o różnym przeznaczeniu: laparoskopowe, środoperacyjne, matrycowe, wolumetryczne, z kanałem biopsyjnym. Przed wyborem głowicy warto przyjrzeć się dokładnie zakresowi emitowanych fal. Specjaliści polecają inwestycję w głowice o szerokim zakresie częstotliwości, gdyż jej regulacja pozwala na badanie struktur położonych na różnej głębokości ciała. I tak nowoczesne głowice liniowe powinny generować fale o częstotliwości od 10 do 14 MHz, głowice brzuszne – od 3,5 do 5 MHz, głowice do badań dopochwowych – przynajmniej 6 MHz. Obecnie do najbardziej zaawansowanych technologicznie rozwiązań zalicza się głowice wielorzędowe oraz te o wysokiej rozdzielczości HD.

Kolejną kluczową kwestią jest wybór między głowicami generującymi obraz w drugim, trzecim i/lub czwartym wymiarze. Eksperci polecają obrazowanie przynajmniej trójwymiarowe, które można także uzyskać z połączonych głowic 2D. Warunkiem jest jedynie wyposażenie aparatu w specjalne oprogramowanie do tworzenia trójwymiarowych obrazów. Alternatywnie zamiast w oprogramowanie można zainwestować w głowice wolumetryczne 3D/4D, które istotnie zwiększą diagnostyczne możliwości aparatu. Obrazowanie w trzecim i czwartym wymiarze cieszy się coraz większą popularnością, szczególnie w ginekologii. Głowice 3D/4D mają coraz szersze zastosowanie – we wspomnianej już ginekologii, w położnictwie, w onkologii (np. w szczegółowej diagnostyce zmian w piersiach) czy w kardiologii. Metoda ta ma olbrzymie możliwości diagnostyczne np. w rutynowych badaniach ciężarnych – pozwala na dokładną analizę szczegółów anatomicznych płodu oraz wirtualne modelowanie serca płodu na żywo. I co ważne – umożliwia wychwycenie jakichkolwiek nieprawidłowości na bardzo wczesnym etapie. Z kolei w kardiologii obrazowanie 3D/4D pozwala na konstruowanie trójwymiarowego obrazu całego serca w ciągu zaledwie jednego cyklu pracy. Głowice do obrazowania w trzecim i czwartym wymiarze mają także inne zalety – m.in. umożliwiają budowanie wirtualnych obrazów brył objętościowych, które następnie można poddać szczegółowej analizie, np. obracać, obserwować w wielu płaszczyznach lub „ciąć” pod powolnym kątem.

Istotnym parametrem podczas wyboru ultrasonografu jest jakość obrazowania, bo to ona decyduje o precyzji badań. Warto kierować się zasadą „jak najwyższa jakość obrazowania w jak najkrótszym czasie”. W większości tych najnowszych ultrasonografów standardem jest tryb obrazowania harmonicznego, także z odwróconym impulsem w technologii inwersji fazy. Specjaliści podkreślają, że wykorzystanie w urządzeniu technologii wielokierunkowego rozchodzenia się fal ultradźwiękowych pozwala na uzyskanie wyraźniejszych obrazów, o lepiej zaznaczonych granicach tkanek. W tych najnowszych generacjach urządzeń dostępne są także różne rodzaje obrazowania dopplerowskiego (color, power, tkankowe, kierunkowe, pulsacyjne), trapezoidalne, tomograficzne, panoramiczne (łączenie obrazów pochodzących z różnych głowic) czy obrazowanie z użyciem kontrastu. 

Na jakość uzyskanych obrazów mają także wpływ takie funkcje jak: redukcja artefaktów i szumów w czasie rzeczywistym, automatyczny pomiar objętości badanych struktur, automatyczna optymalizacja obrazu czy opcja „wirtualnego skalpela” pozwalająca na cyfrową obróbkę trójwymiarowych obrazów. Wybierając ultrasonograf warto także zwrócić uwagę na: liczbę kanałów przetwarzania obrazów (im więcej, tym lepiej!), liczbę gniazd głowic, opcje dołączenia nowych modułów, tryby zasilania, opcje archiwizacji i przesyłania danych oraz możliwość podłączenia do centralnej sieci informatycznej.

A co jeśli trzeba szybko i sprawnie wykonać badanie, a dostęp do dużego stacjonarnego ultrasonografu jest utrudniony lub niemożliwy? Zdarza się to głównie w sytuacji, kiedy stan pacjenta jest na tyle poważny, że standardowe badanie nie jest możliwe, a liczy się czas. Wówczas z pomocą przychodzą małe mobilne aparaty USG, które powstały głównie z myślą o oddziałach ratunkowych i intensywnej terapii. Urządzenia typu „laptop” generują obrazy o porównywalnej jakości do ultrasonografów stacjonarnych. Na co zwrócić uwagę wybierając mały mobilny aparat? Przede wszystkim tego rodzaju sprzęt powinien być wyposażony w przynajmniej 2 głowice z opcją obrazowania harmonicznego i o zakresie pracy co najmniej do 12 MHz. W aparatach mobilnych ważna jest jego wytrzymałość, waga (średnio to od 6 do 8 kg), łatwość przenoszenia, szybkie uruchamianie się, wytrzymała i szybko ładująca się bateria (tu standardem jest praca przez 60-90 min bez zasilania zewnętrznego).

Dobry mammograf, czyli jaki?
Przede wszystkim – warto inwestować w cyfrowe rozwiązania – albo w dobrej jakości mammografy analogowe współpracujące ze skanerami CR do pośredniej radiografii cyfrowej albo w urządzenia w pełni zdigitalizowane. Dlaczego? Bo to o wiele lepsza jakość badań i oszczędność czasu, a co za tym idzie – znacznie wyższa skuteczność diagnostyki i profilaktyki raka piersi. Jednak sprzęt cyfrowy to spory wydatek. Ceny systemów do mammografii wahają się w przedziale od 250 tys. do 1 mln zł, przy czym na cenę ma wpływ przede wszystkim zastosowana technologia (analogowy, cyfrowy lub pośrednio ucyfrowiony), a także rodzaj i wyposażenie aparatu. Zdaniem ekspertów przy zakupie nowego aparatu warto od razu inwestować w cyfrowe urządzenie. W sytuacji, gdy placówka dysponuje dobrej jakości mammografem analogowym, a wykonuje stosunkowo niewiele zdjęć, może skorzystać z pośredniego rozwiązania, czyli ucyfrowienia metodą CR. Zestaw do radiografii pośredniej składa się z mammografu analogowego, skanera, kaset i komputerowej konsoli do przetwarzania zdjęć – koszt całości to wydatek rzędu od 350 do 500 tys. zł. W zależności od wykonywanych badań, różny jest czas zwrotu inwestycji, jednak średnio to ok. 2-3 lata eksploatacji sprzętu. 

Cyfrowy sprzęt do mammografii, mimo swojej stosunkowo wysokiej początkowej ceny, pozwala na pewne oszczędności – jest niedrogi w utrzymaniu i w pełni zautomatyzowany. Polecany jest szczególnie placówkom wykonującym dużo zdjęć, gdyż pozwala na skrócenie czasu pojedynczego badania, sprawny obieg, analizę i archiwizację zdjęć, a więc istotnie wpływa na wydajność pracy w placówce. Najnowsze modele aparatów cechują się dużą uniwersalnością zastosowania. Łączą cechy sprzętu do badań przesiewowych, diagnostycznych i procedur biopsyjnych. Najczęściej w skład zestawu wchodzą: wolnostojące stanowiska do badań, zintegrowany z nimi generator wysokiej częstotliwości sterowany procesorem, osłona przed promieniowaniem, pulpit sterowniczy i stacja robocza do akwizycji zdjęć. 

Mammografy z cyfrowym detektorem (tzw. FFDM – ang. Full Field Digital Mammography) generują wysokiej jakości obrazy w wysokiej rozdzielczości, czytelne, ostre, z dobrym kontrastem, które dodatkowo mogą być poddane dalszej obróbce dzięki dedykowanemu oprogramowaniu. To wszystko umożliwia dostrzeżenie nawet niewielkich zmian w piersiach na początkowym etapie rozwoju choroby, co bezpośrednio wiąże się z szansą na wyleczenie pacjentki. Dobra jakość zdjęć jest zależna od rozdzielczości detektora. W sprzęcie nowej generacji do standardu zalicza się: kontrolę parametrów ekspozycji, automatyczną kalibrację, wewnętrzne testowanie układów, intuicyjny interfejs w języku polskim. Warto dokładnie przyjrzeć się systemom automatycznego doboru dawki w zależności od właściwości badanej piersi. Ważne są także systemy kompresji, czyli automatycznego lub ręcznego ucisku na pierś w czasie badania, które zmniejszają prędkość ruchu płytki dociskowej proporcjonalnie do narastającej siły nacisku na pierś. Nowością są urządzenia z systemami biopsyjnymi, które podczas badania pozwalają na pobranie wycinków tkanki do dalszej diagnostyki lub nawet usunięcie niewielkich ognisk chorobowych. Jeszcze o krok dalej idą technologie do próżniowej biopsji piersi, dzięki którym można uzyskać próbki tkanki wykorzystując obrazowanie stereotakyczne, USG lub MRI. Pozwalają na szybki (trwający do 15 min) i mało inwazyjny zabieg (pacjentka po jego zakończeniu może opuścić gabinet). Systemy biopsyjne można także doposażyć w moduły automatycznej kalibracji i samooczyszczania z dezynfekcją.

Producenci sprzętu w ostatnich latach postawili na rozwój specjalistycznego oprogramowania. Dzięki nowoczesnym narzędziom informatycznym cyfrowe obrazy mogą być poddane zaawansowanej analizie graficznej, co ułatwia precyzyjną diagnostykę i opis. Warto zwrócić uwagę na dodatkowe aplikacje dostępne przy wyborze oprogramowania, które np. pozwalają na wyrównanie linii klatki piersiowej w projekcjach lub dostosowują obraz tkanki do ekranu monitora z przeskalowaniem dostępnych projekcji. Pojawiły się także na rynku aplikacje dopasowujące do siebie obrazy nawet o bardzo różnych parametrach. Do zaawansowanych opcji należy tomosynteza, czyli technologia umożliwiająca konstruowanie trójwymiarowego modelu piersi na bazie serii zdjęć wykonanych pod różnym kątem.

Jak nadążyć za tempem rozwoju tomografii?
Technologie wykorzystywane w tomografach, a co za tym idzie – także rynek tomografii komputerowej na świecie rozwija się bardzo intensywnie. Zwiększenie precyzji badań, obniżenie dawki emitowanego promieniowania czy rozwój specjalistycznego oprogramowania to tylko niektóre z kierunków, w jakich podąża obrazowanie tomograficzne. Sprzęt, który jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu zaliczany był do klasy premium, obecnie staje się standardem. Przykładowo – obecnie najczęściej kupowany sprzęt to tomografy 16-rzędowe, a jeszcze niedawno zaliczano je do najwyższej półki aparatów. Klasę średnią stanowią tomografy 64- lub 16-rzędowe z zaawansowanymi dodatkowymi opcjami do badań z obszaru neurologii, angiologii, pulmonologii, ortopedii czy onkologii. Zdaniem specjalistów w sytuacji, gdy placówka wykonuje stosunkowo niewiele podstawowych badań TK, wystarczający będzie aparat 16-rzędowy z podstawowym wyposażeniem. Przy bardziej zaawansowanych badaniach z zakresu kardiologii i angiologii warto pomyśleć nad inwestycją w sprzęt przynajmniej 64-rzędowy ze specjalistycznymi aplikacjami. Następną kategorię stanowią tomografy klasy premium 128+ wykorzystywane przede wszystkim przez placówki naukowe, pozwalające na wykonywanie nawet 100 badań dziennie oraz otwierają przez placówką możliwość prowadzenia badań funkcjonalnych. Na dzień dzisiejszy najbardziej zaawansowany sprzęt stanowią urządzenia 320-rzędowe z czasem akwizycji poniżej pół sekundy, a jeszcze kilka lat temu były to sprzęty 64-rzędowe. 

Na jakie parametry zwrócić uwagę wybierając tomograf? Co ma wpływ na jakość obrazowania? Najważniejsza jest wspomniana już rzędowość aparatu, czyli liczba warstw obrazu generowana podczas jednego obrotu gantry. Im wyższa rzędowość, tym wydajniejszy tomograf generujący lepszej jakości obrazy. Istotna jest: szybkość obrazowania, czas akwizycji (czyli czas uzyskania jednej warstwy obrazu), wydajność aparatu, która realnie przekłada się na liczbę badań wykonywanych w ciągu dnia, ponadto poziom emitowanej dawki promieniowania oraz obecność systemów do jej redukcji. Na cenę aparatu wpływają przede wszystkim konstrukcja detektora i układu lampa-generator. Aparaty 2-, 4- i 8-rzędowe to inwestycja na poziomie około 1 mln zł, tomografy średniej klasy (16- i 64-rzędowe) to wydatek w zakresie od 1,5 mln do nawet 3 mln zł. Te najnowocześniejsze 320-rzędowe urządzenia kosztują około 2 mln euro. Cena aparatu w dużej mierze zależy od wyposażenia aparatu, dodatkowych specjalistycznych modułów, dedykowanego oprogramowania oraz liczby konsol. Warto także pamiętać, że długość gwarancji oraz koszt serwisowania sprzętu mogą spowodować podniesienie ceny inwestycji nawet o 25-30%. 

Jak dobrze wydać pieniądze na aparat do rezonansu magnetycznego?
Wciąż największą inwestycją w obszarze diagnostyki obrazowej jest sprzęt i organizacja pracowni rezonansu magnetycznego. Średni koszt takiej inwestycji to wydatek na poziomie od 3,5 do 5 mln zł. Nie da się ukryć, że koszt jest znaczny, jednak warto pamiętać o olbrzymich możliwościach diagnostycznych MRI – w przypadku niektórych chorób to jedyna dostępna forma badań. Na jakość obrazów przede wszystkim mają wpływ parametry skanera, w tym: amplituda i prędkość narastania gradientów, shimm wyższego rzędu, natężenie pola magnetycznego, liczba i rodzaj cewek. Zdaniem specjalistów obecnie najchętniej kupowane są aparaty o natężeniu pola 1,5 T i zwykle ich możliwości są wystarczające dla placówek wykonujących standardowe badania MRI. W przypadku specjalistycznych badań (kardiologicznych, ortopedycznych, neurologicznych, badań całego ciała) aparat musi być wyposażony w specjalistyczne cewki i dodatkowe moduły. Półkę wyżej stoją aparaty o indukcji pola 3 T z wielokanałowymi układami RF, dzięki czemu urządzenie automatycznie dopasowuje moc, modulację i amplitudę do każdego pacjenta.

Na końcową cenę aparatu do rezonansu magnetycznego ma wpływ jeszcze kilka czynników: liczba stacji diagnostycznych, aplikacje kliniczne oraz zaawansowane oprogramowanie, dedykowane do konkretnego rodzaju wykonywanych badań lub/i konkretnych części ciała. Przy wyborze sprzętu MRI warto także zwrócić uwagę na liczbę kanałów odbiorczych, sprawny system gradientów, system akwizycji obrazu. W codziennej pracy istotny jest poziom hałasu emitowanego przez urządzenie oraz wielkość komory wewnątrz gantry. Przyjrzyjmy się także systemom klimatyzacji i chłodzenia, a dla bezpieczeństwa pracy istotne są sprawne mechanizmy odprowadzania oraz awaryjnego ujścia helu.

Koszt samego aparatu to nie wszystko... 
Organizacja pracowni diagnostyki obrazowej to także przygotowanie pomieszczeń, instalacja elementów ochrony radiologicznej, diagnostyczne stacje opisowe, specjalistyczne oprogramowanie do analizy obrazów, regularny serwis sprzętu oraz cała infrastruktura informatyczna do przesyłania i gromadzenia danych. 

Radiologiczna platforma cyfrowa PACS/RIS umożliwia zapis badań obrazowych w formie cyfrowej, ich przesyłanie, opis, archiwizowanie oraz udostępnianie w całej placówce, a nawet poza nią. Nowoczesne systemy RIS znacznie ułatwiają obsługę pacjenta w pracowniach i oddziałach radiologicznych, udostępnianie specjalistom zdjęć do opisów oraz wyników badań diagnostycznych pacjentom poprzez dedykowane panele w Internecie. Placówki ze specjalistycznym oprogramowaniem radiologicznym można połączyć w tzw. węzły teleradiologiczne, które umożliwiają zdalny opis wyników badań i prowadzenie konsultacji ze specjalistami pracującymi w innych placówkach. Także na polskim rynku dostępne są już usługi zdalnego opisu badań obrazowych przez wyspecjalizowane ośrodki. Outsourcing opisu badań to dobre rozwiązanie, szczególnie dla mniejszych placówek, gdyż w ten sposób mają stały dostęp do doświadczonych radiologów i mogą uzyskać opisy badań w trybie 24/7. Z kolei duże placówki mogą oferować usługi opisu zdjęć, co poprawi wydajność ich oddziałów radiologicznych i pozwoli na lepsze wykorzystanie zasobów. 

Dynamiczna informatyzacja placówek medycznych oraz ich wyposażenie w nowoczesny cyfrowy sprzęt wymagają systemów do przetwarzania i gromadzenia danych medycznych. Wolumin danych rośnie w bardzo szybkim tempie, dodatkowo – jako że dane medyczne należą do kategorii danych wrażliwych – wymaga specjalnych zabezpieczeń przez nieuprawnionym dostępem. Warto zadbać o system IT, który pozwoli nie tylko na sprawne działanie infrastruktury informatycznej placówki, ale też udostępni miejsce dla olbrzymiego i stale rosnącego zbioru danych tekstowych i obrazowych. Taki uniwersalny system powinien być elastyczny – i co najważniejsze – skalowalny. Dzięki temu będzie możliwa w przyszłości rozbudowa systemu i dołączenie kolejnych modułów oraz licencji dla użytkowników końcowych w zależności od potrzeb placówki. Ważne, aby miał zdolność integracji danych z różnych systemów pracujących w placówce, m.in. dzięki zgodności z profilami integracji IHE z wykorzystaniem standardów DICOM i HL7.

W większości przypadków organizacja pracowni diagnostyki obrazowej pociąga także za sobą obowiązek instalacji elementów ochrony radiologicznej, w tym zabezpieczenie ścian, sufitów, podłóg, montaż specjalistycznych drzwi i osłon okiennych. W celu ochrony sąsiadujących pomieszczeń przed szkodliwym promieniowaniem należy podłogi, ściany i sufity zabezpieczyć ochronną warstwą blachy ołowianej lub panelami z wbudowaną warstwą ołowianą. Podobnie drzwi prowadzące do pracowni powinny mieć wbudowaną warstwę ochronną, a jej grubość powinna być uzależniona od wielkości emitowanej dawki promieniowania. Okna (lub osłony okienne) w pracowni muszą spełniać kilka warunków: posiadać konstrukcyjnie wbudowaną warstwę ołowianą, nie mogą się otwierać oraz nie mogą gromadzić zanieczyszczeń. 

Emitowaną dawkę promieniowania można także redukować poprzez instalację dodatkowych modułów w aparatach: przesłon, filtrów promieniowania, automatycznych systemów korekcji dawki i czasu promieniowania w zależności od gęstości i grubości badanego obszaru ciała. Te rozwiązania są polecane i sprawdzają się szczególnie podczas badań otyłych pacjentów lub w diagnostyce pediatrycznej. Szczególnie w najnowszych modelach można znaleźć wiele rozwiązań, które umożliwiają uzyskanie wysokiej jakości obrazów przy niewielkiej dawce promieniowania. Na wzrost bezpieczeństwa pacjentów i personelu ma wpływ zastosowanie tzw. kratek HTC, czyli systemów do redukcji rozproszonego promieniowania (dodatkowo poprawia to kontrast uzyskanych obrazów, np. RTG). W przypadku tomografii komputerowej w ostatnich latach pojawiło się kilka nowych rozwiązań znacznie redukujących dawki promieniowania, w tym m.in. zaawansowane systemy informatyczne (np. postprocesing obrazów) oraz technologie rekonstruktorów iteracyjnych. Pozwoliły na redukcję emitowanej dawki nawet o 80%.