Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Tomograf dla każdego?

Milena Pietrzykowska/MedicalOnline.pl | 2012-09-24
Z roku na rok kondycja diagnostyki obrazowej w Polsce jest coraz lepsza. Przyczynia się do tego możliwość finansowania całości lub części zakupów ze środków unijnych lub funduszy samorządowych. Powstaje coraz więcej pracowni obrazowych – a dzięki temu zwiększa się dostęp do specjalistycznej diagnostyki.

Z perspektywy pacjenta, szczególnie w sytuacji zagrożenia życia, ważna jest przede wszystkim szybkość i jakość wykonanego badania. Dla szpitala zakup nowoczesnego sprzętu do diagnostyki obrazowej to z jednej strony obowiązek dostosowania placówki do wymogów prawnych, a z drugiej – potrzeba rynkowa. Nie da się ukryć, że nowoczesna pracownia radiologiczna jest jedną z najbardziej pożądanych i potrzebnych części każdej placówki.

Okazuje się, że w ciągu ostatnich kilku lat zakup tomografu stał się realną możliwością. Stało się tak dzięki opcji uzyskania dodatkowych pieniędzy z funduszów unijnych i środków samorządowych. Wiele placówek skorzystało z tej możliwości – i dobrze, bo to duży krok na drodze do wysokiej jakości usług w zakresie diagnostyki obrazowej w Polsce. Nowoczesny sprzęt do tomografii komputerowej to wyraźny ukłon w stronę pacjenta, gdyż Narodowy Fundusz Zdrowia nie precyzuje, jakiej klasy urządzenia są wymagane. Daje się słyszeć opinie, że poziom zaawansowania tomografu nie ma istotnego wpływu na odpłatność za świadczenia, a same wymogi NFZ-u są dosyć ogólne.

Wybór tomografu powinien być uzależniony przede wszystkim od rodzaju i liczby wykonywanych badań. Najprostszy typ tomografu wystarczy w sytuacji, kiedy placówka wykonuje 10-15 podstawowych badań obrazowych dziennie (np. klatki piersiowej, jamy brzusznej). Jednak do badań kardiologicznych i naczyniowych potrzebny jest nieco bardziej zaawansowany sprzęt – tu specjaliści polecają tomograf przynajmniej 64-rzędowy. Z aparatów z najwyższej półki (128 rzędów i więcej) dotychczas korzystają placówki naukowe i ośrodki zajmujące się badaniami klinicznymi.

Co ma wpływ na jakość aparatu? 

Do najważniejszych parametrów technicznych zalicza się jego rzędowość, wielkość emitowanej dawki promieniowania i czas akwizycji, czyli uzyskania jednej warstwy. Te najnowocześniejsze tomografy – te 320-rzędowe - mają czas akwizycji poniżej pół sekundy. Wiadomo, że im większa liczba rzędów, tym wydajniejszy tomograf i tym bardziej zaawansowane badania pozwala wykonać, jednak ma to też odbicie w cenie. Urządzenia TK 2-, 4- lub 8-rzędowe to wydatek sięgający 1 mln zł, ale wspomniany już 320-rzędowy tomograf kosztuje przeszło 2 mln euro. 

Ale koszt samego aparatu to nie wszystko, dochodzą jeszcze wydatki na organizację pracowni, ochronę radiologiczną i pomieszczenia pomocnicze. Trzeba doliczyć jeszcze koszt dodatkowego wyposażenia (jak np. urządzeń typu PACS do archiwizacji danych, lekarskich stacji diagnostycznych do analizy obrazów czy systemów informatycznych dedykowanych dla tomografii). Warto też zwrócić uwagę na długość gwarancji i koszt serwisowania, bo koszt za te usługi znacząco wpływa na późniejsze utrzymanie sprzętu.

Warto też wspomnieć o nowościach w dziedzinie tomografii komputerowej. Większość z nich jest dostępnych w aparatach na polskim rynku. Opcja spiralnej TK oparta jest na ciągłym ruchu obrotowym układu lampa-detektor, podczas którego pacjent „przesuwa się” wzdłuż badanej powierzchni. Dużą zaletą tej metody jest możliwość zebrania danych o całej objętości ciała, a nie tylko o warstwach. Kolejna nowinka to funkcja angio-TK dedykowana do kardiologii, która umożliwia szczegółowe skanowanie naczyń nawet o bardzo małej średnicy. Angio-TK stosuje się do oceny stopnia nasilenia zmian miażdżycowych w tętnicach szyjnych i kręgowych, przy poszukiwaniu tętniaków, diagnozowaniu nadciśnienia i malformacji, a także przy krwotokach w obrębie ośrodkowego układu nerwowego. W porównaniu z klasyczną angiografią ta metoda ma sporo zalet: mniejsza inwazyjność, niższa dawka promieniowania i co ważne – o wiele mniejsze koszty. Szacuje się, że wydatek na badanie przy użyciu angio-TK stanowi około 1/3 ceny metody klasycznej przy zachowaniu, przy czym jakość obrazowania i czułość metody są na tym samym poziomie. Ta metoda ma jeszcze jedną zaletę – dzięki opcji 2D/3D można dane z badań przedstawić w postaci dwu- lub trójwymiarowego obrazowania. 

Widoczny trend w rozwoju technologii TK to skuteczna redukcja dawki szkodliwego promieniowania. Dużo się wydarzyło w tej dziedzinie w ciągu kilku ostatnich lat, np. wykorzystanie metody iteracyjnej i zaawansowanych systemów informatycznych pozwoliło na redukcję dawki promieniowania nawet o 80%. Taką aplikację można zastosować bez ograniczeń do wszystkich rodzajów badań TK.