Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

"Rz": Nowe przepisy dotyczące kontaktów lekarzy z firmami farmaceutycznymi

Rzeczpospolita | 2008-12-18

Dyrektorzy placówek medycznych wprowadzają w życie nowe przepisy. Lekarze mogą się spotykać z przedstawicielami firm farmaceutycznych tylko po pracy albo w czasie przerwy śniadaniowej - czytamy w Rzeczpospolitej.

Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia, które dwa tygodnie temu weszło w życie i właśnie jest wprowadzane przez szefów placówek, powoduje prawdziwą rewolucję w szpitalach i przychodniach.
Nowe przepisy mówią, że na każde spotkanie lekarza z przedstawicielem firmy farmaceutycznej musi się zgodzić dyrektor szpitala lub przychodni. A prezentacje leków mogą się odbywać tylko poza czasem pracy lekarza.
- Skoro Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za czas pracy lekarzy, powinien być on poświęcony pacjentom - mówi Marek Twardowski, wiceminister zdrowia. - Chorzy nie są zadowoleni, że przed nimi do gabinetu lekarskiego wchodzi przedstawiciel medyczny z torbą pełną gadżetów. Takie sytuacje szkodzą reputacji środowiska lekarskiego, dlatego jesteśmy zdecydowani z nimi skończyć.
Nowe rozwiązania nie podobają się Naczelnej Izbie Lekarskiej. - Informacje od firm są lekarzom potrzebne. Muszą wiedzieć, co nowego pojawia się na rynku. Odcięcie ich od informacji przyniesie szkodę pacjentom - przekonuje jej rzecznik Tomasz Korkosz.
- Spotkania z firmami powinny być jak najbardziej sprofesjonalizowane, a zostały przeniesione w prywatną sferę życia lekarza - oburza się też Paulina Kieszkowska z kancelarii prawnej Baker i McKenzie.
Z nowych przepisów zadowoleni są za to dyrektorzy szpitali i przychodni. I już wprowadzają je w życie. - To dla mnie szansa na uregulowanie pracy szpitala. Zdarzało się, że na oddziale było więcej przedstawicieli firm farmaceutycznych niż pacjentów - tłumaczy Jerzy Gryglewicz, wicedyrektor Instytutu Reumatologii w Warszawie.

 

Rzeczpospolita, 18.12.2008

Brak tagów