Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Ultrasonografia – coraz więcej możliwości – część 2

Milena Pietrzykowska/MedicalOnline.pl | 2011-06-20
Czołowi producenci sprzętu narzucają niezłe tempo zmian standardów panujących na rynku i prawie co roku wprowadzają ulepszenia do swoich aparatów. W tej części opisujemy trzeci i czwarty wymiar obrazowania, nowe techniki oparte na nawigacji i obrazowaniu oraz technologie, które już niedługo mogą być przełomem w ultrasonografii.



Ogromny postęp dokonał się w technologii ultrasonografii trójwymiarowej. Na rynku są już dostępne urządzenia do wolumetrycznego obrazowania 3D echa serca, które dzięki ulepszeniu układów budowania wiązki ultrasonograficznej i zastosowaniu głowic matrycowych pozwalają na uzyskanie trójwymiarowego obrazu całego mięśnia sercowego i to w ciągu jednego cyklu pracy serca. Dotychczas do zbudowania wolumetrycznego obrazu całego serca potrzebne były aż cztery cykle pracy. Obrazowanie wolumetryczne przyczyniło się również do rozwoju diagnostyki piersi. Nowością na rynku są ultrasonografy do automatycznego wolumetrycznego obrazowania piersi w koronarnej płaszczyźnie skanowania.

O krok dalej idą aparaty do obrazowania w czterech wymiarach. Obrazy 4D można uzyskać dzięki odpowiednio szybkiemu nakładaniu obrazów uzyskanych dzięki wolumetrycznym głowicom do badań trójwymiarowych. Mimo że specjaliści zastanawiają się, czy 4D ma bardziej znaczenie marketingowe czy diagnostyczne, to technika ta staje się powoli standardem. Popyt na USG w czwartym wymiarze jest ogromny i wprowadzenie tego typu badań do oferty kliniki lub prywatnego gabinetu zdaje się być po prostu potrzebą rynkową. 

Co do przydatności 4D zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że takie badanie ma bardziej znaczenie psychologiczne, bo pozwala przyszłym rodzicom na obejrzenie twarzy dziecka i nagranie filmu - ma to ogromne znaczenie w zacieśnianiu więzi emocjonalnej między przyszłą mamą a jej nienarodzonym dzieckiem, ale raczej niewielką wartość diagnostyczną. Inni z kolejną zachwalają 4D, gdyż pozwala dokładnie obejrzeć szczegóły anatomiczne płodu i już na bardzo wczesnym etapie umożliwia wychwycenie najmniejszych nieprawidłowości w jego rozwoju. 

Jednak nikt nie zaprzeczy, że zastosowanie głowic 3D/4D znacznie zwiększa możliwości diagnostyczne aparatów wykorzystywanych nie tylko w ginekologii i położnictwie, ale także tych używanych w onkologii. Zeskanowana podczas badania bryła objętościowa zostaje dokładnie zapamiętana, co pozwala na późniejsze ponowne obejrzenie badania i dokonanie znacznie większej liczby szczegółowych analiz i pomiarów, niż było to możliwe do tej pory. Dołączone do aparatów oprogramowanie pozwala na ich wykonanie w dowolnym momencie, nawet na komputerze nie połączonym ze sprzętem USG, a co najważniejsze - nie wymaga obecności pacjentki w gabinecie. W każdej chwili lekarz ma dostęp do danych i dowolnych płaszczyzn obrazowania automatycznie zarchiwizowanych podczas badania. Dzięki takiemu rozwiązaniu pieniądze zainwestowane w zakup głowicy 3D/4D szybko się zwracają – lekarz może przyjąć znacznie większą liczbę pacjentek, a analizę i opisy badań przygotować w dowolnym momencie już po godzinach przyjęć. 

Ale nie tylko to przemawia za ultrasonografią czterowymiarową. Te najnowsze aparaty posiadają funkcję budowania obrazu tomograficznego, mogą bardzo dokładnie wyliczyć objętość badanej bryły, pozwalają uzyskać obraz prawie każdej płaszczyzny i ciąć ją pod dowolnym kątem linią prostą lub krzywą, kilkoma liniami, a nawet całą płaszczyzną. Bardzo pomocny np. przy pomiarze NT jest fakt, że nie trzeba już czekać, aż dziecko odpowiednio się ustawi. Obrazowanie 4D ma jeszcze jedną ważną funkcję – pozwala konstruować model serca płodu w ruchu, co bez wątpienia ma znaczną wartość diagnostyczną. 

GPS podczas operacji, czyli połączenie obrazowania i nawigacji

Ciągle poszukuje się nowych technologii, które mogłyby zapewnić coraz szybsze i dokładniejsze obrazowanie oraz poszerzyć możliwości diagnostyczne urządzeń. Jednym z takich rozwiązań jest połączenie obrazowania i nawigacji, które dopiero wchodzi na polski rynek. Ma ono głównie zastosowanie w radiologii interwencyjnej, przy biopsjach lub usuwaniu tkanek miękkich. W tym systemie możliwe jest nakładanie obrazów USG uzyskanych w czasie rzeczywistym i tych pochodzących z wcześniejszych badań (np. z rezonansu magnetycznego lub tomografu komputerowego). W ten sposób powstaje wirtualny trójwymiarowy model konkretnego obszaru ciała pacjenta. Instrumenty wykorzystane podczas zabiegu mają wbudowane czujniki wysyłające sygnał, co pokazuje, gdzie instrument obecnie się znajduje i buduje trójwymiarowy obraz otaczającego go obszaru. Połączenie obu opisanych technik umożliwia uzyskanie rzeczywistej „mapy” pacjenta, która nie tylko ukazuje położenie instrumentów, ale też pozwala na nawigację i planowanie dalszego przebiegu operacji. Dzięki takiemu połączeniu obrazowania i nawigacji stało się możliwe dotarcie do małych obszarów, nawet bardzo trudno dostępnych lub położonych blisko delikatnych organów i naczyń. Dodatkowo system jest niezależny od ruchów pacjenta, gdyż trójwymiarowy model „podąża” za zmieniającym się obrazem w trybie rzeczywistym. 

Przyszłość ultrasonografii

Mowa tu o technice elastografii wirtualnej i o głowicach silikonowych. Ta pierwsza to nowoczesna technologia umożliwiająca odróżnienie głęboko położonych zdrowych tkanek od chorych na podstawie ich elastyczności. Wykorzystywana dotychczas tradycyjna elastrografia fizyczna (tzw. uciskowa) pozwalała detektować zmiany jedynie w organach położonych powierzchniowo. Zastosowanie systemów opartych na prędkości rozchodzenia się tzw. fali ubocznej pozwala zobrazować organy i tkanki położone głębiej, które do tej pory były niedostępne przy użyciu aparatów ultrasonograficznych. 

W przypadku głowic silikonowych wciąż trwają prace nad ich wprowadzeniem na rynek już w niedalekiej przyszłości. Tradycyjne elementy piezoelektryczne mają zostać zastąpione przez miniaturowe membrany silikonowe, przez co nowe głowice mają być znacznie mniejsze i szybsze od tych dostępnych obecnie, a co najważniejsze – dużo tańsze. Mają szansę stać się przełomem w diagnostyce ultrasonograficznej.