Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Zastosowania telemedycyny

Milena Pietrzykowska/MedicalOnline.pl | 2011-05-31
Postępująca informatyzacja placówek medycznych i podłączenie do internetu daje ogromne możliwości usprawnienia pracy, łatwą komunikację z jednostkami zewnętrznymi i wdrożenie rozwiązań, które do tej pory nie były osiągalne w żaden ze znanych sposobów. Zbudowanie sprawnej sieci telemedycznej nie należy do prostych zadań, ale gdy już system dobrze działa – daje mnóstwo korzyści - i co najważniejsze – generuje spore oszczędności. 

W niektórych krajach Europy Zachodniej (np. w Niemczech) systemy telemedyczne bardzo dobrze sprawdzają się w praktyce w przypadku lekarzy pierwszego kontaktu. Są oni połączeni siecią z wieloma specjalistycznymi ośrodkami w całym kraju. W przypadku, kiedy któryś z nich nie ma pewności co do stanu pacjenta, w każdej chwili może skorzystać z pomocy specjalisty. Pozwala to na szybkie zdiagnozowanie i podjęcie natychmiastowych kroków w celu rozpoczęcia leczenia. Często w takich sytuacjach czas jest kluczowym czynnikiem wpływającym na rokowanie, a czasami decydującym o ludzkim życiu. Systemy telemedyczne znacznie skracają czas reakcji, co ma przede wszystkim istotne znaczenie dla zdrowia pacjentów. Z drugiej strony – nie ma potrzeby zatrudniania w każdej placówce grupy specjalistów. Wystarczy, jeśli w danej chwili dostępny będzie pracownik w innym, podłączonym do sieci szpitalu. 

Dużym plusem rozbudowanej sieci telemedycznej w podstawowej opiece zdrowotnej jest również fakt, że informacje na temat terapii, historii choroby i wszystkich wykonanych badań można gromadzić w jednym miejscu. Za pomocą jednego kliknięcia będą dostępne w dowolnej placówce ochrony zdrowia, bez potrzeby ich powtarzania, a to oszczędza czas i pieniądze. Kolejna kwestia to możliwość stałego nadzoru niektórych pacjentów (np. tych z chorobami serca i układu krążenia) przebywających w swoich domach. We Francji dzięki wykorzystaniu najnowszych rozwiązań ICT aż 1/5 pacjentów, którzy wymagaliby pobytu w szpitalu, jest monitorowanych zdalnie.

Teleradiologia coraz powszechniejsza

Chyba najprężniej obecnie rozwijającą się gałęzią telemedycyny jest teleradiologia. Głównie ze względu na to, że stała się niejako potrzebą rynkową ze względu na zmniejszającą się liczbę doświadczonych radiologów. W diagnostyce radiologicznej liczą się szczegóły, subtelne niuanse, drobne zmiany na zdjęciach widoczne tylko dla oka radiologa z dużym doświadczeniem. A takich jest coraz mniej, a przemieszczanie się między placówkami zajmuje im sporo czasu.

Wdrażane są już pomysły utworzenia tzw. centrów telemedycznych, gdzie zatrudnieni radiolodzy mogliby pracować jednocześnie dla kilku placówek. Obrazy i zdjęcia z badań spływają do nich przez sieć z całego regionu celem opisania. Szacuje się, że takie rozwiązania mogą wygenerować spore oszczędności, a na pewno znacznie poprawią jakość badań diagnostycznych. 

To wszystko wygląda bardzo prosto, ale niestety nie wystarczy zwykłe podłączenie do internetu. Aby taki system mógł sprawnie działać, wymaga sporych inwestycji w informatyzację i ucyfrowienie aparatury, uruchomienie systemów PACS/RIS i zakup stacji diagnostycznych dla placówek. Trudno oszacować koszty takiej modernizacji, bo ściśle wynikają z obecnego stanu jednostki i tego, co trzeba w niej zmienić. Patrząc na ośrodki, które już się tego podjęły, można mówić o kwotach rzędu od 500 tys. do miliona złotych. Ocenia się, że inwestycja zwraca się po okresie od 2 do 7 lat.

Na pomoc sercu

W Polsce telekardiologia ma krótką historię, bo pierwsza transmisja EKG odbyła się zaledwie kilka lat temu. Od tego momentu systemy teleinformatyczne stały się codziennymi narzędziami do optymalizacji pracy ratowników i kardiologów. Dlatego w tej dziedzinie jesteśmy w europejskiej czołówce.

Największą zaletą telekardiologii jest szybka diagnoza i znaczne skrócenie czasu rozpoczęcia leczenia pacjentów, szczególnie w alarmowych sytuacjach zagrożenia życia. Zespół ratowników przybywający do pacjenta może na miejscu lub w karetce wykonać EKG, którego wyniki przesyłane są do referencyjnej jednostki. Dane trafiają do specjalisty, który po analizie natychmiast podejmuje decyzję, na jakim oddziale bezpośrednio umieścić chorego. Przed wprowadzeniem systemów telemedycznych średni czas dotarcia pacjenta z tzw. świeżym zawałem na zabieg angioplastyki wynosił nawet pięć godzin. Teraz ten czas skrócił się ponad pięciokrotnie! Ponadto już w karetce ratownicy podają choremu odpowiednie leki, dzięki czemu jest on farmakologicznie lepiej przygotowany do zabiegu. Takie postępowanie daje o wiele lepsze efekty terapeutyczne. Szybka diagnostyka i sprawne rozpoczęcie leczenia niekiedy ratują życie chorego. Dzięki wykorzystaniu telekardiologii nie tylko zmniejsza się ryzyko zgonu, ale także skraca pobyt chorego w szpitalu oraz czas jego rehabilitacji.
Tagi: telemedycyna