Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

CZY STAĆ NAS, ŻEBY (NIE) PŁACIĆ ZA SUPER-ROBOTA?

MedicalOnline.pl | 2011-05-31
CZY STAĆ NAS, ŻEBY (NIE) PŁACIĆ ZA SUPER-ROBOTA?

Operacja da Vinci,Operacja da Vinci,Prof Witkiewicz

CZY STAĆ NAS, ŻEBY (NIE) PŁACIĆ ZA SUPER-ROBOTA?

Operacja da Vinci,Operacja da Vinci,Prof Witkiewicz

CZY STAĆ NAS, ŻEBY (NIE) PŁACIĆ ZA SUPER-ROBOTA?

Operacja da Vinci,Operacja da Vinci,Prof Witkiewicz

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu, Ośrodek Badawczo- Rozwojowy, od 9 grudnia 2010 roku wyposażony jest w supernowoczesnego robota chirurgicznego da Vinci. Do tej pory przy zastosowaniu urządzenia zoperowano już 24 pacjentów, choć można za jego pomocą poddać zabiegom o wiele większą liczbę chorych – dotyczy to szczególnie trudnych zabiegów w chirurgii ogólnej, urologii i ginekologii. Ograniczenia ilości operacji wynikają z braku pieniędzy i kontraktu z NFZ.

Mimo, że w Polsce da Vinci jest rewolucyjną nowością, na świecie okazał się rozwiązaniem sprawdzonym i powszechnym. W innych krajach, głównie w Stanach Zjednoczonych i Europie, pracuje obecnie ponad 1700 robotów da Vinci, przy użyciu których przeprowadzono w ubiegłym roku łącznie 278 000 operacji (np. w czeskiej Pradze tylko zabiegów naczyniowych było 169). Niestety w Polsce mamy tylko jedno takie urządzenie.

W tym roku chciałbym przeprowadzić jeszcze co najmniej 100 operacji. Pragnę jednak podkreślić, że jeśli otrzymalibyśmy refundację z NFZ lub z Ministerstwa Zdrowia, moglibyśmy wykonać około 500 zabiegów – mówi profesor Wojciech Witkiewicz z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, ordynator Oddziałów Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej oraz Onkologicznej - Regularna praca z zastosowaniem robota jest niezmiernie ważna również dla samych lekarzy. Wciąż trwają intensywne szkolenia polskich chirurgów w zakresie operowania z da Vinci. Doskonalenie umiejętności jest żmudne, długotrwałe i wymaga ciągłej praktyki, czyli ciągłej pracy z urządzeniem, a każda przerwa grozi utratą nabytych umiejętności – dodaje prof. Witkiewicz.

Korzyści dla wszystkich

Pacjenci, którzy mieli szczęście zostać zoperowani z asystą super-robota, bardzo go chwalą. Dzięki znacznie mniejszej inwazyjności podczas zabiegu zużywa się mniej leków, a mały ubytek krwi i niewielkie rany pooperacyjne skutkują krótszą hospitalizacją. Według szacunków lekarzy koszt operacji przy zastosowaniu robota chirurgicznego, w zależności od jej rodzaju, wynosi od 5 do 25 tys. zł. Medycy podkreślają jednak, że nie wszystko można łatwo przeliczyć na pieniądze, gdyż operowanie tą metodą jest znacznie bardziej opłacalne zarówno pod względem korzyści dla pacjenta (krótszy pobyt w szpitalu, mniejszy ból pooperacyjny, lepsze gojenie oraz szybszy powrót do zdrowia, czy też możliwość przeprowadzenia operacji – robot zapewnia bowiem dostęp do chirurgii małoinwazyjnej dla tych pacjentów, gdzie zastosowanie innych metod operacyjnych byłoby niemożliwe), jak i z uwagi na długofalowe korzyści (lepsze wyniki w odzyskiwaniu sprawności, a co za tym idzie krótsze zwolnienie od pracy). Wiele publikacji naukowych potwierdza korzyści z precyzyjnych operacji, szczególnie w trudnych i skomplikowanych przypadkach czy szczególnych okolicznościach. 

Ekwilibrystyka z pozyskiwaniem funduszy

W związku z brakiem kontraktu z NFZ, obecnie pozyskiwaniem środków na operacje przy asyście da Vinci obarczeni są lekarze.

Robot oraz zestaw trzech kompletów narzędzi, wystarczającym na około 30 operacji, został zakupiony w ramach grantu naukowego Funduszu Nauki i Technologii Polskiej Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Grant ten został wypracowany przez pracowników naszego szpitala i Ośrodka Badawczo-Rozwojowego. Mocne wsparcie otrzymaliśmy też od Fundacji Polska Miedź – informuje prof. Witkiewicz - W związku z brakiem procedur NFZ dla tego typu operacji jesteśmy zmuszeni pozyskiwać specjalne granty oraz szukać sponsorów. Tylko dzięki nim możliwe jest finansowanie operacji oraz szkolenie lekarzy – uzupełnia prof. Witkiewicz.

Nie ma też możliwości operowania za pomocą da Vinci pacjentów, którzy sami chcż za to zapłacić, ponieważ wrocławski szpital jest placówką publiczną (SPZOZ) i przy obecnych uregulowaniach prawnych okazuje się to po prostu niemożliwe.

Jak jest w innych krajach?

Na przykład w Czechach, gdzie działa już 9 robotów chirurgicznych da Vinci, refundowanie odbywa się na zasadzie umów pomiędzy szpitalami a towarzystwami ubezpieczeniowymi. Operacje prowadzone z zastosowaniem trzech pierwszych robotów były w tym kraju refundowane przez 1 rok -2 lata, w celu określenia tych obszarów chirurgii, w których da Vinci przynosi największe korzyści. Obecnie refundacja obejmuje całość kosztów leczenia - operację wraz z hospitalizacją. Z kolei w Rumunii (również 9 robotów) już od dwóch lat operacje przy zastosowaniu da Vinci refundowane są przez Ministerstwo Zdrowia. Co roku przeznaczana jest określona kwota na potrzeby szpitali posiadających robota.

Jak podkreśla prof. Witkiewicz, zarówno rozwiązania z Czech, jak i Rumunii można z powodzeniem wprowadzić w Polsce. Aby to jednak było możliwe, konieczna jest przede wszystkim wycena i rejestracja tej procedury przez NFZ. Dzięki temu operacje przy asyście da Vinci będą mogły być refundowane. Obecnie planuje się przedstawienie komisji opiniującej wniosku o wpisanie operacji z zastosowaniem robota na listę procedur refundowanych przez NFZ. Jest to jednocześnie pierwsze z zadań nowopowstałego Polskiego Towarzystwa Chirurgii Robotowej.
Tagi: da Vinci