Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Krioterapia – leczenie zimnem coraz popularniejsze

Milena Pietrzykowska/MedicalOnline.pl | 2011-04-20
Ginekolodzy i dermatolodzy już od dawna korzystają z zalet leczenia zimnem. Teraz również metoda ta rozwija się intensywnie w rehabilitacji. Szpitale i prywatne ośrodki kupują coraz więcej sprzętu do terapii miejscowej i inwestują w kriokomory. Zwiększenie popularności takiego sposobu leczenia zdaje się być stałym trendem - i nie ma się czemu dziwić. 

Krioterapię stosuje się w wielu schorzeniach, ale najczęściej w reumatologii, przy schorzeniach neurologicznych, w ortopedii urazowej i dla wzmocnienia ogólnej kondycji organizmu. 

Sprzęt do krioterapii miejscowej do wywołania efektu leczniczego wykorzystuje ciekły azot lub dwutlenek węgla. Wiele placówek ciągle jeszcze korzysta z tego drugiego typu urządzeń, ale nie warto już w niego inwestować, bo w 2009 roku Narodowy Fundusz Zdrowia wyłączył z koszyka świadczeń zabiegi wykonywane z użyciem CO2. W przypadku krioterapii ogólnoustrojowej stosuje się kriokomory azotowe, agregatowe oraz na zimne powietrze. Chyba najpopularniejsze obecnie są te ostatnie, głównie ze względu na niższy koszt eksploatacji (w porównaniu np. z tymi wykorzystującymi ciekły azot). 

Do kriostymulacji poleca się również kriosauny, będące prostymi urządzeniami na zimne powietrze, gdzie pacjent zanurza się w czynniku chłodzącym i pozostaje tam przez kilka minut. Kriosauny mają węższe zastosowanie niż kriokomory, ale są też od nich sporo tańsze. Cena za kriokomorę waha się w przedziale od 150 do 400 tysięcy zł, podczas gdy sauna kosztuje 70-150 tysięcy. 

Jak dopasować kriokomorę i na jakie parametry zwrócić uwagę? Przed wyborem trzeba przemyśleć, jaką powierzchnią dysponuje placówka, ilu pacjentów będzie przyjmować i jakie ma możliwości finansowe. Producenci najczęściej proponują komory dla 2, 4 lub 6 osób, z jednym bądź dwoma przedsionkami. Zwróćmy uwagę na konstrukcję – czy kriokomora pozwala na łatwy kontakt z pacjentem (interkom, możliwość kontaktu wzrokowego z osobą nadzorującą badanie, przeszklone ściany to ułatwienie dla pacjentów z klaustrofobią), czy jest dostępna dla osób z niepełnosprawnością ruchową (np. czy ma zamontowane szyny i uchwyty) oraz dla tych na wózku inwalidzkim. Jeśli chodzi o parametry techniczne, to ważna jest możliwość rozmrażania i dezynfekcji ozonem (najlepiej automatyczna), płynna regulacja temperatury oraz system pomiaru i komunikowania poziomu tlenu w komorze. Warto wybierać kriokomory, które mają małą pojemność cieplną, bo to skraca czas rozruchu urządzenia i zmniejsza straty cieplne. Sprawdźmy, czy komora jest szczelna i czy ma systemy ekonomicznego zużycia czynnika chłodzącego. I jeszcze jedna ważna rzecz – sprzęt musi być certyfikowany, zgłoszony do rejestracji wyrobów medycznych, musi posiadać znak CE o dopuszczeniu do obrotu na terenie Unii Europejskiej oraz być zgodny z Dyrektywą Rady 93/42/EWG dotyczącą wyrobów medycznych.