Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

MRI ma się coraz lepiej

Redakcja MedicalOnline.pl | 2017-02-02

Chociaż daleko nam jeszcze do europejskiego poziomu dostępności do badań MRI, to sytuacja z roku na rok się poprawia. Wciąż największą przeszkodą pozostaje cena rezonansu magnetycznego – szacuje się, że organizacja pracowni to koszt rzędu nawet 5 mln złotych. Dużą szansę na poprawę sytuacji upatruje się w pomocy z funduszów unijnych i samorządowych.

Rezonans magnetyczny - koszt wart swojej ceny

Przewagą MRI nad TK jest możliwość obserwacji nie tylko struktur ciała, ale też procesów w nim zachodzących. Mimo ogromnych kosztów MRI staje się standardem diagnostycznym w przypadku wielu schorzeń, a niekiedy jest jedyną dostępną metodą. Dla przykładu – funkcjonalny magnetyczny rezonans jądrowy (w skrócie fMRI) jest techniką mierzącą hemodynamiczną czynność ośrodkowego układu nerwowego, czyli po prostu pokazuje aktywność neuronów w mózgu na bazie zużycia utlenowanej hemoglobiny. Obrazy z systemów MRI są wyraźniejsze i dają większy kontrast tkanek miękkich (w porównaniu z TK). Ale głównym argumentem przemawiającym za MRI jest brak narażenia pacjenta na szkodliwe promieniowanie i niska inwazyjność tej metody.

 

Sprzęt MRI - na co zwrócić uwagę przy wyborze?

 

To, jaki sprzęt wybierzemy, powinno być przede wszystkim determinowane przez zakres badań, które będą wykonywane. Możliwości diagnostyczne systemów rezonansu wynikają przede wszystkim z jakości obrazowania (bezpośrednio z natężenia pola, czyli liczby i jakości cewek), oprogramowania, dobrej konfiguracji. Specjaliści twierdzą, że dla większości ośrodków wystarczające są systemy MRI o natężeniu pola 1,5 T i takie właśnie urządzenia są obecnie najczęściej kupowane. Natężenie pola jest wielkością mającą wpływ na rozdzielczość obrazu i na czas badania. Im wyższe natężenie, tym lepszy obraz uzyskany w krótszym czasie. Są już na rynku dostępne aparaty do rezonansu magnetycznego o natężeniu pola 3 T, które stosują wielokanałowe układy RF, dzięki czemu aparat sam dostosowuje moc, amplitudę i modulację sygnału indywidualnie dla każdego pacjenta. 

 

Inne ważne parametry to: duża liczba kanałów odbiorczych, tryby skanowania, sprawny system gradientów, oprogramowanie dedykowane do badań konkretnych obszarów ciała (np. narządów wewnętrznych, układu kostnego) z możliwością analizy uzyskanych danych, liczba stacji lekarskich. Standardowym elementem wyposażenia jest klatka Faradaya, która ma izolować system MRI od zakłóceń radiowych z zewnątrz. Dla podwyższenia bezpieczeństwa warto także pomyśleć o osłonach magnetycznych.

 

Warto zadbać o to, aby sprzęt do rezonansu był ergonomiczny i „przyjazny” dla pacjenta. Zwróćmy uwagę na poziom hałasu w czasie badania oraz wielkość komory – to ważne, szczególnie dla pacjentów z klaustrofobią i przy badaniach pediatrycznych. Przy zakupie MRI koniecznie trzeba zapytać o koszty utrzymania aparatu, głównie o pobór mocy. Na rynku są dostępne urządzenia energooszczędne z mniejszym poborem mocy. Przyjrzyjmy się też systemom klimatyzacji i chłodzenia – jak działają, jaka jest ich wydajność i łatwość utrzymania w czystości. Nie może też zabraknąć systemu odparowywania i awaryjnego ujścia helu.

 

Zakup samego aparatu MRI to dopiero połowa sukcesu

 

Trzeba jeszcze odpowiednio przygotować pomieszczenia pod pracownię MRI, zorganizować ochronę radiologiczną, kupić dodatkowe wyposażenie. Ale tym wszystkim najczęściej zajmują się dystrybutorzy sprzętu do rezonansu magnetycznego. Podchodzą do sprawy kompleksowo – zrobią specjalistyczne pomiary i analizy, przygotują projekt i kosztorys. Potem zajmą się wykonaniem pracowni. Warto skorzystać z takiej możliwości, bo dobra adaptacja pomieszczenia do MRI wymaga sporej wiedzy i doświadczenia, m.in. w kwestii instalacji klatki Faradaya, sąsiedztwa metalowych obiektów, które mogłyby zakłócić pracę sprzętu lub chociażby bliskości niektórych oddziałów (np. fizykoterapii), które mogą być źródłem dużego pola elektromagnetycznego. Duże firmy specjalizujące się w sprzęcie dla diagnostyki obrazowej często mają specjalne działy zajmujące się tylko adaptacją swoich urządzeń do możliwości konkretnego obiektu. Przedstawiciele tych firm zgodnie twierdzą, że rzadko zdarza się, żeby placówka sama się tym zajmowała. To ogromna inwestycja i lepiej mieć pewność, że nic nie zakłóci pracy rezonansu. Dlatego powierzają to w ręce specjalistów.

 

Nowe zastosowania rezonansu magnetycznego

 

MRI znajduje coraz szersze zastosowanie. Warto tu przytoczyć – jako jeden wielu przykładów - metodę MRg-FUS (ang. Magnetic Resonance Guided Focused Ultrasound), która do niszczenia zmienionych chorobowo tkanek wykorzystuje skoncentrowaną wiązkę ultradźwięków sterowaną z udziałem rezonansu magnetycznego. Ta nieinwazyjna metoda polega na lokalizacji zmienionych chorobowo tkanek przy udziale MRI. Następnie z różnych stron kierowane są skoncentrowane wiązki ultradźwięków, które dokładnie w miejscu zmiany chorobowej krzyżują się i niszczą komórki. Cały zabieg odbywa się pod kontrolą rezonansu magnetycznego. Metoda jest całkowicie bezpieczna, gdyż pojedyncze wiązki przechodzą przez ciało nie czyniąc mu żadnej szkody, a dopiero ich krzyżowanie się powoduje destrukcję tkanek. Technika ta zyskuje ogromną popularność (np. w Stanach Zjednoczonych) do leczenia mięśniaków macicy bez potrzeby przeprowadzania inwazyjnego zabiegu operacyjnego.

 

Innym rozwinięciem technik rezonansu magnetycznego jest obrazowanie DWI (ang. Dyffusion Weighted Imaging), które polega na pomiarze dyfuzji molekuł wody w tkankach. Obecnie największe zastosowanie znajduje w diagnostyce ostrych udarów mózgu, leczeniu guzów, badach struktury i zaburzeń mielinizacji w układzie nerwowym oraz w ocenie skuteczności leczenia urazów.  Specjaliści twierdzą, że obrazowanie dyfuzyjne jest bardzo przydatnym rozszerzeniem MRI, czasami jedynym, które pozwala na dostrzeżenie patologii. W przypadku ostrych zmian niedokrwiennych mózgu zaburzenia dyfuzji cząsteczek wody można stwierdzić już po kilkunastu-kilkudziesięciu minutach od momentu pojawienia się zmiany, co jest nieosiągalne dla żadnej innej ze znanych obecnie technik obrazowania. 

 

Ciekawą funkcją tej metody jest obrazowanie całego ciała w trakcie jednego badania MRI, czyli tzw. whole body DWI. Umożliwia je opcja DWIBS (czyli ang. Diffusion Weighted Whole Body Imaging with Background Body Signal Suppression) z włączoną supresją tkanki tłuszczowej. Takie obrazy  uzyskuje się przy pomocy aparatu MRI z dodatkową opcją whole body. Tego typu obrazowanie przydaje się przede wszystkim przy badaniu pierwotnych guzów i przerzutów, a także ułatwia monitorowanie postępu terapii w ich leczeniu. Największe nadzieje wiąże się z wykorzystaniem DWI w diagnostyce onkologicznej oraz do różnicowania zmian w nerkach (przy ostrej i przewlekłej niewydolności nerek), wątrobie, prostacie i w piersiach.

 

Jak każda metoda, również obrazowanie dyfuzyjne (w tym DWI), ma swoje ograniczenia. Z praktyki wynika, że do uniknięcia fałszywych wyników pozytywnych należy zawsze porównywać je ze standardowym obrazem MRI. DWI nie ma zastosowania również do struktur anatomicznych o znacznej ruchomości, co wyklucza wykorzystanie tej metody np. w diagnostyce chorób serca.

Przejdź do katalogu aparatów do rezonansu magnetycznego >>