Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Czy powinniśmy postawić na telemedycynę?

Milena Pietrzykowska/MedicalOnline.pl | 2011-01-19
Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy pacjenta można diagnozować, monitorować i leczyć z domu. Nie ma problemu z kolejkami, zmniejsza się obłożenie szpitali, wypełnianie dokumentacji zostało ograniczone do minimum, a czas zaoszczędzony na dojazdach do szpitala można wykorzystać na inne cele. Dodajmy do tego jeszcze możliwość konsultacji z wysokiej klasy specjalistami w każdej chwili z dowolnego miejsca na świecie, a nawet wspólne przeprowadzenie operacji. Brzmi nieprawdopodobnie? To wszystko jest już dostępne dzięki telemedycynie.

Postępująca informatyzacja placówek medycznych i podłączenie do internetu daje ogromne możliwości usprawnienia pracy, łatwą komunikację z jednostkami zewnętrznymi i wdrożenie rozwiązań, które do tej pory nie były osiągalne w żaden ze znanych sposobów. Zbudowanie sprawnej sieci telemedycznej nie należy do prostych zadań, ale gdy już system dobrze działa – daje mnóstwo korzyści - i co najważniejsze – generuje spore oszczędności. 

Dzięki zastosowaniu technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT – ang. information and communication technologies) można zaoszczędzić nawet 25-40 procent kosztów refundacji i przetwarzania danych – tak twierdzą autorzy raportu „ICT w służbie ochrony zdrowia” przygotowanego dla Konfederacji Pracodawców Polskich. Wnioski z raportu są jasne – wykorzystanie ICT to obniżenie kosztów diagnostyki i leczenia, skrócenie czasu konsultacji i hospitalizacji, ułatwienie gromadzenia i archiwizacji dokumentacji medycznej (dane osobowe, historia choroby, wyniki badań), lepsza kontrola świadczeń i uproszczenie procedur administracyjnych. I co istotne – zastosowanie ICT i telemedycyny to przede wszystkim ogromna oszczędność czasu.

Telemedycynie sprzyjają trzy podstawowe czynniki. Po pierwsze – problemem jest wykwalifikowana kadra medyczna. Bo z jednej strony stale maleje liczba doświadczonych specjalistów,  z drugiej – zatrudnienie takich osób w pracowni, która wykonuje relatywnie mało badań, nie ma najlepszego uzasadnienia ekonomicznego. Rozwiązaniem jest racjonalne wykorzystanie czasu pracy fachowego personelu i możliwość „współdzielenia” zasobów kadrowych między kilka współpracujących ze sobą jednostek medycznych. Druga przyczyna wzrostu popularności telemedycyny to ciągły rozwój metod diagnostycznych. Większość nowoczesnych aparatów diagnostycznych (m.in. tomografów, sprzętu USG, mammografów) zmierza w kierunku cyfracji oraz integracji ze specjalistycznym oprogramowaniem i podłączeniem do informatycznych sieci szpitalnych. Telemedycyna jest oczywistą kontynuacją tego trendu. Trzecia kwestia to znaczne ułatwienie komunikacji między placówkami medycznymi. Telekonferencje lub przekazywanie obrazu z pola operacyjnego w czasie rzeczywistym do kliniki oddalonej o tysiące kilometrów już nikogo nie dziwi. Takie metody współpracy stają się powoli standardem.

Trzeba znaleźć złoty środek

Korzystanie z narzędzi teleinformatycznych w Polsce ciągle jeszcze napotyka na spory opór, i to z wielu stron. Największe wątpliwości ciągle leżą po stronie pacjentów, szczególnie tych starszych. Jest to zrozumiałe, że w obliczu zagrożenia zdrowia i życia trudno o zaufanie w stosunku do nowych technologii, nawet jeśli mają usprawnić leczenie. Z drugiej strony słyszy się niekiedy o oporze personelu medycznego. Czasami przyzwyczajenie i niechęć w stosunku do nowoczesnych aparatów i szybko postępującej komputeryzacji biorą górę nad korzyściami, jakie ze sobą niosą. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się coraz rzadziej, ale już od dawna widoczna jest potrzeba edukacji, zarówno lekarzy, jak i pacjentów. Trzecia sprawa – w tym momencie mająca chyba największe znaczenie dla wdrażania systemów telemedycznych w polskiej służbie zdrowia – to bariery administracyjne. Narodowy Fundusz Zdrowia nie przystosował się jeszcze do najnowszych trendów w tym kierunku i nie finansuje niektórych procedur medycznych wykorzystujących rozwiązania teleinformatyczne.

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że systemy ICT i telemedycyna mają olbrzymi potencjał i mogą znacznie usprawnić funkcjonowanie każdej placówki medycznej, ale mimo wszystko trzeba do nich podchodzić racjonalnie i z dystansem. Nie wolno ich traktować jako rozwiązania wszystkich problemów, z jakimi boryka się polska służba zdrowia. Są bardzo pomocną technologią, ale nie wszędzie i nie w takiej samej formie. Mimo wszystkich swoich zalet, są jedynie bardzo przydatnym narzędziem, ale nigdy nie zastąpią bezpośredniego kontaktu na linii pacjent-lekarz.