Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

„Bliscy sobie” - Rozpoczęcie kampanii promującej przeszczepy rodzinne

MedicalOnline.pl | 2010-10-04
Członkowie Nefron, organizacji skupiającej właścicieli i zarządzających ponad połową stacji dializ w kraju, wraz z prof. Wojciechem Rowińskim, krajowym konsultantem w dziedzinie transplantologii i wiceprezesem Polskiej Unii Medycyny Transplantacyjnej, zainicjowali w ostatni weekend kampanię „Bliscy sobie”, która ma być impulsem do zwiększenia liczby przeszczepów rodzinnych w Polsce. Oprócz sygnatariuszy listu intencyjnego, do udziału w akcji zostaną zaproszeni wszyscy, którym leży na sercu rozwój tej metody leczenia.

W Polsce na przeszczep nerek lub wątroby czeka ponad 1500 osób (dane: Poltransplant, sierpień 2010). Czas, który upływa w naszym kraju od momentu wpisania na listę oczekujących na transplantację do samej operacji przekroczył już w Polsce trzy lata. Dla wielu chorych to za długo - umierają, nie doczekując nowego narządu. Poprawić sytuację w naszym kraju można na dwa sposoby: zwiększając liczbę dawców, od których można pobrać narządy po śmierci (m.in. poprzez intensyfikację działalności koordynatorów Poltransplantu w szpitalach) oraz poprzez popularyzację przeszczepów rodzinnych.

Dlaczego przeszczep rodzinny?

„W Japonii pobiera się nerki wyłącznie od żywych dawców, w USA przeszczepia się więcej nerek od żywych niż od zmarłych. W Norwegii odsetek ten wynosi 45 proc., w Szwecji 20 proc., a w Polsce zaledwie około 3 proc.” – tłumaczy prof. Wojciech Rowiński, krajowy konsultant w dziedzinie transplantologii oraz wiceprezes Polskiej Unii Medycyny Transplantacyjnej. Dzieje się tak, ponieważ dowiedziono, że przeszczep rodzinny jest  bardzo korzystny dla pacjenta. „Szanse uwieńczonego powodzeniem przeszczepu przy nerce pobranej od żywego dawcy są wyższe, niż w przypadku przeszczepu od zmarłego. Biorcy żyją z takim narządem przeciętnie o blisko połowę dłużej niż ci, którzy dostali narząd od dawcy zmarłego. Średni czas dobrego funkcjonowania nerki od żyjącego dawcy to 14-15 lat, w porównaniu z 9 latami biorców z drugiej grupy” – dodaje prof. Rowiński. Poza rodzeństwem, rodzicami czy krewnymi, dawcami mogą być też mąż lub żona oraz inna osoba bliska choremu. Dodatkowo, przeczep rodzinny pozwala choremu na szybsze uzyskanie przeszczepu.

Operacja usunięcia jednej nerki jest bezpieczna dla dawcy. Groźne dla życia powikłania zdarzają się przeciętnie zaledwie raz na 80 tysięcy zabiegów. Dawcy żyją z reguły dłużej, niż ci, którzy mają dwie nerki. Szpital, który pobierze organ, musi zajmować się nimi bowiem aż przez 10 lat - po operacji trzeba prowadzić zdrowszy tryb życia, częściej  też trzeba przechodzić kontrole lekarskie.

„Bliscy sobie” jak to działa?

„Intencją akcji 'Bliscy sobie' jest stworzenie jednolitego programu edukacyjnego dla wszystkich pacjentów leczonych w naszych poradniach nefrologicznych i dializowanych w stacjach, dla ich rodzin oraz personelu naszych placówek. Ważne, by chorzy dowiadywali się o przeszczepach rodzinnych jeszcze przed włączeniem do programu dializ, ponieważ przeszczep wyprzedzający daje doskonałe efekty” - mówi Jerzy Uzar z firmy Avitum B. Braun Poland.

Akcja „Bliscy sobie” będzie przebiegać w kilku etapach. W pierwszej kolejności, prof. Rowiński wspólnie z dyrektorami medycznymi największych sieci stacji dializ zrzeszonych w Nefron opracują program edukacji dla lekarzy koordynatorów ds. przeszczepów rodzinnych. Następnie wybrani lekarze będą edukować personel stacji, tak, aby specjaliści na co dzień spotykający się z chorymi na nerki mogli w trzecim etapie skutecznie informować i przekonywać do przeszczepów rodzinnych pacjentów, ich rodziny oraz innych lekarzy. „Chciałbym, by w efekcie naszych działań, każdy chory na nerki miał szansę uzyskać maksimum potrzebnej wiedzy na temat przeszczepień. Ważne jest też by on i jego rodzina mogli osobiście poznać ludzi, którzy dostali nerkę od bliskiej osoby i tych, którzy ją oddali. Będziemy się starać organizować takie spotkania blisko pacjentów, w ich stacjach dializ” – tłumaczy prof. Rowiński. 

„Sieci stacji dializ i poradnie nefrologiczne to najlepsze miejsca do prowadzenia kampanii promocji przeszczepów rodzinnych. Mamy częsty i oparty na dużym zaufaniu kontakt z chorymi, którzy często traktują stację jak drugi dom, a personel jak rodzinę (dializa odbywa się 3 do 4 razy w tygodniu). U nas na każdej stacji dializ, choć nie jest to wymagane przez NFZ, mamy w swoich strukturach koordynatorów ds. transplantacji” – mówi Teresa Rydzyńska, prezes Fresenius NephroCare Polska (FNC). 

Stacje dializ a przeszczepy

W Polsce Narodowy Fundusz Zdrowia ustalił, że stacje dializ powinny zgłosić do transplantacyjnej procedury kwalifikacyjnej co najmniej 7 proc. ogółu pacjentów (obecnie jest to ok. 1200 osób). W największych sieciach odsetek ten jest jednak znacznie wyższy. W ośrodkach Avitum B. Braun Poland na 1103 dializowanych w 2010 roku zgłoszono do przeszczepu 150 osób (13,6 proc., w trakcje kwalifikacji - 77). W sieci stacji FNC na 3167 pacjentów (stan na sierpień 2010) do przeszczepu zgłoszonych zostały 372 osoby (12 proc., w trakcie procedury - 442 osoby). 

Ze stacji dializ, zgłoszony pacjent trafia na oddział szpitalny, gdzie po szczegółowych badaniach, lekarze decydują czy chory nadaje się do przeszczepu. „Dziś stacje dializ nie mają takich badań w swoich kompetencjach, choć gotowi bylibyśmy stanąć do konkursów na tę procedurę, jeśli tylko NFZ wyraziłby taką wolę. Dla pacjentów oznaczałoby to na pewno łatwiejszy i szybszy dostęp do przeszczepów” - mówi dr Dariusz Aksamit, prezes Nefron Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska.

W Polsce przeszczepia się wszystkie dostępne nerki - liczba transplantacji zależna jest wyłącznie od liczby dawców, a nie liczby biorców oczekujących na przeszczepienie. Zwiększyć liczbę przeszczepianych nerek można więc tylko poprzez zwiększenie liczby dawców. 
„Pracownicy stacji dializ najlepiej zdają sobie sprawę z tego, jakim błogosławieństwem dla chorego jest transplantacja. Dla zdrowych ludzi to banał, ale nasi pacjenci po przeszczepie naprawdę zyskują drugie życie. Nagłaśniane ostatnio w mediach przypadki osób, które wymagały przeszczepu poprawiają nastawienie Polaków do transplantacji, ale do osiągnięcia satysfakcjonującego poziomu jeszcze daleko” - mówi Dariusz Aksamit. 

Statystyka 

W 2009 roku dokonano w Polsce 795 przeszczepów nerek. Tylko w 45 przypadkach (3,4%) narządy pochodziły od żywych dawców. Większość przeszczepów rodzinnych to sytuacje, w których rodzice oddają nerkę dziecku.

Nefron i działalność członków Sekcji

Nefron i tworzące go podmioty mają duże doświadczenie w organizacji akcji społecznych. Jednym z celów powołania Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska (Nefron) w 2008 roku była edukacja społeczeństwa w zakresie profilaktyki chorób nerek i ich znaczenia dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. 
Wiosną 2010 roku Nefron rozpoczął kampanię „Nefrotest”, w ramach której do tej pory przebadano ponad 800 mieszkańców Świebodzina w Lubuskiem, gdzie znajduje się stacja dializ należąca do firmy B.Braun Avitum Poland, członka Sekcji Nefrologicznej. Głównym przesłaniem akcji jest upowszechnienie wiedzy, iż prosta, nieinwazyjna analiza moczu i krwi wykonywana raz w roku, pozwala wykryć chorobę nerek we wczesnym stadium, co zwiększa szanse jej całkowitego wyleczenia lub znacznego spowolnienia rozwoju schorzenia. W roku 2011 akcja zostanie powtórzona w co najmniej 12 polskich miastach.