Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Otyłość epidemią XXI wieku

EURO RSCG PR | 2010-06-11
Otyłość jest problemem dotykającym coraz większej liczby osób w krajach całego świata - tylko w Polsce cierpi na nią aż 5 milionów mieszkańców. Osoby cierpiące na otyłość muszą same borykać się ze swoją chorobą, gdyż jest ona tematem tabu. Często wmawia im się, że wszystko zależy od silnej woli i odpowiedniej motywacji, ale to nieprawda. Otyłość to wyjątkowo dokuczliwa i niebezpieczna choroba ciała, a nie umysłu. Odpowiedzialne za nią są hormony wydzielane w naszym układzie pokarmowym i mózgu, które przyczyniają się do nadmiernego łaknienia. Często jedynym “lekarstwem” na tę chorobę jest zabieg bariatryczny, który pozwala usunąć przyczynę problemu.

Aby zrozumieć, czym jest bariatria potrzebne jest wyjaśnienie kilku pojęć:

Bariatria - jest to chirurgiczne leczenie otyłości. Pojęcie to powstało z połączenia dwóch greckich słów - baros, czyli waga i iatrea, czyli nauka. Jest to zatem dynamicznie rozwijająca się nauka o zaburzeniach nadmiernej masy ciała. Pierwsze operacje bariatryczne w Polsce przeprowadzono na początku lat 70. Od tamtego czasu wykonano u nas ok. 15 tys operacji.

BMI - żeby określić stopień zaburzeń odżywiania używamy wskaźnika BMI (wskaźnik masy ciała, z ang. Body Mass Index), który obliczamy dzieląc masę ciała (podaną w kilogramach) przez wzrost podniesiony do kwadratu (podany w metrach), np. mężczyzna mierzący dwa metry może ważyć maksymalnie 100 kg, natomiast kobieta mająca 160 cm nie powinna przekroczyć 65 kg wagi. Należy pamiętać, że wynik podajemy w jednostkach, a nie kilogramach na metr kwadratowy, co mogłoby sugerować, że są to kilogramy przypadające na powierzchnię ciała. Prawidłowa wartość wskaźnika BMI to 20-25 jednostek.

Jeżeli wskaźnik BMI przekroczy 30 mówimy o otyłości. W chirurgii bariatrycznej wyróżnia się kolejne stopnie otyłości. Pomiędzy 30-35 jednostek BMI mówimy o otyłości pierwszego stopnia, pomiędzy 35-40 o otyłości drugiego stopnia, a powyżej 40 zaczyna się  otyłość trzeciego stopnia. Wskazaniem do leczenia operacyjnego jest otyłość trzeciego stopnia lub otyłość drugiego stopnia z towarzyszącymi powikłaniami jak np. cukrzyca, nadciśnienie i choroby serca (tzw. otyłość powikłana).

Masowa epidemia
W Polsce na otyłość choruje ponad 5 mln osób. Pacjentów ze wskaźnikiem BMI powyżej 35 jest w naszym kraju ok 1,5 mln, a powyżej 40 jest od 300 tys do 600 tys osób. Ponieważ 80 proc. chorych ze wskaźnikiem masy ciała powyżej 35 BMI ma powikłania, a pozostałe 20% to zazwyczaj osoby źle zbadane (bo trudno spotkać osobę otyłą, która nie cierpiałaby na schorzenia towarzyszące) 1,2 mln osób otyłych ma wskazanie do leczenia operacyjnego. Liczby są zatrważające, dlatego problem ten kwalifikowany jest już jako epidemia.
Na otyłość częściej chorują mężczyźni, ale to kobiety liczniej zgłaszają się do lekarza (70 proc. wszystkich operacji bariatrycznych jest przeprowadzanych właśnie na kobietach). Może to wynikać z tego, że otyłość wśród mężczyzn jest bardziej akceptowana przez społeczeństwo.

Leczenie
W przypadku otyłości II i III stopnia często stosuje się leczenie zachowawcze. Najczęściej nie przynosi ono spodziewanych rezultatów. Skuteczność takiego postępowania jest porównywalna do leczenia nowotworu ziołami. Dlatego w tej grupie chorych wskazane jest leczenie chirurgiczne. Zabiegi wykonywane są w sposób mało inwazyjny, czyli laparoskopowo. Zazwyczaj wykonywany jest jeden z trzech rodzajów zabiegów:
-    laparoskopowe wszczepienie opaski regulowanej na żołądek (najmniejszy stopień inwazyjności),
-    rękawowa resekcja żołądka (czyli wycięcie 80% objętości tej części żołądka, która produkuje grelinę  - hormon odpowiedzialny za łaknienie),
-     ominięcie żołądka i początkowego odcinka jelit, aby zmniejszyć trawienie i wchłanianie.

Przeciętny czas oczekiwania na operację to 3-5 miesięcy, kiedy to pacjent przygotowywany jest do zabiegu. Po operacji konieczna jest stała opieka i wizyty kontrolne, czyli podobnie, jak w przypadku innych interwencji chirurgicznych.
Korzyści, jakie niesie ze sobą operacja baryczna nie da się osiągnąć w żaden inny sposób. Przede wszystkim po zabiegu pacjenci odczuwają poprawę jakości życia pod każdym względem. Ustępują skutki otyłości (np. w 90% przypadków ustępuje cukrzyca),  życie ulega wydłużeniu, ustępuje depresja. Dodatkowo operacja przynosi korzyści finansowe - zmniejszają się koszty dalszego leczenia pacjenta.

Problem Polski
Chociaż dotychczasowe badania wykazały w niezbity sposób, że operacja bariatryczna to najskuteczniejszy sposób leczenia otyłości, w Polsce wciąż przeprowadza się bardzo mało takich zabiegów. Rocznie tylko 1000 pacjentów przechodzi taką operację, podczas gdy chociażby w USA takich operacji przeprowadza się ponad 200 razy więcej. Powodów tego jest wiele. Pierwszym z nich jest wstyd i stereotypowe myślenie. Polacy nadal traktują otyłość jako cechę danego człowieka, a nie jako poważne, śmiertelne schorzenie. To sprawia, że chorzy wstydzą się zgłaszać ze swoim problemem do lekarza, a jeśli już się na to decydują, to najczęściej w tajemnicy przed rodziną. Bo rodzina zazwyczaj odradza taki zabieg uważając go za zwykłą ekstrawagancję, a nie operację ratującą życie. Czy jeśli taka osoba cierpiałaby na nowotwór żołądka to też odradzaliby interwencję chirurgiczną? Myślę, że nie, mimo, że obydwa schorzenia nieodpowiednio leczone mogą prowadzić do śmierci.

Kolejną przyczyną tak małej liczby wykonywanych zabiegów bariatrycznych w Polsce jest fakt, iż otyłość to wciąż temat tabu również dla lekarzy. Ilu otyłych jest pod stałą kontrolą lekarzy? Pewnie większość z nich. Ale leczeni są zazwyczaj na nadciśnienie, choroby serca czy cukrzycę - czyli choroby wywołane otyłością. Wynika to z bezradności lekarzy - mamy insulinę, leki przeciwko nadciśnieniu, a wciąż nie mamy leku na otyłość. Specjaliści zapominają jednak o możliwości leczenia chirurgicznego, które usuwa nie tylko skutki otyłości, ale często też przyczyny. Takie podejście wynika z niewiedzy wielu lekarzy. Programy studiów medycznych bardzo dużo miejsca poświęcają powikłaniom otyłości, a nie jej samej. Dlatego zbyt wielu otyłych przychodzi do bariatry w zbyt późnym etapie choroby.

Problemem jest także niewystarczająca wysokość kontraktów dla oddziałów chirurgicznych, dlatego pacjentów otyłych automatycznie spycha się na drugi plan. Jeżeli lekarz ma do wyboru operację nowotworu lub operację bariatryczną, to zawsze wybierze tą pierwszą. Zmiany powinny nie tylko iść w kierunku zwiększania kontraktów, ale także tworzenia nowych ośrodków bariatrycznych i „dosprzętowienia” tych istniejących.

Więcej informacji:
Sekcja Chirurgii Metabolicznej i Bariatrycznej Towarzystwa Chirurgów Polskich
Klinika Chirurgii, Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej
Tel. 22/ 685 22 08, 0 667 914 186
Mail: chirurgia@wiml.waw.pl, wylezol@wiml.waw.pl