Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Od sześciu lat system Lifenet chroni zawałowców w Polsce

medicalonline.pl | 2010-03-12
Od sześciu lat system Lifenet chroni zawałowców w Polsce

Od sześciu lat system Lifenet chroni zawałowców w Polsce

Mija sześć lat od uruchomienia pierwszej w Polsce Medycznej Stacji Odbiorczej – serca systemu telemedycyny ratunkowej Lifenet. Obecnie na terenie naszego kraju takich serc bije aż 45. Każde z nich, umożliwiając odbiór wyników badań EKG, pomaga skuteczniej pomagać zawałowcom. Według szacunkowych danych firmy Physio-Control, działu Medtronic Poland, aktualnie do Medycznych Stacji Odbiorczych może transmitować ok. 700 defibrylatorów-monitorów!

Dla osób, u których podejrzewa się zawał serca, każda zaoszczędzona minuta to szansa na skuteczną pomoc i całkowity powrót do zdrowia – mówi dr n. med. Maciej Zarębiński, kierownik Pracowni Hemodynamiki w Specjalistycznym Szpitalu Zachodnim im. Jana Pawła II w Grodzisku Mazowieckim, w którym system Lifenet działa od 2009 roku. W związku z tym priorytetem staje się jak najszybsze przekazanie pacjenta pod opiekę lekarza, najlepiej przed upływem tzw. złotej godziny. 

Taką szansę stwarza wdrażany w Polsce od 2004 roku program telemedycyny ratunkowej Lifenet. Zwany również „Siecią Życia” system, służy do przedszpitalnego diagnozowania zaostrzonych stanów choroby wieńcowej. Jego zastosowanie pozwala na zaoszczędzenie tak cennego dla zawałowców czasu poprzez możliwość bezpośredniego transportu pacjenta do ośrodka specjalistycznego, z pominięciem wykonywania dodatkowych badań w szpitalu rejonowym.  

Pierwszą placówką medyczną, w której uruchomiono w 2004 roku Medyczną Stację Odbiorczą (MSO), był Szpital Kliniczny Akademii Medycznej w Białymstoku. Od tego czasu „Sieć Życia” systematycznie poszerzała swój zasięg, aby w 2009 roku chronić zawałowców już w 15 województwach z pomocą 45 MSO. Warto zaznaczyć, że taki wynik sprawia, iż Polska plasuje się w ścisłej światowej czołówce pod względem wykorzystania telemedycyny w ochronie zdrowia. 

Do 2010 roku w Polsce, w systemie Lifenet, przeprowadzono ok. 18 000 transmisji wyników badań EKG – mówi Andrzej Kosik, specjalista ds. telemedycyny z firmy Physio-Control, dział Medtronic Poland, która jest odpowiedzialna za wdrażenie systemu w naszym kraju. - Szacujemy (liczba ta cały czas się zwiększa), że obecnie do wszystkich MSO może transmitować ok. 580 defibrylatorów-monitorów z karetek, a więc ok. 41 % wszystkich karetek zakontraktowanych przez NFZ oraz 80 Lifepaków ze Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych.

Obecnie największą liczbą chronionych przez „Sieć Życia” serc mogą poszczycić się województwa: mazowieckie, śląskie i kujawsko-pomorskie, w których jest kolejno: 15, 9 i 5 Medycznych Stacji Odbiorczych. W roku 2010 planowane są kolejne wdrożenia (m.in. w Iławie i w Kutnie). Już w kwietniu serca Lifenetu będą bić we wszystkich 16 województwach. Ostatnio (styczeń br.) MSO, pierwsza w woj. łódzkim, została uruchomiona w Centrum Kardiologii w Tomaszowie Mazowieckim. 

System telemedycyny ratunkowej Lifenet składa się z dwóch komponentów. Pierwszym z nich jest defibrylator-monitor Lifepak 12 lub Lifepak 15 (wyposażone w moduły do teletransmisji), który znajduje się w karetce pogotowia bądź w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Drugim – Medyczna Stacja Odbiorcza, a więc komputer znajdujący się w pracowni hemodynamiki z zainstalowanym oprogramowaniem umożliwiającym odbiór danych w wysokiej rozdzielczości oraz ich archiwizację.

Schemat korzystania z tej nowoczesnej technologii informatycznej pozostaje niezmienny. Wykonane przez zespół pogotowia ratunkowego wyniki badania 12-odprowadzeniowego EKG przesyłane są za pomocą telefonu komórkowego lub wbudowanego w defibrylator modemu do szpitala, w którym znajduje się MSO. Pełniący całodobowy dyżur w pracowni hemodynamiki kardiolog, analizuje otrzymane zapisy i konsultując się z ekipą ratowniczą przez telefon, wytycza dalszą ścieżkę postępowania z pacjentem. Poważnie chorzy kierowani są bezpośrednio na zabieg angioplastyki.

Warto dodać, że konsultacja dyżurującego kardiologa polega nie tylko na ewentualnym zakwalifikowaniu chorego do natychmiastowego leczenia inwazyjnego, ale obejmuje także zalecenia dotyczące podania już w karetce pogotowia odpowiednich leków serca – zauważa dr med. Krzysztof Cedro, Ordynator Oddziału Intensywnej Opieki Kardiologicznej i dyrektor tomaszowskiego Centrum Kardiologicznego. Po stronie dyżurującego ośrodka kardiologii inwazyjnej można natomiast przygotować odpowiedni sprzęt na sali zabiegowej, co jeszcze bardziej skraca czas do udrożnienia naczynia wieńcowego, którego zatkanie się spowodowało zawał. W wartościach bezwzględnych skrócenie czasu od zbadania pacjenta do podjęcia leczenia inwazyjnego wynosi od 40 do około 100 minut – dodaje dr Cedro.

Każda kolejna placówka, która w ciągu minionych sześciu lat przystąpiła do programu Lifenet, przyczyniła się do zwiększenia szans lekarzy i ratowników medycznych na ograniczenie w naszym kraju liczby zgonów będących rezultatem zawału serca. Każda wykonana transmisja, która pozwala na szybką diagnozę pacjenta była dowodem na to, że telemedycyna, to nie ciekawostka, czy nowinka technologiczna, lecz skuteczne narzędzie w walce z czasem i o życie.