Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

"GW": Komornicy znów groźni dla szpitalnych kont

Gazeta Wyborcza | 2008-12-05

 Kto i dlaczego dopuścił do tego, by zadłużone szpitale znowu nie miały prawa podważać olbrzymich prowizji komorników - pisze Gazeta Wyborcza.

- To chyba żart? - pyta Roman Szełemej, dyrektor wałbrzyskiego Szpitala im. Sokołowskiego. Cztery lata temu Szełemej wygrał prawną wojnę o wprowadzenie poprawki do ustawy o komornikach. Chodziło o ograniczenie gigantycznych zarobków komorników, którzy pobierali aż 15 proc. z przysądzonej sumy długu. Szełemej argumentował wtedy, że to kwoty niewspółmierne do nakładu ich pracy polegającej często na wysłaniu jednego pisma do Narodowego Funduszu Zdrowia o zajęcie części szpitalnego kontraktu. Wygrał - w ustawie znalazł się przepis, który umożliwiał dłużnikom występowanie do sądu z wnioskiem o zmniejszenie kosztów komorniczej egzekucji.
Skorzystało wiele pogrążonych w długach szpitali. Skarżyły wysokość komorniczych prowizji, a sądy je z reguły obniżały.
Piotr Pobrotyn, dyrektor Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu: - Złożyłem kilkaset takich wniosków, bo koszty ustalone przez komornika były absurdalnie wysokie. Pamiętam rachunek na prawie 60 tys. zł, który sąd obniżył do niespełna 3 tys.
Przez ponad dwa lata szpital dyr. Pobrotyna zaoszczędził w ten sposób ok. 6 mln zł.
Na początku 2007 r. ustawę o komornikach wzięła na warsztat sejmowa komisja nadzwyczajna ds. programu rządowego "Solidarne państwo". Zasiadali w niej wyłącznie przedstawiciele PiS, Samoobrony i LPR. Z projektu ustawy przygotowanego w kierowanym przez Zbigniewa Ziobrę Ministerstwie Sprawiedliwości zniknął zapis korzystny dla szpitali. Ówczesny wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Józefowicz argumentował przed komisją, że dzięki temu ubędzie pracy sądom, które nie będą już musiały rozpatrywać skarg na komornicze prowizje. Potem ustawa równie gładko przeszła przez Sejm, a żaden z posłów, także ówczesnej opozycji, nie upomniał się o ten przepis. Weszła w życie w grudniu 2007 r.
- Od tego czasu kilka razy prosiliśmy sąd o obniżenie kosztów egzekucji, ale wszystkie wnioski oddalono - mówi Michał Rataj ze Szpitala Kolejowego we Wrocławiu.
- Bo ustawodawca pozbawił sąd takiej możliwości - tłumaczy Małgorzata Brulińska, sędzia w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu. - W zamian zróżnicował opłaty w zależności od nakładu pracy komornika i ustalił je na poziomie 15 lub 8 proc. A jeśli dłużnik dojdzie do porozumienia z wierzycielem, komornik dostanie 5 proc. od spłaconej kwoty.

 

Gazeta Wyborcza, 05.12.2008

Brak tagów