Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Kolorowe diody pomogą rodzącym złagodzić ból?

Gazeta Wyborcza Poznań | 2009-10-19

Diody działają na pilota. Przy jego pomocy rodząca może wybrać sobie kolor, na jaki chce mieć w danej chwili podświetlony sufit. Do wyboru jest czerwony, zielony, żółty, fioletowy, turkusowy...

To nie scena z filmu science fiction, ale położniczy szpital św. Rodziny przy ul. Jarochowskiego świeżo po remoncie. Rodzi się tu co roku 2,5 tys. dzieci.

Kolorowe diody to oczywiście niejedyna zmiana. W czasie przebudowy dawnego poklasztornego gmachu zupełnie nowy wygląd zyskał oddział ginekologiczny, położniczy, noworodkowy oraz porodówki.

Największe przeobrażenie przeszły trzy sale porodowe, które od dawna czekały na remont. Teraz jest w nich nowocześnie i przytulnie, choć niestety nadal ciasno. Sale do porodów rodzinnych już wcześniej miały wyższy standard, ale teraz wzbogaciły się o możliwość kolorowego podświetlenia sufitów, czy bezprzewodowy internet, z którego zresztą korzystać mogą również pacjentki oddziału ginekologicznego.

Na wszystkich oddziałach szpitala wymienione zostały okna, drzwi, futryny i podłogi, które teraz są jasno popielate z niebieskimi elementami, a na porodówce - zielone. Nowiutkie są również dyżurki pielęgniarek i windy. Wyremontowany został również szeroki korytarz z widokiem na dziedziniec i ze stolikami, przy których pacjentki po porodzie mogą przyjmować swoich gości, bo na położnictwie do sal rodzinom kobiet wchodzić nie wolno.

W trakcie remontu kosztującego ok. 2 mln zł większość sal zyskała też łazienki. Jedyne, czego nie dało się przebudować, to wąskie korytarze.

W szpitalu prócz położnictwa działa też oddział urologiczny, który wciąż czeka na remont. Pacjenci po zabiegach leżą tu w dużej sali, która wcześniej była klasztorną kaplicą. Przypominają o tym wysokie, stare sklepienia. A w miejscu, gdzie wcześniej musiał stać ołtarz, jest teraz biurko lekarza dyżurnego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Brak tagów