Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Dlaczego poznańskie szpitale nie dostaną dofinansowania?

Gazeta Wyborcza Poznań | 2009-10-12

Aż dwie trzecie puli unijnych pieniędzy na inwestycje medyczne w Wielkopolsce zgarnęły szpitale z Wrześni i Gniezna. To miasta z okręgu, w którym kandydowała ponad połowa zarządu województwa wielkopolskiego: marszałek Marek Woźniak, wicemarszałek Wojciech Jankowiak i Krystyna Poślednia. A pieniądze dzielił zarząd - informuje Gazeta Wyborcza.

W ostatnim unijnym konkursie dla szpitali do wzięcia było ok. 78 mln zł na prace budowlane.

Większość pieniędzy dostały szpitale we Wrześni (35,5 mln zł) i Gnieźnie (16,4 mln zł). W sumie zgarnęły dwie trzecie z tego, co było do wywalczenia. Przepadły natomiast wnioski m.in. o dofinansowanie budowy szpitala zakaźnego w Poznaniu czy rozbudowę bloku operacyjnego w szpitalu wojewódzkim przy ul. Lutyckiej - dostały mniej punktów od ekspertów i dlatego znalazły się pod kreską na liście rankingowej, mimo że są to placówki służące pacjentom z całego regionu.   

Sprawa oburzyła radnych opozycji. Wiceprzewodniczący sejmiku Zbigniew Czerwiński z PiS uważa, że pieniądze zostały rozdzielone niezgodnie z obowiązującą w naszym województwie strategią ochrony zdrowia: - Strategia przewiduje konieczność zmniejszenia w szpitalach liczby tzw. łóżek ostrych na rzecz takich, które służą pacjentom przewlekle i psychicznie chorym oraz rehabilitacji, bo tych mamy wciąż za mało. Tymczasem zarząd wspiera dalszy rozwój i rozbudowę szpitali.

Wątpliwość Czerwińskiego podziela radny lewicy Waldemar Witkowski. - Konkurs nie powinien być tak żywiołowy. Na tej samej zasadzie można by wybudować lotnisko np. w Sępolnie, bo Sępolno przedstawiło najlepszą ofertę. Pytanie tylko, czy tam akurat lotnisko jest potrzebne - pyta retorycznie.

Krystyna Poślednia odpowiedzialna w zarządzie województwa za służbę zdrowia: - Nie rozumiem zarzutów, wynik konkursu nie jest sprzeczny ze strategią, bo ani Września, ani Gniezno nie będą powiększać swoich oddziałów szpitalnych, a jedynie dostosowywać je do standardów, które zaczną obowiązywać w 2012 r. Przy tej okazji poprawi się komfort, ale liczba łóżek nie wzrośnie - zapewnia.

Radosław Krawczykowski, dyrektor departamentu wdrażania programu regionalnego w Urzędzie Marszałkowskim przyznaje, że ponadlokalny charakter inwestycji nie ma decydującego wpływu na pozycję w rankingu. Można za to dostać najwyżej kilka dodatkowych punktów.

- Jeśli potrzeby społeczne nie są istotne przy rozstrzyganiu konkursów, możemy domniemywać, że o wynikach decydują inne względy - uważa Waldemar Witkowski. I w takim właśnie kontekście Witkowski na ostatniej sesji sejmiku przypomniał, że Września i Gniezno to okręg nr 3, z którego kandydowało trzech na pięciu członków zarządu województwa wielkopolskiego. - Zresztą ja też stamtąd - zaznacza.

- To zupełny przypadek - zapewnia Poślednia. - Września przedstawiła odważny projekt i ten projekt został przez ekspertów bardzo dobrze oceniony. Gdyby projekt szpitala na Lutyckiej był lepszy, tam poszłyby pieniądze - zapewnia Poślednia, przypomina, że "całe województwo to czyjś okręg wyborczy", i przekonuje, że zarząd dba o rozwój całego regionu bez względu na okręgi wyborcze.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Brak tagów