Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Nowoczesne laboratorium w gorzowskim szpitalu

Gazeta Wyborcza Gorzów | 2009-10-07

W gorzowskim szpitalu od września działa najnowocześniejsza i najbardziej rozbudowana linia laboratoryjna w Polsce. W analizatorze człowiek tylko układa probówki. Resztę robi maszyna - czytamy w Gazecie Wyborczej.

Próbka materiału biologicznego - przy podstawowym zestawie badań - przejeżdża przez całą linię w ciągu czterech minut. Wszystkie analizy urządzenie StreamLAB firmy Siemens wykonuje samodzielnie. Robot sam odkręca probówkę, pobiera z niej kroplę materiału (surowicy, osocza lub moczu) i wysyła je dalej na specjalnej taśmie. - To gwarancja jakości i wiarygodności, praktycznie nie ma możliwości popełnienia błędu - tłumaczy Wioletta Regulska, kierownik Zakładu Diagnostyki Laboratoryjnej w gorzowskim szpitalu.

Co robi człowiek? Musi pobrać krew, wpisać dane do systemu (w tym momencie na probówkę i kartę zlecenia badań pacjenta nakleja się ten sam kod kreskowy) i włożyć probówkę do odwirowania. Później wystarczy tylko postawić próbkę do zbadania na specjalną platformę, gdzie urządzenie zaczyna i kończy cykl badań. - Nowoczesność nie oznacza jednak, że w laboratorium potrzeba mniej ludzi. Dzięki analizatorowi mogę przesunąć ich do innych prac, przez to nasz zakład jest bardziej wydajny. Trzeba też pamiętać, że sprzęt musi być na bieżąco konserwowany i kalibrowany - podkreśla Regulska.

Ze zmian w gorzowskiej lecznicy ucieszą się pacjenci, którzy np. muszą mieć bardzo często pobieraną krew. - Kiedyś pracowaliśmy na czterech osobnych aparatach w trzech pracowniach. Potrzebne było więcej probówek, ale przede wszystkim cierpieli pacjenci hematologii i onkologii oraz niemowlęta. Do każdego analizatora musieliśmy mieć osobny materiał biologiczny. Pobieraliśmy wtedy więcej krwi - opowiada szefowa szpitalnego laboratorium.

Szybkość wykonywania analiz w przypadku jednorazowego badania znacząco się nie zmienia. Ale gdy trzeba wykonać więcej badań, czas pracy mocno się skraca. - Na platformie można umieścić kilkadziesiąt statywów z próbkami. Dziennie przez nasze laboratorium przechodzi 400-600 próbek [razem z morfologią krwi laboratorium wykonuje ok. 2 tys. badań dziennie - przyp. red.], ale w nagłych przypadkach jesteśmy w stanie przebadać nawet do tysiąca próbek. Dzięki tej nowoczesnej linii, możemy na potrzeby szpitala wykonywać wszystkie analizy przez całą dobę. Skorzystają także mieszkańcy Gorzowa, bo laboratorium jest czynne codziennie, nawet w weekendy do godz. 20 - opowiada Regulska.

Uroczyste otwarcie linii diagnostycznej zaplanowano na najbliższy piątek (na wykłady do gorzowskiego szpitala przyjedzie konsultant regionalny ds. diagnostyki laboratoryjnej prof. Zygmunt Kopczyński i dr Stefan Cofta), ale urządzenie pracuje na pełnych obrotach już od trzech tygodni. Prace w laboratorium trwały od czerwca - w tym czasie wyremontowano pomieszczenia. Przez dwa tygodnie przed uruchomieniem linii urządzenie konfigurowało 15 inżynierów z Polski, Niemiec i Belgii.

To dopiero czwarta tak rozbudowana linia Siemensa w Europie, najnowocześniejsza na wschód od Odry. - Podłączone są do niej cztery analizatory: dwa biochemiczne, w których wykonywane są podstawowe badania jak np. glukoza czy cholesterol; i dwa immunochemiczne, gdzie oznaczamy poziom hormonów tarczycy, hormonów płciowych, markerów nowotworowych i wykrywamy m.in. obecność wirusa HIV, HBS czy HCV. W takiej konstelacji linie pracują tylko w laboratoriach we Francji, Hiszpanii, Holandii i w naszym szpitalu. W Polsce są dwie - w Warszawie i Krakowie. Ale nie są tak rozbudowane, jak w Gorzowie - zachwala kierownik laboratorium.

Dlaczego szpital z tak olbrzymim długiem robi zakupy w tak drogim sklepie? - Jesteśmy za biedni, aby inwestować w byle jaki sprzęt. Musimy stawiać w lecznicy takie maszyny, które znacząco podniosą poziom szpitala. I pozwolą nam uzyskać większe kontrakty z NFZ - podkreśla Kamil Jakubowski, z-ca dyrektora gorzowskiego szpitala ds. organizacyjnych.

Gorzowska placówka dostała supermaszynę na trzy lata. - Ogłosiliśmy przetarg na odczynniki do laboratorium, a w specyfikacji wpisaliśmy, że firma musi nam na ten okres wypożyczyć sprzęt tak wysokiej klasy. Za preparaty przez trzy lata zapłacimy ok. 4 mln zł i w tym czasie będziemy używać tej linii. Jej zakup kosztowałby nas drugie tyle. To oznacza, że znacząco podnosimy jakość i oszczędzamy - kończy Jakubowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów
Brak tagów