Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Krzystek: Szpital miejski - miesiąc na decyzje

Gazeta Wyborcza | 2009-10-01

Najlepsza byłaby sprzedaż szpitala. Za uzyskane w ten sposób pieniądze można by zrealizować wiele celów społecznych - mówi prezydent Piotr Krzystek. Ale nie wyklucza powierzenia go zakonowi boromeuszek - informuje Gazeta Wyborcza.

Monika Adamowska: Komisja Majątkowa* zakończyła we wtorek 22 września postępowanie w sprawie szczecińskiego szpitala. Co to oznacza dla miasta?

Piotr Krzystek: Formalnie nie mamy informacji o wtorkowej decyzji. Ostatnie postanowienie komisji w tej sprawie mamy z 1994 r. Wtedy komisja umorzyła postępowanie. Jeżeli komisja obecnie uznała, że wznowienie postępowania jest bezzasadne, to pozostaje pytanie, czy gmina Szczecin jest zainteresowana prowadzeniem przez siostry boromeuszki działalności w Szczecinie. My na to jesteśmy otwarci. Bo mamy pewne potrzeby, choćby w sferze społecznej.

Wobec tego czy gmina powinna przekazać były szpital miejski zakonowi?

- Łączyliśmy nasz szpital ze Zdrojami po to, by zwiększyć liczbę łóżek opieki długoterminowej, których nam brakuje. Za niespełna 9 mln zł z budżetu miasta został wybudowany piękny pawilon. I mamy tam dwa razy więcej łóżek długoterminowych niż było przy al. Wyzwolenia. Zakładaliśmy, że jeśli szpital zostanie przeniesiony, sprzedamy budynek, a pieniądze przeznaczymy na cele społeczne. M.in. na utworzenie domu pomocy społecznej dla seniorów. Mamy sporą grupę osób, które czekają na miejsce w takim domu nawet kilkanaście miesięcy. A będzie ich przybywało. Planowaliśmy także część pieniędzy przeznaczyć na żłobki. W trakcie procesu przekształceń zwróciliśmy się do sióstr boromeuszek z pytaniem, czy nie chciałyby tutaj prowadzić działalności. Czy nie są zainteresowane przejęciem szpitala. Odpowiedzi nie było.

Kiedy okazało się, że prowadzenie szpitala przez miasto jest nierentowne, rozważaliśmy różne warianty. Składaliśmy propozycję Pomorskiej Akademii Medycznej, także marszałkowi województwa. Marszałek mógł przejąć ten obiekt podczas łączenia szpitali. Ale ze względu na stan budynku - potrzebne są ogromne nakłady na remont - nikt go nie chciał.

Czytaj całość: Gazeta Wyborcza Szczecin

Brak tagów