Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Opatowski szpital. Dzierżawa z haczykiem

Gazeta Wyborcza Kielce | 2009-09-29

 Powiat opatowski bierze na siebie czteromilionowy dług szpitala, a budynek i sprzęt oddaje w dzierżawę. Ale jest haczyk - dzierżawca będzie musiał wykończyć budowę dwóch kondygnacji nowego szpitala budowanego od prawie 20 lat - informuje Gazeta Wyborcza Kielce.

Powiatowy szpital w Opatowie to najdroższa niedokończona inwestycja w służbie zdrowia w naszym województwie. Trwa już 19 lat i jej końca nie widać. Przez cały ten czas szpital działał w starym budynku, a ostatnio na kilku kondygnacjach nowego. Wciąż pozostaje do wykończenia kilka pięter. - Szacujemy, że trzeba na to 35,2 mln zł - mówi Gustaw Saramański, wicestarosta opatowski.

Szpital działał i się zadłużał. Obecnie dług to ok. 4 mln zł. - Może dla Kielc czy województwa to nieduża kwota, ale nasz powiat nie może już dłużej dokładać do służby zdrowia. Potrzebujemy pieniędzy na szkoły, drogi. Nie stać nas też na dokończenie tej inwestycji, a nie możemy szybko liczyć na tak duże pieniądze z budżetu centralnego, bo w tym i przyszłym roku będzie on pod znakiem kryzysu. Dlatego postawimy nowemu dzierżawcy warunek, że w określonym czasie musi wykończyć dwa piętra i rozpocząć w nich działalność - mówi Saramański.

Władzom udało się przekonać radnych do prywatyzacji. W środę zgodzili się na wydzierżawienie szpitala ze sprzętem niepublicznemu podmiotowi. Powiat będzie jednak musiał spłacić dług.

- Mamy nadzieję, że będziemy go spłacać z czynszu za dzierżawę - mówi Saramański.

Władze się spieszą, żeby nowy dzierżawca mógł rozpocząć działalność od 1 stycznia i przejąć od publicznego ZOZ-u kontrakt z NFZ-etem. Dlatego robiły już rozeznanie rynku. - Wysłaliśmy pytania do podmiotów zajmujących się zarządzaniem szpitalami. Mogę powiedzieć, że trzy-cztery są zainteresowane inwestycją u nas - mówi wicestarosta.

Co z ludźmi, czy nie stracą pracy? - Wręcz przeciwnie. Jeśli szpital się rozbuduje, to trzeba będzie nowych pracowników. A o płace jestem spokojny. W szpitalach, które poszły tą drogą, płace na przykład pielęgniarek wzrosły o 40 proc. - wylicza Saramański.

Powiat ma jeszcze inne zmartwienie. Niekończącą się budową zainteresowała się prokuratura. W ubiegłym roku kierownictwo placówki i powiatowe służby nie były bowiem w stanie wydać nawet połowy z rekordowej kwoty 24 mln zł, jakie otrzymały z budżetu państwa na dokończenie tej inwestycji. Do kontroli weszły służby wojewody i NIK. I wykryły szereg nieprawidłowości, m.in. umowy podpisywane przez dyrektora, które zamiast usprawniać inwestycję, powodowały jej opóźnienia.

Gazeta Wyborcza Kielce

Brak tagów