Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Dyrektor wprowadził dyscyplinę, lekarze chcą jego dymisji

Józef Matusz, Rzeczpospolita | 2009-09-08

118 z blisko 200 lekarzy Podkarpackiego Szpitala Wojewódzkiego w Krośnie złożyło wypowiedzenia z pracy. Domagają się jednego - dymisji dyrektora szpitala. Popierają go jednak inne grupy zawodowe - informuje Rzeczpospolita.

— Nie poddam się szantażowi grupy lekarzy, nie podam się do dymisji i nie zmienię systemu monitorującego dyscyplinę pracy lekarzy — odpowiada dyrektor Mariusz Kocój.

To właśnie wprowadzony w placówce system kontroli pracy lekarzy stał się kością niezgody między nimi, a dyrektorem. Od kilku tygodni wszyscy pracownicy, łącznie z dyrekcją mają karty magnetyczne, które monitorują czas pracy zatrudnionych w szpitalu osób. System wyłapuje każde spóźnienie, wyjście w trakcie lub pod koniec dyżuru. Muszą się z tego tłumaczyć i pisać usprawiedliwienie, dlaczego się spóźnili lub wcześniej wyszli z pracy. Na szpitalnych korytarzach zainstalowano też kamery. Dyrektor zapowiedział, że nie będzie tolerował spóźnień i wyjść z dyżuru w celach prywatnych bez zgody pracodawcy. Tłumaczy, że skoro taki system obowiązuje w większości zakładów pracy, to również lekarze powinni to zaakceptować. Ubolewa, że pacjenci muszą czekać w kolejkach i nie mogą się rejestrować przez cały dzień tylko w określonych godzinach. Dlatego też postanowił ukrócić obowiązującą w tym szpitalu od lat tradycję systemu pracy ustanowioną przez samych lekarzy. Zapowiedział, że skończyły się czasy, że lekarz schodził z dyżuru kiedy chciał, a później tłumaczył się, że był zmęczony.

Lekarze nie potwierdzają, że zarzewiem konfliktu jest tylko system monitorujący dyscyplinę ich pracy. Twierdzą, że dyrektor ich lekceważy i konfliktuje środowisko lekarskie.

Ze stanowiskiem lekarzy nie zgadzają się inne grupy zawodowe w szpitalu. — Wreszcie mamy dyrektora, który równo traktuje wszystkich, a nie tylko wyróżnia lekarzy — mówią pielęgniarki. Lekarze nie zamierzają ustąpić. Zagrozili, że skrócą okresy wypowiedzenia upływające w listopadzie.


Rzeczpospolita

08 września 2009r.

Brak tagów