Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Długi szpitali nie rosną

Rzeczpospolita | 2009-08-21

Poprawiła się jakość zobowiązań służby zdrowia. Przewidywania są jednak złe - czytamy w Rzeczpospolitej.

 

Na koniec pierwszego półrocza szpitale i przychodnie miały ponad 9,65 mld zł długów. To o 26 mln zł (0,3 proc.) więcej niż rok temu i jedna piąta pieniędzy, jakie w 2009 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wyda na świadczenia medyczne dla ubezpieczonych.

Przez ostatni rok poprawiła się jakość zobowiązań placówek. W długach służby zdrowia 2,3 mld zł to kredyty, których termin płatności już minął. W ciągu roku wysokość zobowiązań wymagalnych zmniejszyła się o 300 mln zł. Tak wynika z najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia. – Szpitale od lat są oddłużane przez państwo, a potem zadłużają się powoli do wysokości 10 mld zł – mówi Marcin Tomalak, ekspert Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Dodaje, że dopóki właściciele szpitali, głównie samorządy, rzeczywiście nie będą zdeterminowani do restrukturyzacji długów służby zdrowia, te wciąż będą rosły.

Według niego za ciągłe „rolowanie” długów w szpitalach nie odpowiadają jedynie niskie nakłady na służbę zdrowia: – Potrzebna jest zmiana stylu zarządzania, w tym niestety zmniejszenie zatrudnienia.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w niektórych szpitalach 80 – 90 proc. wszystkich pieniędzy, jakie placówka dostaje na świadczenia medyczne, przeznaczane jest na wynagrodzenia dla personelu.

W terminie długów nie płaciło 445 z 613 szpitali. Długi wymagalne ma 82 proc. tych placówek, dla których organem założycielskim jest powiat, i 77 proc. szpitali miejskich. Z danych resortu wynika, że najwięcej zaległości to niezapłacone rachunki za leki i materiały potrzebne w szpitalach – to ponad 1,2 mld.

Dyrektorzy szpitali nie mają złudzeń. – Gwałtownie spada rentowność szpitali. Jeśli nic się nie zmieni, nasza sytuacja w ciągu kilku miesięcy mocno się pogorszy – mówi Krystyna Barcik, dyrektor szpitala w Legnicy. Placówki na Dolnym Śląsku mają umowy z NFZ tylko do października. Dyrektorzy liczyli, że – podobnie jak to było w poprzednich latach – pod koniec roku NFZ będzie miał więcej pieniędzy i uda się wynegocjować lepszy kontrakt.

– Ale zaproponowano nam stawki, które są niższe niż w I połowie roku. Tylko na dwóch ostatnich miesiącach roku tracimy 2 miliony. Szpital zacznie przynosić straty – mówi Barcik. Obawia się, że szpitale wpadną w kolejne kłopoty finansowe, gdy nie dostaną pieniędzy za tak zwane nadwykonania, czyli pomoc dla pacjentów przyjętych ponad kontrakt z NFZ. – Przyjęliśmy chorych za 6 mln zł. Fundusz chce nam za nich zapłacić 1 mln. Żeby ograniczyć stratę, już przestałam przyjmować pacjentów na planowe operacje na neurochirurgii. Operowani są tylko chorzy, których życie jest zagrożone – dodaje Barcik. Eksperci uważają, że sytuacji finansowej w służbie zdrowia nie poprawi prowadzony przez rząd Donalda Tuska program wsparcia finansowego dla samorządów, które przekształcą swoje szpitale w spółki. Umorzone mają zostać przede wszystkim zobowiązania publicznoprawne.

 

Rzeczpospolita

Brak tagów