Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Miasto chce przejąć szpital pulmonologiczny

Gazeta Wyborcza | 2009-08-20

Prezydent Rzeszowa chce przejąć szpital pulmonologiczny, którego chętnie pozbędzie się urząd marszałkowski, bo dzięki temu będzie miał mniej kłopotów. Wszyscy deklarują, że ani pacjenci, ani pracownicy nie stracą na tych zmianach. Czy tak rzeczywiście będzie?

Pan Krzysztof Gross z Rzeszowa mówi, że gdyby nie lekarze ze Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc przy ulicy Rycerskiej w Rzeszowie, już dawno by nie żył. - Paliłem przez wiele lat i teraz mam przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Doszło już do tego, że miałem kilka zapaści i nieprzytomny trafiałem do szpitala pulmonologicznego. Dzięki temu, że szpital jest blisko, żyję. Ale co będzie, jak ten szpital zostanie zlikwidowany albo przeniesiony poza Rzeszów? - pyta. Pana Krzysztofa i wielu innych pacjentów zaniepokoiły pojawiające się informacje, że Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc może zostać przejęty przez szpital miejski.

Zaniepokojeni są także pracownicy szpitala. - Nikt merytorycznie nie konsultował z nami takiego pomysłu. Boimy się, że jeśli będzie brana pod uwagę tylko ekonomia, działalność naszego szpitala zostanie bardzo ograniczona - mówią.

Lekarze podkreślają, że szpital ma najwyższy III poziom referencyjności. W placówce kompleksowo leczeni są pacjenci z chorobami układu oddechowego. - Nasz szpital kojarzony jest głównie z gruźlicą, ale leczymy pacjentów z chorobami cywilizacyjnymi, m.in. z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, astmą i różnymi alergiami. Prowadzimy jedyny na Podkarpaciu oddział chirurgii klatki piersiowej. Od roku mamy jeden z najnowocześniejszych, nie tylko w regionie, bloków operacyjnych. Rocznie wykonujemy ponad 700 operacji - wyliczają lekarze.

Do szpitala pulmonologicznego przy Rycerskiej trafia bardzo wielu pacjentów z nowotworami płuc. Tu są diagnozowani, operowani i poddawani chemioterapii. Szpital ma najnowocześniejszy sprzęt do wczesnego diagnozowania nowotworów i guzów śródpiersia. Ma także bardzo nowoczesne laboratorium prątka.

Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc to oprócz szpitala także zespół poradni, które rocznie przyjmują ok. 25 tys. pacjentów. - Odczulamy, leczymy tlenem, od kilku lat prowadzimy ośrodek leczenia zaburzeń oddychania w czasie snu i diagnozujemy obturacyjny bezdech senny. W całym województwie są zaledwie dwa takie ośrodki - przypominają lekarze. Szpital od kilku lat jest w pełni skomputeryzowany, wyniki badań od dawna są przesyłane z laboratorium na oddziały. Inne szpitale dopiero się do tego przygotowują. Ma 3 mln zł zaległości - niewielki, nawet jak na warunki podkarpackie, dług, dlatego pracownicy nie rozumieją, dlaczego urząd marszałkowski chce się pozbyć właśnie ich placówki.

- Rzeczywiście, pojawiła się taka możliwość - przyznaje Kazimierz Ziobro, wicemarszałek województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia. - Ponieważ do 2013 roku musimy dostosować szpitale do nowych warunków sanitarnych i technicznych, a brakuje nam ponad 300 mln zł. Chętnie przekazalibyśmy podległe nam szpitale samorządom. Do tej pory jedynie prezydent Rzeszowa wyraził zainteresowanie przejęciem Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc, dlatego rozważamy tę propozycję - mówi marszałek Ziobro.


Gazeta Wyborcza

Brak tagów