Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Biegli sądowi chcą więcej zarabiać

Życie Warszawy | 2009-08-20

– Nie wpisujcie się na listy biegłych sądowych – apeluje do medyków szef Okręgowej Rady Lekarskiej. W ten sposób chce wymusić zmianę przepisów - informuje Życie Warszawy.

Chodzi też o pieniądze

W tym roku kończy się pięcioletnia kadencja biegłych sądowych w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. – Dopóki nie zmienią się przepisy dotyczące biegłych, nie będziemy zachęcać do przedłużania kadencji ani namawiać lekarzy do bycia biegłymi.

Wręcz przeciwnie: będziemy im to odradzać – zapowiada Andrzej Włodarczyk, przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej.Już teraz sądy narzekają, że mają zbyt mało ekspertów, którzy mogą wydawać specjalistyczne opinie. Efekt jest taki, że na opinię sąd musi czekać nawet rok.

– Teraz najbardziej brakuje nam pulmonologów, dermatologów i reumatologów – informuje sędzia Marcin Łochowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Dlaczego lekarze nie chcą być biegłymi? – Bo wynagrodzenia za opinie dla biegłych lekarzy są żenująco niskie – mówią.

Są to kwoty z reguły w granicach 200 – 300 zł. Tyle otrzymuje lekarz za przeanalizowanie dokumentacji medycznej, zapoznanie się z aktami sprawy, zbadanie pacjenta i sporządzenie opinii. – Dodatkowo biegły ma kontakt niejednokrotnie z roszczeniowymi lub agresywnymi stronami – dodaje sędzia Łochowski.

– Niestety, biegli nie mają statusu tzw. urzędnika publicznego, nie podlegają więc ochronie prawnej – dodaje Włodarczyk. – Są narażeni na to, że gdy wystawią opinię niekorzystną dla którejś ze stron, mogą być szykanowani, straszeni, podlegać różnego rodzaju naciskom. Trzeba zmienić przepisy – tłumaczy Andrzej Włodarczyk.

A lekarze dodają, że sądy nie szanują ich czasu. – Gdy byłem biegłym, musiałem kilka razy stawiać się w sądzie, a rozprawy były odwoływane. Nikt mnie o tym nie informował. Traciłem czas, chociaż mógłbym przeprowadzać operacje – mówi wybitny lekarz, który poprosił sąd o skreślenie z listy biegłych.

 

Życie Warszawy

Brak tagów