Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Chorzy na raka nerki proszą o ratunek

Gazeta Wyborcza | 2009-08-14

edyne dostępne leki, które mogą im pomóc, są za drogie. Ze 120 chorych z poznańskiej kliniki leczy się nimi tylko kilkunastu. Szpital i NFZ nie mają na nie pieniędzy - informuje Gazeta Wyborcza.

- Mam 64 lata, mogę chodzić, jestem sprawny i chciałbym jeszcze pożyć. Rak nerki mnie zabija, z dnia na dzień czuję się coraz gorzej. A to jedno, jedyne lekarstwo, które może mi pomóc, jest za drogie. Szpitala nie stać, NFZ nie refunduje. Jak mam umierać, skoro wiem, że istnieje lek, który mi pomoże, że jest na wyciągnięcie ręki? - mówi Janusz Kosiarski, pacjent kliniki onkologicznej w Poznaniu przy ul. Łąkowej, jednego z dwóch ośrodków w Polsce leczących chorych na raka nerki.

Rak nerki jest rzadką chorobą, mimo to do kliniki onkologicznej przy ul. Łąkowej rocznie zgłasza się od 100 do 120 chorych. Choć w Polsce od niedawna są dostępne najskuteczniejsze leki najnowszej generacji, które mogą im pomóc, nie wszyscy pacjenci mogą z nich korzystać. Leki są bardzo drogie: miesięczna kuracja to koszt od kilkunastu do 30 tys. zł. Od początku roku w Wielkopolsce tylko kilkunastu chorych otrzymało możliwość takiego leczenia. Pozostałym zostaje powszechnie dostępny interferon. - Ten lek, według najnowszych doniesień, jest najmniej skuteczny i z tego powodu, oraz częstych działań niepożądanych, jest na całym świecie wycofywany ze stosowania - tłumaczy dr Piotr Tomczak, ordynator onkologii w klinice. Z tych powodów nie wszyscy chorzy mogą zażywać interferon. Pacjenci mogą też leczyć się w ramach badań klinicznych (w których podczas leczenia ocenia się nowe formy terapii lub nowe, jeszcze niezarejestrowane leki), ale też nie wszyscy kwalifikują się do badań. - Poza tym część pacjentów podchodzi do badań nieufnie, obawiają się m.in. powikłań i nie wyrażają na nie zgody - zaznacza dr Tomczak. - Pacjent powinien mieć taki sam dostęp do każdej z tych opcji, powinien mieć wybór: czy najnowsze leki, czy badania kliniczne - twierdzi.

 

Gazeta Wyborcza

Brak tagów