Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Kryzys w NFZ

Gazeta Wyborcza | 2009-08-11

Ponad miliard złotych zabrakło Narodowemu Funduszowi Zdrowia do domknięcia budżetu. Mniej pieniędzy wpływa od ubezpieczonych, a wydatki wzrosły. Prezes NFZ sięgnął po żelazne rezerwy i namawia rząd do podniesienia składki zdrowotnej - czytamy w Gazecie Wyborczej.

Finansowi eksperci rządu robią właśnie przymiarki do przyszłorocznego budżetu. Przeglądają wydatki ministerstw i rządowych agencji. Tak natknęli się na nieplanowany wydatek w NFZ - 700 mln zł na refundację leków. O tyle więcej trzeba będzie wydać do końca roku na dopłaty do medykamentów kupowanych na recepty.

To wynik zmian na listach refundacyjnych przygotowywanych przez minister zdrowia Ewę Kopacz - przybywało nowoczesnych, ale też drogich leków. Pacjent płaci za nie więcej niż za stare leki, ale też więcej dopłaca budżet.

Nowa lista leków refundowanych miała wejść wiosną. Nie ma jej do dziś. Według naszego rozmówcy z rządu decyzja o nowelizacji listy została wstrzymana ze względu na brak pieniędzy. - Gdybyśmy sobie ją zafundowali, byłby dramat - mówi informator "Gazety".

Ale drogie leki to dopiero początek problemów w NFZ.

Gdy zimą z powodu kryzysu premier kazał szukać oszczędności w resortach, minister zdrowia Ewa Kopacz znalazła około 340 mln zł. Aż jedną trzecią oszczędziła na przeszczepach, za które dotychczas płaciło ministerstwo. Koszty operacji po prostu przerzuciła na Fundusz. To kolejny wydatek ponad plan NFZ. Do tego większy niż się wstępnie wydawało. Minister kupowała zabiegi taniej, bo może negocjować inną cenę z każdym szpitalem. NFZ musi płacić za tę samą procedurę jednakowo w całej Polsce. W efekcie za taką samą liczbę przeszczepów NFZ zapłaci 123 mln zł, czyli o 20 mln zł więcej niż zapłaciłby resort.

Dodatkowe wydatki pociągnęły też decyzje o leczeniu rzadkich chorób genetycznych - 50 mln zł - i hemofilii - ok. 100 mln zł. (O program profilaktyczny, który uchroniłby dzieci z hemofilią przed kalectwem, apelowała "Gazeta").

Fundusz ma też dłużnika, od którego trudno wyegzekwować należność - budżet państwa. Za opiekę medyczną nad nieubezpieczonymi dziećmi, kobietami w ciąży, osobami uzależnionymi Ministerstwo Zdrowia zalega 105 mln zł (40 mln za 2008 rok i 65 za sześć miesięcy tego roku). Czy i kiedy zapłaci? Resort dał wymijającą odpowiedź: "Przygotowana została umowa dotycząca szczegółów przekazywania tych środków. Umowa ta w najbliższym czasie zostanie podpisana i wejdzie w życie".

Jak dziś otoczenie premiera ocenia decyzje Kopacz o dociążeniu NFZ? - W pierwszym kwartale sytuacja gospodarcza wyglądała lepiej. Można było przesuwać procedury, bo rosły wynagrodzenia i odpis składkowy z podatków. Wydawało się to bezpieczne.

więcej w Gazecie Wyborczej

Brak tagów