Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Ubezpieczenie tylko dla wytrwałych

Anita Karwowska/Dziennik Metro | 2009-07-17

W tym roku rekordowo dużo Polaków korzysta z Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. W dużych miastach po kartę przychodzi do siedziby NFZ nawet tysiąc osób. Na wydanie dokumentu trzeba czekać czasem do trzech godzin - podaje dziennik Metro.

Po kartę, która uprawnia ubezpieczonych mieszkańców 31 krajów Europy do bezpłatnego leczenia za granicą, w Warszawie i Wrocławiu codziennie przychodzi ponad tysiąc osób. W Lublinie, Szczecinie i Olsztynie - ponad pięćset. Prawdziwy rekord należy jednak do Katowic - tam w lipcu co dzień urzędnicy wydają niemal dwa tysiące takich zaświadczeń. - Kartę odbierałem w tym tygodniu. Przede mną było sto osób, czekałem godzinę. Kobieta z kolejki pocieszała: "Dziś jest i tak nieźle. Kilka dni temu było trzystu chętnych" - opowiada Krzysztof Olszański, który kartę odbierał w warszawskim oddziale NFZ. - Miałem szczęście, bo wielu ludzi przede mną zrezygnowało. Inaczej stałbym znacznie dłużej - kontynuuje.

Mimo takiego oblężenia, oddziały Funduszu zwykle tylko jeden dzień w tygodniu pracują dłużej. Zazwyczaj urzędnicy kończą pracę o 16.

- W godzinach największego szczytu rzeczywiście trzeba poczekać dwie-trzy godziny. Po sezonie trwa to zaledwie kilka minut - przyznaje Karol Ługowski z lubelskiego NFZ. Wniosek o kartę można też wysłać pocztą. Wtedy na przysłanie karty czeka się ponad tydzień.

Wszystko mogłoby iść szybciej, gdyby urząd skierował do obsługi klientów więcej pracowników. Tymczasem przy wydawaniu kart pracuje najwyżej kilka osób - w Warszawie dwanaście, w Katowicach dwie, we Wrocławiu siedem. - Więcej stanowisk nie utworzymy, ponieważ nie mamy na to miejsca. Poza tym, nie ma potrzeby w to inwestować, zwłaszcza, że brakuje nam 200 mln zł na leczenie i refundację - tłumaczy Wanda Pawłowicz z mazowieckiego oddziału Funduszu. - Poza tym kolejki są długie też dlatego, że wiele osób nie ma ze sobą dowodu ubezpieczenia i sprawę trzeba wyjaśniać - twierdzi.

Zapytaliśmy, czy kart nie mógłby wydawać pracodawca. - Wydanie EKUZ wiąże się z przyjęciem często bardzo poważnych kosztów leczenia ubezpieczonej osoby za granicą. Tylko NFZ, który finansuje to leczenie, ma prawo wydać stosowny dokument - tłumaczą urzędnicy.

Zainteresowanie europejskimi kartami z roku na rok rośnie. W 2005 r. NFZ wydał ich ok. 860 tys. Rok temu - 1,1 mln. W tym roku będzie ich znacznie więcej, bo tylko w pierwszym półroczu było ich już 605 tys.

Kartę wprowadziła cztery lata temu Komisja Europejska. Dokument daje prawo do pomocy medycznej w Norwegii, Liechtensteinie, Islandii i Szwajcarii i krajach Unii. W całej Europie kartą posługuje się 173 mln osób.

 

Dziennik Metro 17.07.09

Brak tagów