Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Bilans w szpitalach: Kto zyskał? Kto stracił?

Mirosława Dulat, Gazeta Wyborcza Gorzów | 2009-07-14

Lubuskie szpitale podsumowały już finanse za ub. r. Analiza zysków i strat będzie jednym z decydujących dokumentów przy przekształcaniu lecznic w spółki. Bardzo dobrze wypada Zielona Góra. Gorzowski szpital nadal tonie w długach - podaje GW.

Zdecydowanie najlepiej w zestawieniu wypadł szpital w Zielonej Górze. Lecznica zakończyła 2008 r. z blisko 10 mln zł zysku. Do tej pory takiego rezultatu nie udało się osiągnąć żadnemu lubuskiemu szpitalowi. - To efekt kilku czynników. Prowadzimy ścisłą kontrolę nad każdą komórką w szpitalu. Każdy oddział ma swój własny budżet, którego musi się trzymać. Za ekonomikę oddziałów są odpowiedzialni również poszczególni ordynatorzy. Oczywiście są oddziały, które nie przynoszą zysków. Wówczas ustalamy poziom deficytu, którego ordynator również musi pilnować - tłumaczy Waldemar Taborski, dyrektor zielonogórskiego szpitala.

Zysk zanotowały również szpitale w Ciborzu (3,4 mln zł) i Torzymiu (830 tys. zł). Ujemny wynik ma lecznica w Międzyrzeczu. - W szpitalu niedawno zmienił się dyrektor. Przeprowadził on już analizę rentowności oddziałów. Koncepcję zmian zweryfikował we współpracy z lubuskim oddziałem NFZ, w trakcie przygotowania jest program reorganizacji szpitala - tłumaczy Elżbieta Polak.

Zdecydowanie najgorzej wypada lecznica w Gorzowie. Po stronie strat szpital ma ponad 17 mln zł. Może się więc okazać, że ujemny wynik finansowy będzie przeszkodą do przekształcenia w spółkę. - Zgodnie z rządowymi założeniami pod uwagę bierze się stan właśnie na koniec 2008 r. Całkowite zadłużenie szpitala ciągle sięga 250 mln zł. W tym pożyczki i kredyty z poprzednich lat to 138 mln zł - wylicza Polak.

Największym problemem przy uzyskaniu dotacji z budżetu państwa może być pożyczka, jakiej szpitalowi udzielił zarząd województwa. W 2007 r. ekipa poprzedniego marszałka Krzysztofa Szymańskiego (PO), podjęła decyzję o pożyczeniu lecznicy 87 mln zł. - W ub. tygodniu spotkałam się z minister zdrowia Ewą Kopacz. Zarząd województwa będzie się starał o dotację także na tę część zadłużenia, chociaż może to być trudne - tłumaczy Polak.

Andrzej Szmit, dyrektor gorzowskiej lecznicy, musi teraz co miesiąc przedstawiać marszałkowi raport z działalności placówki. Ścisłe kontrole to nie wszystko. Szpital dostanie pieniądze na realizację siedmiu projektów unijnych m. in. 4,5 mln zł na zakup nowego rezonansu magnetycznego.


Gazeta Wyborcza Gorzów 14.07.09

Brak tagów