Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Endokrynolog przyjmie w styczniu 2011 roku

Marzena Kasperska, Gazeta Wyborcza Wrocław | 2009-07-09

Nawet półtora roku muszą czekać wrocławianie na wizytę u endokrynologa. - Albo chory nie doczeka tej wizyty, albo zapłaci za konsultację w prywatnym gabinecie - mówią lekarze - czytamy we wrocławskiej Gazecie Wyborczej.
 

Zdrowie Przychodnia przy ul. Dobrzyńskiej jest jedną z największych we Wrocławiu. Zatrudnia sześciu endokrynologów. Na liście oczekujących na przyjęcie 450 nazwisk. Ostatni zapisany pacjent trafi do gabinetu specjalisty w styczniu 2011 roku. - To chorzy, którzy czekają na pierwszą wizytę. Pacjentów w trakcie leczenia rejestrujemy na bieżąco - mówi dyrektor przychodni Maciej Sokołowski.


Nieco lepiej jest w pozostałych placówkach, ale i w nich nie ma szans na szybką pomoc. - Do końca roku już nie rejestrujemy. Około września można już się pomalutku próbować dowiedzieć, kiedy będziemy zapisywać na przyszły rok - informują w przychodni Akademickiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej. Limit miejsc wyczerpał się też w kilku innych poradniach. W pozostałych pacjenci będą rejestrowani we wrześniu na październik, listopad i grudzień, ale szanse na dostanie się do lekarza są niewielkie.


W przychodni endokrynologicznej przy szpitalu woskowym zapisy odbywają się co kwartał. - Gdybyśmy w styczniu rejestrowali na cały rok, to po kilku dniach, nie byłoby miejsca aż do końca grudnia - mówi dr Renata Tuchendler, ordynator oddziału endokrynologicznego.


Dr Tuchendler przyznaje, że poradnie endokrynologiczne są deficytowe i nie ma chętnych do ich prowadzenia. - Zlecam pacjentowi badania, które kosztują około 120 zł. Tymczasem za konsultację nie dostanę z NFZ-etu nawet połowy tej kwoty. Dlatego dyrektorzy szpitali i przychodni bronią się przed "drogimi" pacjentami.


Gazeta Wyborcza Wrocław 09.07.09

Brak tagów