Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Niepubliczne szpitale muszą bardziej się pilnować

Anita Karwowska/Dziennik Metro | 2009-07-07

Działa już pierwszy szpital przekształcony w ramach rządowego programu. Od 1 lipca w Bytowie zamiast szpitala powiatowego jest spółka prawa handlowego. Priorytetem jest dla nas leczenie pacjentów ubezpieczonych - zapewnia prezes nowej spółki.

Bytowska lecznica to typowy szpital powiatowy z oddziałem wewnętrznym, pediatrią, chirurgią, ginekologią, oddziałem noworodkowym i OM-em. Rocznie leczy się tu ok. 11 tys. pacjentów. Powiat zgodził się wziąć na siebie długi szpitala, a w ich spłacie pomoże teraz rząd. Z programu "Ratujmy Polskie szpitale" chce skorzystać ponad sto placówek. Na ich oddłużenie Ministerstwo Zdrowia ma w tym roku do wykorzystania 1,1 mld zł, a do 2011 r. może to być nawet 2,7 mld zł.

Rozmowa z Piotrem Karankowskim, prezesem Szpitala Bytowskiego Spółki z o.o.

Przed czym bytowska lecznica została uratowana?
- Szpital dostał drugą szansę, bo uciekł przed spiralą długów. Jego 14 mln zł zobowiązań przejął samorząd, który teraz na spłatę połowy tych długów dostanie pieniądze od rządu.

Działacie jako spółka od tygodnia. Co się zmieniło?
- Na początek powiem o tym, co się nie zmieniło. Przejęliśmy stary kontrakt z NFZ i nadal priorytetem jest dla nas leczenie ubezpieczonych pacjentów. Myślę więc, że z punktu widzenia pacjenta nic się nie zmieniło.

Ale przekształcenie w spółkę służy właśnie temu, by sytuacja pacjentów zmieniła się na lepsze.
- Na to musimy poczekać, aż szpital zacznie zarabiać. Nastawiamy się więc także na wcześniej niemożliwą działalność komercyjną. Planuję otworzyć poradnię diagnostyczną, w której będzie wykonywany rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa.

 

Dziennik Metro 07.07.09

Brak tagów