Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Serce może nie wytrzymać

Ewa Zwierzchowska/Życie Warszawy | 2009-06-01

Na wizytę u niektórych specjalistów w tym roku już nie ma szans. NFZ odsyła warszawiaków do Ostrołęki. Najbardziej oblegani są kardiolodzy. Onkolog przyjmie, ale chemioterapia dopiero w styczniu - podaje ŻW.
 

Jak wynika z internetowej listy „kolejkowej” NFZ, w poradni na Solcu do kardiologa czeka się 120 dni, na Banacha 126 dni.Oblegani są też endokrynolodzy. W szpitalu przy ul. Wołoskiej pierwsza wizyta za 60 dni, przy Banacha prawie za 200.

W Szpitalu Bielańskim są pojedyncze miejsca na listopad i grudzień. Podobnie jest z innymi specjalnościami. W lecznicy przy Banacha chirurg naczyniowy przyjmie najwcześniej za 142 dni, a specjalista w poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej przy Lindleya za 110 dni. W poradni ortopedycznej w Konstancinie grafik to czysty koszmar – wizyta za 390 dni.

Chorzy na raka z publiczną służbą zdrowia w stolicy nie przeżyją. Wprawdzie do onkologa dostaną się za 50 dni, ale na leczenie, np. chemioterapię – za pół roku. Centrum Onkologii pęka w szwach, dziennie przyjmuje nawet 1200 chorych. – Nawet jak chory się zapisze, to w dniu wizyty czeka wiele godzin – mówi prof. Marek Nowacki, dyrektor Centrum Onkologii.

Teoretycznie, jeśli termin oczekiwania do specjalisty jest dłuższy niż 90 dni, pacjent może zadzwonić na ogólnopolską infolinię NFZ. Uzyska tu informację o wolnych terminach w innych ośrodkach. Ostatnio jednak chorzy ze stolicy są odsyłani do innych miast na Mazowszu, m.in. do Ostrołęki i Radomia.

Od stycznia do kwietnia poradnia w Centrum Onkologii zrealizowała już 132 proc. kontraktu obowiązującego do końca czerwca. Gabinet onkologiczny przy ul. Dąbrowszczaków – aż 245 proc.

W kardiologii najwięcej nadwykonań ma Vitamed – od 120 do 133 proc., zależnie od placówki. W ortopedii poradnia przy ul. Wawelskiej wykonała już kontrakt w 135,8 proc., CePeLek przy ul. Koszykowej w 133 proc., a poradnia szpitala urazowego św. Anny w 132 proc. Endokrynolodzy z CePeLek przy ul. Koszykowej umowę z NFZ zrealizowali w 189 proc., z MSWiA w 154,8 proc., a na Lindleya w 140 proc.

Za kolejki w stołecznych przychodniach w ubiegłym tygodniu wzięła się minister zdrowia Ewa Kopacz. Osobiście przepytywała dyrektorów. Nie wiadomo, co zaproponuje resort. – Najważniejsza w leczeniu jest diagnoza. Jej postawienie ułatwiłoby w stolicy system on-line.

Rejestracja w sieci oczyściłaby listę choćby z tych, którzy zapisują się do specjalisty w kilku poradniach – proponuje Bartosz Dominiak, radny SdPl, przewodniczący komisji zdrowia. – Może na początek wpisać w on-line 10 szpitali miejskich – proponuje.

 

Życie Warszawy 01.06.09

Brak tagów