Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

NFZ wycina specjalistów

Anita Karwowska/Dziennik Metro | 2009-05-27

Co najmniej 15 poradni specjalistycznych tylko na Mazowszu nie będzie przyjmować pacjentów, bo NFZ zaostrzył wymagania wobec pracujących w nich lekarzy. Kilkanaście lat pracy to zdaniem Funduszu za mało, by dobrze leczyć chorych - podaje Dziennik Metro.

Do ostatniej chwili dyrektorzy poradni specjalistycznych liczyli, że NFZ zmieni zdanie i wycofa się z pomysłu, by w poradniach pracować mogli jedynie lekarze danej dziedziny ze ściśle określonym stażem pracy. Do stycznia pacjentami mogli się tam zajmować medycy w trakcie specjalizacji (trwającej zwykle 5-6 lat) albo mający wieloletni staż pracy. Chociaż nowe wymogi Funduszu zaczęły obowiązywać już pół roku temu, NFZ wstrzymywał się z ich egzekwowaniem. - W lutym zaczęliśmy ostrzegać szpitale, że jeżeli nie dostosują się do naszych wymogów, zawiesimy kontrakt. Nie możemy dłużej tolerować pracy poradni, które nie zatrudniają specjalistów - mówi Agata Sochaczewska z mazowieckiego oddziału NFZ. Jak dowiedzieliśmy się w Funduszu, tylko na Mazowszu pracę musi wstrzymać ok. 15 poradni (z kilkuset). Ile w całym kraju? Nie wiadomo. W trudnej sytuacji są m.in. mali pacjenci w Ostrołęce. Szpital dowiedział się właśnie, że ma zamknąć cztery poradnie dziecięce: kardiologiczną, endokrynologiczną, diabetologiczną i gastroenterologiczną. Każda z nich miesięcznie przyjmowała ok. setki chorych. Fundusz uznał, że pracujący tam lekarze nie mają wystarczających kwalifikacji. W innych poradniach pomocy muszą szukać też pacjenci dwóch poradni z warszawskiego Instytutu Matki i Dziecka. Ten renomowany szpital, który podlega Ministerstwu Zdrowia, też nie spełnia wymogów urzędników z Funduszu. - Opiekę w poradni kardiologicznej właśnie stracili pacjenci, którzy związani są z nami od kilku lat - mówi Witold Strobel z IMiD. W sumie opiekę straci ok. 2 tys. chorych rocznie. - Fundusz wymógł na nas natychmiastowe wstrzymanie pracy. Nie mieliśmy wyjścia, pracownia już nie działa. Niewiele lepiej wygląda sytuacja poradni gastroenterologicznej. Do tej pory rocznie czterech specjalistów przyjmowało w niej ok. 6 tys. dzieci. Teraz pracować będzie tylko jeden - pozostali nie spełniają kryteriów.

 

Dziennik Metro 27.05.09

Brak tagów