Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Nie ma kto szkolić specjalistów

Ewa Zwierzchowska/Życie Warszawy | 2009-05-26

Na Mazowszu dramatycznie brakuje pediatrów i neonatologów. Za mało jest też ortodontów i geriatrów. Powód? Młodzi medycy nie są zainteresowani deficytowymi specjalnościami, a jeśli już się tacy znajdą, to nie ma ich kto kształcić - informuje ŻW.

Dłuższe kolejki do dobrze wyszkolonych lekarzy, konsultacje odwlekane o wiele miesięcy, płatne wizyty w prywatnych gabinetach zamiast w publicznej służbie zdrowia. To skutki malejącej liczby specjalistów. Na Mazowszu najbardziej brakuje pediatrów i neonatologów.

Prof. Andrzej Radzikowski, wojewódzki konsultant ds. pediatrii, przyznaje, że dziecięcy lekarze starzeją się w zastraszającym tempie. – Niektóre placówki musiały ściągnąć emerytów, 60-, a nawet 70-latków – alarmuje Radzikowski. Szacuje, że w stolicy brakuje aż 50 pediatrów.

A nowych medyków wcale nie przybywa. Specjalizację z pediatrii robi się aż pięć lat. – Młodych odstraszają też tragiczne warunki pracy w dziecięcych szpitalach i zbyt niskie pensje – podkreśla Radzikowski. Podobnie jest z neonatologami zajmującymi się noworodkami i wcześniakami.

– To trudna specjalizacja – mówi Katarzyna Paczek, dyrektor Mazowieckiego Centrum Zdrowia Publicznego. – W dodatku nie ma co myśleć o prywatnej praktyce. Neonatolodzy pracują w zasadzie tylko w szpitalach.Dyrektorzy stołecznych szpitali czują się bezradni. – Od miesięcy szukamy pediatrów, ale ich nie ma – przyznaje Jarosław Rosłon z Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego.

A sytuacja staje się wręcz dramatyczna. Od sierpnia dyrektorzy nie będą już mogli zatrudniać w poradniach lekarzy bez właściwej specjalizacji, np. internisty w charakterze pediatry.

 

więcej...

Życie Warszawy 26.05.09

Brak tagów