Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Substytuty bankowych kredytów dla szpitali

Kamil Marcyniuk, Specjalista ds. zakupu wierzytelności M.W. Trade | 2009-05-25
Substytuty bankowych kredytów dla szpitali

Kamil Marcyniuk, Specjalista ds. zakupu wierzytelności M.W. Trade

Segment publicznych placówek służby zdrowia to dość specyficzny – obok B2B i B2C – rynek. W wyniku trudnej sytuacji finansowej placówki publicznej służby zdrowia muszą samodzielnie szukać dodatkowych funduszy, aby nie doprowadzić do zamknięcia nierentownych oddziałów lub likwidacji placówki. Środki jakie szpitale otrzymują od Narodowego Funduszu Zdrowia są niewystarczające, aby utrzymać płynność finansową i zrealizować niezbędne inwestycje konieczne do prawidłowego funkcjonowania ZOZ-ów.

Banki nie dla szpitali

O bankowych kredytach zadłużone szpitale mogą tylko pomarzyć. Ze względu na nieelastyczność rozwiązań dostępnych na rynku - skorzystanie z kredytu bankowego jest dla szpitali praktycznie niemożliwe. Główną przyczyną, która nie pozwala im ubiegać się o dodatkowe finansowanie ze strony banków komercyjnych, jest brak zgody organów założycielskich na poręczanie kredytów. Ze względu na wysoki element ryzyka udzielane są one sporadycznie i na nieatrakcyjnych warunkach. Szpitale nie mają zatem zbyt dużego wyboru jeżeli chodzi o dostępne na rynku źródła finansowania, dlatego coraz częściej zwracają się w stronę podmiotów pozabankowych. Korzystanie z finansowania zewnętrznego, jakim jest kredyt lub pożyczka jest zjawiskiem normalnym i często obecnym w środowisku biznesowym. Ze względu na specyfikę sektora opieki zdrowotnej, który nastawiony jest na leczenie pacjentów, a nie osiąganie zysków, konieczne jest wprowadzenie takich uregulowań, które ograniczałyby poziom zadłużenia. Takie przepisy powinny być stworzone po to, aby nie powtórzyła się sytuacja podobna do tej w Pabianicach, który znalazł się na skraju bankructwa, ponieważ firma windykacyjna doprowadziła do egzekucji komorniczej z rachunków bankowych i wierzytelności z NFZ Szpitale nie są traktowane jak kredytobiorcy przez banki, gdyż nie są właścicielem majątku, w oparciu o który prowadzą niejako swoją działalność.


Substytut kredytu

Od kilku lat obserwujemy dynamiczny rozwój prywatnych firm udzielających kredytów placówkom. Rynek usług finansowych dostarczających bezpośrednie finansowanie dla sektora publicznego podlega w ostatnich latach procesowi profesjonalizacji. Firmy te dążą do wypracowania takiego modelu współpracy, w którym szpitale będą rozsądnie zarządzane, a instytucje parabankowe będą mogły osiągać dzięki temu korzyści finansowe. Spółki działające w sektorze restrukturyzacji finansów pomagają szpitalom regulować należności wobec dostawców oferując coraz to nowe produkty. Przykładowo, M.W. Trade proponuje zadłużonym placówkom produkt Hospital Fund, który pozwala na przeprowadzenie restrukturyzacji zobowiązań połączonej z doradztwem i wsparciem finansowym. Dzięki temu szpital zyskuje zdolność finansową na zamawianie usług, leków, opłacenie pracowników i pokrycie kosztów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania szpitala. M.W. Trade umożliwia też rozłożenie zobowiązań na dłuższe okresy, tak aby koszty bieżącej działalności szpitala w danym okresie były niższe. Placówki medyczne zdają sobie sprawę z tego, że koszty pożyczki uzyskanej od instytucji pozabankowej są zawsze wyższe od zaciąganych kredytów. Jednak niewątpliwym ich plusem jest szybkość, z jaką można środki finansowe otrzymać, w przeciwieństwie do banku, gdzie droga do uzyskania kredytu jest znacznie dłuższa. Ze względu na to, że pożyczki są tylko częścią usługi „Hospital Fund” procedura ich pozyskiwania jest szybsza i łatwiejsza niż w przypadku pożyczek lub kredytów bankowych. Warto również podkreślić, że koszt usług świadczonych przez instytucje parabankowe jest niższy od kosztów egzekucji komorniczej, które musiałby w takiej sytuacji ponieść szpital. Ponadto, firmy te same zwracają się do placówek medycznych i oferują im swoją pomoc, a umowy zawierane są na takich warunkach, aby spłata zaciągniętej pożyczki była jak najmniej odczuwalna dla kondycji finansowej publicznego zakładu opieki zdrowotnej. Inaczej wygląda to w przypadku instytucji bankowych, które traktują opiekę medyczną jako sektor wysoce ryzykowny i nie są skłonne do kredytowania szpitali.


Poza windykacją

Firmy z branży finansowania służby zdrowia są często, aczkolwiek błędnie, porównywane do firm windykacyjnych. Już zestawienie kluczowych założeń działalności firm z obu tych branż wykazuje liczne różnice. Podstawową działalnością instytucji parabankowych jest wsparcie w utrzymaniu płynności finansowej placówek medycznych, a więc pośrednio pomoc pacjentom. Natomiast głównym celem firm windykacyjnych jest dochodzenie zwrotu należnych pieniędzy, co w praktyce może oznaczać wejście na drogę sądową. Większość pożyczek szpitalom udzieliły trzy firmy. Są to notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW): M.W. Trade i Magellan oraz Electus.  Z tych trzech tylko M.W. Trade zdecydowała o ograniczeniu usług windykacyjnych na zlecenie, które negatywnie wpływały zarówno na kontakty z partnerami i możliwość efektywnej współpracy, jak i wizerunek firmy.


Przede wszystkim negocjacje

Typowi windykatorzy nie są na tym rynku dobrze postrzegani, dlatego problemy z płatnościami rozwiązuje się przede wszystkim za pomocą negocjacji. M.W. Trade w ramach produktu Hospital Fund nabywa wierzytelności szpitali od dostawców leków, sprzętu czy mediów. Nie zajmuje się jednak bezceremonialnym ich ściąganiem, lecz negocjowaniem mającym na celu zawarcie porozumienia określającego spłatę zobowiązań na warunkach dogodnych dla szpitala. Rozkłada płatności na raty i w wielu przypadkach kredytuje jego działalność. Tak, by starczyło do pierwszego i dłużej. Na tym głównie polega różnica pomiędzy działaniami firmy windykacyjnej, a firmy restrukturyzacyjnej. W przypadku windykacji zadłużony szpital nie ma nic do powiedzenia, natomiast przy restrukturyzacji firma zewnętrzna prowadzi rozmowy najpierw z placówką medyczną, a potem z wierzycielami. Zadaniem firmy restrukturyzacyjnej jest, po przejęciu wierzytelności szpitala, opracowanie sposobu ich spłaty i pokrycie roszczeń wierzycieli, a następnie ustalenie warunków, które szpital może zaakceptować, by spłacić długi w dogodnym czasie. To za zgodą szpitala podpisywana jest umowa cesji wierzytelności z jego dostawcami i długi zaciągnięte w różnych firmach łączone są w jedną całość. Następnie spłaty rozkładane są na długi okres. Jest to rozwiązanie, które satysfakcjonuje dwie strony - wierzyciele otrzymują pieniądze, a szpitale unikają egzekucji komorniczej i mogą prowadzić bieżącą działalność. M.W. Trade finansuje działalność ze środków własnych i osiągniętych zysków, emisji obligacji i kredytów bankowych. W efekcie zrestrukturyzowano już kilkadziesiąt szpitali.


Główne przyczyny zadłużania się SP ZOZ-ów

Panuje przekonanie, że skuteczność dyrektora przejawia się w oddźwięku medialnym na temat danej placówki, bo tylko w ten sposób politycy są w stanie usłyszeć „wołanie o pomoc”. Jest wielu świetnych dyrektorów – menedżerów szpitali w Polsce, którzy do prawidłowego funkcjonowania placówki potrzebują rozwiązania w postaci skutecznego dialogu z polityką, a nie jednorazowego umorzenia długów. Brakuje jednak, by państwo stworzyło im warunki do zarządzania szpitalem. Dług państwowych szpitali wynika przede wszystkim z zaniżonych przez NFZ kosztów leczenia, który nie nadąża z wyceną poszczególnych wartości usług medycznych. Szacuje się, że kwoty podawane przez NFZ są odpowiednie wartościom sprzed kilku lat, a ich aktualizacja powinna odbywać się na bieżąco tak, aby szpitale nie musiały dokładać do lecznictwa. Siłą rzeczy, ten system powoduje zaciąganie kolejnych kredytów i zobowiązań wobec Państwa, gdyż różnica między dofinansowaniem, a wartością rzeczywistą usług medycznych stale wzrasta. Uważam, że sektor finansowy powinien wspierać uzdrowienie systemu finansowania służby zdrowia. Niestety, ani rząd, ani banki nie chcą angażować kapitału w sektor o wysokim stopniu ryzyka. Zgodnie z prawem szpital nie może ogłosić upadłości, nie może też zbankrutować. Jedynym rozwiązaniem na ewentualne zamknięcie placówki jest jej likwidacja, ale likwidowanie szpitali jest działaniem ostatecznym, na które żadne państwo nie powinno się decydować. Ta cała sytuacja doprowadza szpitale do skrajnych posunięć: zwolnienia, brak wypłat, nie przyjmowanie pacjentów, czy strajki.