Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Kłopoty ze szpitalami uniwersyteckimi

Gazeta Wyborcza | 2009-05-19

Szpitale uniwersyteckie mogą być oddłużone za 5-10 lat. Potrzeba jednak dużo determinacji i akceptacji zmian przez personel. Z Jarosławem Kozerą rozmawia Gazeta Wyborcza.

Maciej Czarnecki: Zadłużone szpitale uniwersyteckie w Bydgoszczy to dla UMK tykająca bomba. „Biziel” ma 45 mln zł długów, „Jurasz” - 90 mln zł. Jeśli zostaną zlikwidowane, ich zobowiązania przejmie toruńska uczelnia.

Jarosław Kozera: Rzeczywiście, teoretycznie istnieje takie ryzyko. Realnego jednak nie ma. W praktyce szpitale uniwersyteckie są dla swoich regionów strategicznymi jednostkami. Przez to mogą liczyć na pomoc ze strony Ministerstwa Zdrowia. Poza tym rozpoczęły się działania, które złagodzą ujemne wyniki finansowe.

UMK powołał Centrum Konsultingowe dla obu szpitali w październiku ubiegłego roku. Widać już efekty waszej działalności?

- Jest jeszcze wcześnie, ale powiedzmy, że widać pierwsze oznaki polepszenia sytuacji. Zorganizowaliśmy wspólne przetargi dla obu placówek. Dzięki temu udało się np. zmniejszyć opłaty za komórki o jedną czwartą, a pracownicy mogą do siebie dzwonić za darmo.

Przygotowujemy szereg zmian. Doszliśmy w końcu do etapu, w którym dyrekcja, szefowie klinik, organy założycielskie rozumieją, że nikt nie załatwi za nich problemu restrukturyzacji. To ważny przełom. Realny scenariusz jest taki, że szpitale poprawią swe funkcjonowanie, będą z czasem oddłużane, zaakceptują fakt, że są podmiotem gospodarczym, takim quasi-przedsiębiorstwem.

 

Czytaj całość: Gazeta Wyborcza

Brak tagów