Szukasz sprzętu medycznego? Wypełnij darmowe zapytanie
Wypełnij darmowe zapytanie
MedicalOnline.pl wyszukuje najlepszych dostawców
i przesyła im Twoje zapytanie
Dostawcy przesyłają Ci oferty handlowe dotyczące zapytania
sprzęt medyczny
Wyślijzapytanie ofertowe

Blok operacyjny - duża inwestycja

Marta Jurga/PM | 2009-05-12
Blok operacyjny - duża inwestycja

Do gruntownej przebudowy dojść musiało, bo w ciągu tych lat zmieniły się wymogi, jakie powinny spełniać bloki operacyjne, by móc bez przeszkód przyjmować pacjentów.

Blok operacyjny - duża inwestycja

Oprócz czterech sal operacyjnych, na bloku znajdują się inne podstawowe pomieszczenia, m.in. sala do wybudzeń po np. znieczuleniach ogólnych czy pokój dla personelu.

Blok operacyjny - duża inwestycja

Wielospecjalistyczny Szpitalu Miejskim im. Dr E. Warmińskiego w Bydgoszczy

Osiem milionów złotych – tyle kosztowała całkowita przebudowa Bloku Operacyjnego w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Dr E. Warmińskiego w Bydgoszczy. Pełną parą działają już trzy z czterech supernowoczesnych sal operacyjnych.

Remont z końca 2006 roku to były pierwsze, tak poważne zmiany w funkcjonowaniu oddziału od momentu, kiedy powstał, czyli właściwie od blisko pięćdziesięciu lat. Wcześniej wykonywano jedynie drobne remonty, jak na przykład malowanie ścian.


Do gruntownej przebudowy dojść jednak musiało, bo w ciągu tych lat zmieniły się wymogi, jakie powinny spełniać bloki operacyjne, by móc bez przeszkód przyjmować pacjentów.

Znaczna suma


Należy także dodać, że w Polsce, przepisy regulujące kwestie lokalowe, sprzętowe są bardzo restrykcyjne, właściwie jedne z najsurowszych w Europie. Dlatego problem pozyskania funduszy na remont Bloku Operacyjnego był dla dyrekcji bydgoskiego szpitala priorytetem. Choć trwało to długo, w końcu udało się zebrać fundusze potrzebne na jego gruntowną przebudowę i wyposażenie w dobrą i nowoczesną aparaturę medyczną. –Osiem milionów to znaczna suma, dlatego tak długo to trwało – mówi dr Krzysztof Motyl, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. – Zakup potrzebnego sprzętu i całkowita przebudowa wyniosła 8 mln złotych.

Część pieniędzy na tę inwestycję zarezerwowali radni w miejskim budżecie. Niestety, środki na modernizację musiał też w kasie placówki znaleźć dyrektor szpitala. Tuż po zakończeniu remontu, czyli już blisko dwa lata temu, pełną parą ruszyły dwie z czterech sal operacyjnych. Pół roku temu do użytku oddano kolejną, trzecią salę. Na inaugurację działalności czeka właśnie czwarta sala. Aktualnie trwa jej dopasażenie w sprzęt medyczny. Jak tylko znajdą się jakieś wolne środki, by zakupić niezbędną aparaturę, będzie można i tę sale wykorzystać do działalności medycznej. Oczywiście, wszystko zależy też od kontraktu, jaki placówka podpisze z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nie od dziś wiadomo, że możliwości wielu bloków operacyjnych, wyposażonych w supernowoczesny sprzęt, pozostają niewykorzystane, gdyż szpital nie ma środków na przeprowadzanie takiej ilości operacji, na jaką mógłby sobie pozwolić dysponując pełną kadrą medyczną i bazą sprzętowo- lokalową.

Całkowita przebudowa i problemy


W Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy inwestycja, jaką była modernizacja bloku operacyjnego wiązała się z gruntowną przebudową całego pionu. Do istniejącego budynku szpitala trzeba było dobudować dodatkowe skrzydło. Teraz Blok Operacyjny znajduje się na drugim piętrze.  Wcześniej szpital dysponował trzema salami operacyjnymi. Ciekawostką jest, że teraz jedna z istniejących czterech sal zajmuje tyle miejsca, co wcześniej wszystkie trzy razem. Jest to oczywiście związane z nowymi normami lokalowo- technicznymi,  które musi spełniać szpital. Najtrudniejszą, a jednocześnie najdroższą częścią inwestycji, była zmiana wentylacji powietrza. Teraz na Bloku Operacyjnym przepływ powietrza jest laminarny, czyli jednokierunkowy. Ciśnienie wewnątrz bloku jest wyższe niż na zewnątrz, co zapobiega dostawaniu się na salę operacyjną jakichkolwiek bakterii. W projekcie nowego bloku uwzględniono też budowę specjalnych, nie krzyżujących się dróg: brudnej i czystej. To również sprzyja zachowaniu wysokiego poziomu sanitarnego na Bloku Operacyjnym i zmniejsza ryzyko zakażeń wewnątrzszpitalnych. Powszechnie wiadomo, że od jakiegoś czasu wszystkie placówki medyczne zwracają na to szczególną uwagę.

Oprócz czterech sal operacyjnych, na bloku znajdują się inne podstawowe pomieszczenia, m.in. sala do wybudzeń po np. znieczuleniach ogólnych czy pokój dla personelu.

Gruntowna przebudowa pomieszczeń pod Blok Operacyjny wiązała się z ograniczeniem jego działalności. Trzeba było wykorzystać każdy skrawek wolnego miejsca, na przykład częściowo zagospodarować korytarz. Były momenty, gdy załoga Bloku musiała operować chorych na oddziale ginekologii. Ale warto było – teraz pracuje się na Bloku idealnie.

Wywiad z dr Lechem Piotrowskim, kierownikiem Bloku Operacyjnego w Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy.


Od czego rozpoczęliście Państwo planowanie inwestycji?


Po pierwsze, trzeba było zadecydować, gdzie ten blok operacyjny będzie się znajdował. Już od początku wiedzieliśmy, że dotychczasowy metraż jest dla nas niewystarczający. Wybraliśmy więc projekt, w którym Blok jest umiejscowiony w dobudowanym do istniejącego budynku skrzydle. Zyskaliśmy nową, całkiem sporą powierzchnię, a przy tym zachowaliśmy bliskość innych oddziałów szpitalnych, czyli mamy teraz możliwość szybkiego i bezpiecznego przewiezienia chorego na stół operacyjny.

Co zmusiło szpital do tak gruntownej przebudowy?


Oczywiście tak jak zawsze i wszędzie - zmieniające się przepisy. Z roku na rok wymogi, jakie nakłada na nas Ministerstwo Zdrowia czy chociażby Sanepid są coraz bardziej restrykcyjne. Powiedziałbym, że jedne z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Bo na przykład, choćby w Niemczech, prawo łagodniej traktuje kwestie dostosowawcze bloków operacyjnych.

Czym kierowaliście się Państwo przy wyborze sprzętu medycznego?


 Przede wszystkim ceną, ale zwracaliśmy też uwagę na jakość proponowanej nam aparatury medycznej. Zanim podjęliśmy decyzję o wyborze określonego sprzętu, firmy produkujące taką właśnie aparaturę proponowały nam jej testowanie. Mogliśmy więc w praktyce sprawdzić, jak pracuje się na danym sprzęcie, jakie są jego zalety czy wady. I myślę, że podjęta decyzja jest słuszna.

Wybieraliście sprawdzone rozwiązania?


Muszę przyznać, że tak. Część aparatury, którą zakupiliśmy na nowy blok jest od tego samego producenta, który wcześniej wyposażał nasz szpital. Trzeba pamiętać, że postęp w produkcji sprzętu medycznego jest tak wielki, z dnia na dzień proponowane są nowe rozwiązania. Dlatego trzeba obserwować modernizację nowych oddziałów, jeździć po szpitalach, być tam, gdzie otwierane są nowe oddziały.
 

Brak tagów